Witam!
Zbliża mi się wesele u znajomego na które zostałem już zaproszony. Zostało co prawda jeszce dużo czasu ale zaczynam rozwarzać z kim pójść. Obecnie mam do wyboru 2 dziewczyny które mógł bym na to wesele wziąc.
Pierwszą dziewczyną jest znajoma która znam dosyć długo (odrazu mówię że za długo żeby coś działać w temacie seksu)
Byliśmy razem na kilku weselach bawiliśmy się dosyć dobrze ale ją zostawił bym na taką "opcę awaryjną"
Drugą sobą jest znajoma z lat szkolnych (podstawówka) HB9 zresztą zawsze mi się podobała tylko w tamtych czasach człowiek był głupi jeszcze. Ale tu zaczyna sie problem bo nie mam z nią kontaktu. Niby mieszkamy w tej samej miejscowości ale i tak widzę ją raz na jakieś pół roku i przewarznie nie ma czasu nawet słowa zamienić tylko "cześć" i tyle z gadki. Ostatnio chyba z rok temu udało mi się z nia pogadać chyba nawet całe 5 min... (no ku*** szał normalnie). Mógł bym załatwić do niej tel. ale z drugiej strony nie będzie to podejrzane jak zadzwonie i tak z niczego będe chciał sie spotkać?
Jak to teraz rozegrać żeby w jakiś sensowny sposób zaprosić ją na to wesele. Myślałem o tym żeby zorganizować jakieś spotkanie troche ja podkręcić a potem wyskoczyć z weselem. Tylko teraz pytanie jak to zorganizować żeby nie było że coś kombinuje?
Moim zdaniem powinieneś rozkręcić staro klasowe ognisko !!!
w związku z tym zapraszam cię jako osobę towarzyszącą na wesele."
W tym celu pogadaj z nią w formie organizatora.
Dzięki temu nie wzbudzisz jej podejrzeń a nawet wręcz przeciwnie. Gdy na tym ognisku będziecie się dobrze bawić po prostu powiedz "Dobra z ciebie imprezowiczka
Mimo tego co myślisz ja wybrałbym "koło awaryjne" bo dla mnie nie najważniejsze jest ile ma HB a to ,że jest wierna (co do tematyki seksu to nigdy nie jest za późno)
Powodzenia
Jeżeli chodzi o seks to ja bym stawiał na drugą opcje. Umów się z nią jak najszybciej i pokaż że warto z tobą spędzać czas. skoro masz jeszcze trochę czasu to może zdążysz ją ładnie nakręcić.
Jeżeli jedna z tych dwu to zdecydowanie druga!!! Pierwsza potraktuje twoja propozycje jako przysługę koledze.
Co do sposobu zaproszenia to pole popisu masz szerokie. MOzesz klasowe ognisko kręcić zeby ją podejśc albo po prostu zwyczajnie zaproponować imprę, że niby "kto mógłby mi towarzyszyć? najpierw pomyślałem o Tobie :)"
W sumie jesli ona nie zechce z Tobą iśc to w sumie jeden chuj jak ją zaprosisz
Z kolei jeśli założymy że ma ochotę to jak zagadasz z pomysłem będzie git
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Tak jak powyżej pisał: papusiek1
Wybierz opcje "Awaryjną" - (dziwna klasyfikacja kobiet) - opcja awaryjna...
To tak gdyby Ona zaszufladkowała Cię jako przyjaciel... albo gorzej przyjaciółka z fiutem...
Ta pierwsza przynajmniej Ci obciachu nie narobi... u Znajomego bo Cię zna, a Ty ją...
Jak wspomniałeś bawiliście się już kila razy...
Nie wywinie dziwnego numeru...
Nie wystawi Cię nagle, że nie może
Dobrze się pobawicie...
Nie byłbym taki pewny ja mówi stare przysłowie:(...)
"Cicha woda brzegi rwie(...)"
"Schizofrenik - rzadko biorę lekarstwa i się nie leczę(...)"
no toś my Ci doradzili...
