Moja luba dostała 2 zaproszenia na wesele, sęk w tym że w tym czasie mam zamiar wyjechac, zapytała mnie czy może wziąc kogoś na moje zastępstwo, odpowiedziałem że tak, jednak po głębszym przemyśleniu sprawy mam mieszane uczucia, tym bardziej że impreza jest daleko od miasta i koleś spędziłby z nią cały dzień, tańcząc dotykając się i prawdopodobnie nawet spał "za ścianą"... Wiem że moja do łatwych nie należy ale cholera wie, co o tym sądzicie panowie ?
a to musi iść z osobą towarzyszącą ?
ponadto twoja robota pewnie nie sprzyja związkowi niestety, taki trochę na odległość pewno
they hate us cause they ain't us
Nie koniecznie, teraz mam tak ustawioną robote że jestem codziennie w domu, i weekendy wolne, ale mniejsza z tym, jasne że nie musi "ale samej będzie nudno" a po drugie tak sobie myśle że to będzie dobry test dla niej i dla mnie, tylko pytanie jak się dowiem jeśli do czegoś dojdzie, wątpie że mi się wyspowiada co do joty
Jak do czegoś dojdzie to Ci nie powie. Na Twoim miejscu bym powiedział ze po przemyśleniu Ci się to nie podoba i tu nie chodzi o zaufanie. Tylko po prostu o to, ze jesteście razem i tak słabo to wygląda.
Pozdro!
Jak ma Cie zdradzić to Cię zdradzi i wcale jej wesele do tego nie będzie potrzebne. KitKat bardzo słusznie, trzykrotnie napisał ZAUFANIE, bo to jeden z filarów zdrowego związku [i nie tylko ja i Kit tak uważamy]. Twoja dziewczyna jest chyba dorosła i zna konsekwencje wskakiwania innemu do łóżka.
Może i racja, dam se siana
dokładnie
co to za zjebany pomysł tej panny ? szacunek do partnera i oddanie się mu powinno nam gwarantować w takiej sytuacji, że panna idzie sama
ja może i bym już puśćił na to wesele, ale za sam pomysł panna miała by u mnie minusa
kiedyś panna do mnie dzwoni i pyta czy może z kolegą na studniówkę bo ją zaprosił, a fajny chłopak - już wtedy wyczułem, że to jebnie skoro w ogóle przyszło jej do głowy stawiać swojego partnera czyli mnie w takiej głupiej sytuacji
patologia teraz na tym świecie - puszczanie panny wolno byle by z nami sypiała - ja pjerdole panowie może jakieś zasady - rama i wzajemny szacunek z oddaniem ?
muay thai guy
" Oczywiście malutka, idź i baw się dobrze ale pamiętaj ubierz się ładnie i nie narób mi wstydu. "
To załatwiasz sprawę w jednym zdaniu bo pokazujesz, że ufasz jej i nie jesteś zazdrośnikiem. Nie ograniczasz jej. Nie czujesz zagrożenia ze strony gościa z którym idzie bo wiesz, że to ty jesteś dla niej lepszy. Ja tego nie rozumiem spinacie się o jakiś randomowych typków jakby miała iść z np z Mysterym. No to wtedy bym obsrał, że jest duża szansa, że rozłoży przed nim kolana tej nocy ale jakiś zwykły typ ma wam obrócić laskę w jedną imprezę just like that? To albo jesteś mega chujowy i jest z tobą z braku laku albo jakaś jebnięta(co też się zdarza).
No i ameryki nie odkryje ale powtórzmy to jeszcze raz co już wszyscy wiemy jak kobieta chce zdradzić to to zrobi. Nawet jakbyś był na tym weselu to jakby chciała to by opierdoliła lache kolesiowi w kiblu jakbyś był na fajce albo się zagadał z kimś na dłużej a jak nie będzie chciała to nawet jak będziesz na alasce albo w chuj wie gdzie to i tak nie zdradzi. Tak samo my jak chcemy to zdradzimy jak nie to nie i tyle
Głowa do góry nie spinaj się, niech idzie a ty się nie przejmuj. Zorganizuj sobie jakoś ciekawie tamten dzień i wieczór, żebyś nie rozkminiał a potem podzielicie się waszymi historiami z dwóch różnych wieczorów np po seksie albo przy kolacji
Też tak sądze, tymbardziej że idzie z typem który... no aż wstyd że moja laska z takim czymś idzie... bez kitu, nie było tematu
Jara cie to czy co ?
Pewnie nie. Ale na bank go bawi bo trzesiesz gaciami jakby to Ciebie mial wyruchac ten koles;)
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Ja bym na Twoim miejscu jednak zrobił tak aby być na tym weselu. Raz, że będziesz spokojniejszy, a dwa, że w razie sprzeczki czy awantury nie zarzuci Ci panna, że wesele zlałeś. Więc cokolwiek się wydarzy - to będzie Twoja wina.
A nie macie wspólnych znajomych?
Jakiś Twój dobry ziomek nie może z nią pójść i zadbać o to żeby się dobrze bawiła??
Mówię serio bez żadnych podtekstów...
Ja bym się nie zgodził żeby szła z kimś, samo wyobrażenie że ktoś mógłby ją dotykać tu i ówdzie, nie pozwalałoby mi podjąć takiej decyzji. Tym bardziej po alkoholu, wiadomo na więcej się pozwala. Poza tym jak to by wyglądało, panna ma swojego faceta, a przychodzi na taką imprezę jak wesele z jakimś typem...
Niech idzie z tym kolegą. Co się ma zj...ać to się zj...ać musi. Kwestia czasu.