Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Wchodzić do tej rzeki?

9 posts / 0 new
Ostatni
elpistolero
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Częstochowa

Dołączył: 2015-06-09
Punkty pomocy: 0
Wchodzić do tej rzeki?

Jako, że jest to mój debiutujący post witam wszystkich. Na Forum bywam już od jakiegoś czasu ale dopiero dziś dane byłoby mi założyć konto. No ale nie będę opowiadał bajek z tym związanym ale przejdę do rzeczy.

Sytuacja którą chciałbym tutaj poruszyć jest trudna...albo może prościej wcale jej nie ma. Będąc na weselu rzuciła mi się w oczy pewna dziewczyna, miała to coś co "na mnie" działało. Ja byłem z koleżanką, ona z kolegą więc na dobrą sprawę oboje byliśmy "zajęci" a tym bardziej, że się troszkę wypiło bez sensu byłoby uganianie się za jakąś panną na weselu olewając zaproszoną koleżankę tym bardziej, że nie znałem ani jej ani jej partnera. Jasnym z wypowiedzi jest, że nic w jej kierunku nie zdziałałem pewnie zaraz rzuci się na mnie kilka osób, że miałem okazje a nawaliłem lecz fakt jest taki, że nie zrobiłem tego i nie jest to moment by płakać nad rozlanym mlekiem!
Wstając na drugi dzień dalej gdzieś w głowie siedziała mi ta dziewczyna, zrobiłem mały wywiad i okazało się, że jest to bliska rodzina mojego brata ciotecznego, troszkę rzeczy się o niej dowiedziałem m.in. że nie ma chłopaka. Mimo, że wyglądała dość dojrzale na weselu to dzieli nas także spora różnica wieku 6 lat(23 i 17).

Na chwilę obecną wystarczy historyjki Smile teraz chciałbym dowiedzieć się co myślą inne osoby o tym co zrobić i czy w ogóle coś robić? Jedynym konkretnym dojściem jakie mam do niej wydaje się być brat cioteczny, ma też konto na fb ale z miejsca odrzucam tą opcję. Jak myślicie ma jakiś sens zabieranie się za tą dziewczynę? czy jest to zbyt "skomplikowane" i nic dobrego nie wróży?

Scion
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2015-04-20
Punkty pomocy: 95

A co w tym skomplikowanego ?

Jak dla mnie na weselu zachowałeś się dobrze. Szedłeś tam z osobą towarzyszącą i zadbałeś o to by bawiła się dobrze w Twoim towarzystwie.

Co do tej poznanej. Jeśli chcesz, możesz się spotkać z nią co Ci szkodzi ?
Załatw od brata numer, zadzwoń, powiedz kim jesteś - nawiń o weselu i wytłumacz że Ty to Ty, zaproponuj spotkanie. Zgodzi się to zgodzi, nie to nie.

I co w tym skomplikowanego ?

elpistolero
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Częstochowa

Dołączył: 2015-06-09
Punkty pomocy: 0

Z tym skomplikowanym pewnie źle dobrałem słowo a co innego miałem w głowie ale w sumie nic do stracenia więc jak się daje trzeba próbować.

Co do spotkania z nią także nie będzie to proste bo co prawda mieszka 10km od mojej miejscowości lecz uczy się 70km dalej(zresztą podobnie jak brat) więc pozostają głównie weekendy ale na to jeszcze przyjdzie czas Smile na szczęście zbliżają się wakacje. Na sam początek muszę brata "odpalić" i o ile jestem pewien, że rozmowę o niej zachowa dla siebie o tyle w tej sytuacji przydałoby się aby troszkę się do niej wysypał Wink

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

Najgorsze są takie tematy kiedy ty kompletnie niczego nie zrobiłeś i oczekujesz, że ktoś ci powie jak zacząć. Weź zrób coś najpierw, cokolwiek. Masz mnóstwo materiałów jak się otwiera laskę, twój przypadek wyjątkowy nie jest.

elpistolero
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Częstochowa

Dołączył: 2015-06-09
Punkty pomocy: 0

na pewno nie oczekuję, że ktoś mnie będzie ciągnął za rękę. Chciałem aby ktoś wyraził swoje zdanie patrząc na to obojętnie. Dochodzi także różnica wieku(nigdy nie miałem panny z taką różnicą, więc teoretycznie trzeba kiedyś spróbować) i sam ogólnie czuję się tym nieco zmieszany. Bo o ile gdyby to była 29-23 to obie strony są już w pewnym sensie ukształtowane itp. W moim przypadku wachlarz wiekowy jest niższy przez co jedna strona emocjonalnie wydaje się być gotowa a druga się dopiero kształtuje czy nawet zaczyna kształtować.

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

Sam mam 24 lata i próbowałem spotykać się z dziewczynami w wieku 16-19 lat, rzadko dawałem radę dłużej niż 3 spotkania, sieczka w głowie, pińcet ST na minutę, ogólnie - odradzam. No ale wiadomo, nie spróbujesz to się nie dowiesz, nie ma też co uogólniać, na pewno są i takie które są bardziej rozgarnięte w sprawach z facetami.

No a jak zagadać... najlepiej jakbyś wyczaił gdzie możesz ją spotkać w realu i zaaranżował "przypadkowe" spotkanie z jakimś tekstem typu "heeej, skądś cię kojarzę... aaa byłaś na tamtym weselu". I tyle, dalej to już zależy od twoich skillsów.

Scion
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2015-04-20
Punkty pomocy: 95

O tak. Przejadłem kilogram gówniar i tylko 100g starszych, mimo wszystko wolę próbować jeść starsze.

Kayman
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2015-01-22
Punkty pomocy: 21

Jak nie przeszkadza Ci różnica wieku to bierz się za nią.
Lepiej jest zrobić cokolwiek i ponieść porażkę niż nic nie robić.

Ostatnio wyniosłem mądrą życiową lekcję:

"Lepiej wykorzystywać okazje, bo później one przemijają, a człowiek żałuje".

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

Nawet możesz brata zagadać żeby zrobił imprezę i żeby ją zaproisł:) A ty jej w ogóle nie znasz a już rozkminiasz różnice wieku "a jak to będzie jak zamieszkamy razem, ja będę chciał mieć już dziecko a ona dopiero 20 lat skończy"