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Opcja 1 - dwa głosy
Opcja 2 - dwa głosy
REMIS
Jesteś facetem masz jaja i rozum...
To zdecydujesz Sam...
Jak źle wybierzesz, to możesz żałować, więc, zastanów się dobrze...
Pomyśl o wszystkich za oraz przeciw i zadecyduj sam...
Jak na faceta przystało...
Całe życie będziesz się innych pytał co by zrobili na Twoim miejscu...
Naucz się podejmować decyzje i brać za nie odpowiedzialność!!
"Schizofrenik - rzadko biorę lekarstwa i się nie leczę(...)"
@x47zero
Czytaj ze zrozumieniem, kolega nie pytał tylko kogo wziąć, ale także jak to dobrze rozegrać, żeby nie wzbudzić w lasce nr2 podejrzeń, że specjalnie odnawia kontakt w sprawie osoby towarzyszącej do w/w wesela.
"Strach" to tylko rzeczownik
wg mnie organizowanie ogniska to zbyt duzo zachodu. skoro nie utrzymujecie kontaktu, to moze przyjsc na to ognisko i spedzac czas blizej innych znajomych. nie lepiej po prostu na nia wpasc i pogadac wiecej niz 5 min? jesli wiesz gdzie mieszka, to mozesz tam np biegac, jezdzic na rowerze i spacerowac. wpadniesz na nia predzej, czy pozniej. jesli sie postarasz to 2-3 dni wystarcza. albo poswiec kilka h i poczekaj na nia wieczorem jak bedzie wracac do domu/mieszknia i wyjdz z samochodu/zakretu i wadnij na nia. pozniej pociagnij to tak, zeby spotkanac sie ponownie. masz latwiesze zadnie niz podejscie do zupelnie obcej laski.
rydzykant
Telefon pomyłka...
Dzwonisz... (tylko pełna powaga)
Pytasz się o inną laskę (tylko nie jej najlepszej przyjaciółki - bo wszytko spalone)
Kiedy powie, że to pomyłka...(rozłączy się, to po zabawie)
Mówisz: Zaraz, (tu imię targetu) - z małym szokiem w głosie...
Jeśli nie poznała Cię po głosie...
Tu już masz zaciekawienie...
Szybkie zbudowanie Attraction...
(Tu sobie wymyśl otwieracz)+ NLS - patterny, słowa transowe( tylko bez przesady)
Przez telefon nie jest łatwo
To samo możesz zrobić spotykając ją realnie...
z tym tylko, że rozmowa telefoniczna max 3 minuty, w obu przypadkach dawkowanie z nutką niedosytu z jej strony...
Ale co ja mogę o tym wiedzieć
(...)
Ja tu tylko sprzątam...
"Schizofrenik - rzadko biorę lekarstwa i się nie leczę(...)"
Dzięki za wszelkie rady i ciekawe pomysły
O sposobie z telefonem gdzieś jusz słyszałem i nawet myślałem o takim czymś
Po głosie nie sądze żeby mnie poznała więc to byłby jakiś sposób
Pomijając to dowiedziałem się ostatnio że pracowała w takim jednym centrum medycznym planuje tam pojechać i jak na nią nie trafię zoriętować się w temacie podłapać nazwisko jakiegoś lekarza i niby tak z niczego zadzwonić i zapytać czy to dobry secjalista czy coś w tym stylu a w trakcie rozmowy wykręcić spotkanie tak zwyczajnie jak znajomi ze szkolnych lat
Wydaje mi się że to wyszło by tak dosyć naturalnie:) nawet jeżeli tam nie pracuje to i tak gadkę da się przełożyć na moje
"Jest tylko jeden sposób nauki. Poprzez działanie."
Paulo Coelho
Tylko dowiedz się, jaką specjalizacje, ma ten lekarza...
Byś o ginekologa nie pytał...
Może jest tam seksuolog... to mógłby być niezły temat(motyw) rozmowy...
albo jakiś inny dziwny specjalista:P
"Schizofrenik - rzadko biorę lekarstwa i się nie leczę(...)"