Postanowiłem napisać temat, bo zdarzyła się dzisiaj dość dziwna sytuacja u mnie. Ostatnio stwierdziłem że fajnie już się z kimś zacząć spotykać na stałe i poznałem dwie dziewczyny. Każda z nich inna, ale obydwie mają coś co mi się podoba. Staram się dostrzegać teraz rzeczy, które nie są zauważalne od razu. Nie potrzebuje modelki tylko w miarę skromnej dziewczyny.
Dziewczyna A :
Dzisiaj, gdy umawiałem się na drugie spotkanie, jedna mi powiedziała że nie wie co ma robić, bo ona niby jest w związku ale od 2 miesięcy jest beznadziejnie. Nie wie czy wypada się ze mną teraz spotykać. Powiedziała że raczej chce odpóścić tego gościa.
Dziewczyna B
Druga dziewczyna dosłownie za chwilę mi mówi, że to nie jest teraz dobry etap w jej życiu, bo ona chce robić karierę, matura i wyjazd za granicę na studia (nie wiem czy to gówno prawda ale tak jej napisałem) Śmiesznie, bo myślałem że mam ją właściwie w garści jak na spotkaniu sama mnie łapała za rękę (szliśmy jak para), po spotkaniu sama napisała że świetnie się bawiła. Powiedziałem okey, rozumiem, cześć.
No i takiego czegoś się tu nie spodziewałem, że nagle "stracę" je praktycznie obydwie. Umówiłem się na drugie spotkanie jutro z tą pierwszą dziewczyną, przekonując ją, że nie robi nic złego przecież bo jesteśmy narazie kolegami (mówiła że jestem fajnym ciekawym chłopakiem)
Myślę, że to spotkanie jest w zasadzie decydujące jakby nie było. Mieliście kiedyś coś takiego? Chcę zrobić takie szalone spotkanie, gdzie będzie dużo emocji, co Wy na to? Piszę bo chciałem zobaczyć co inni myślą i porozkminiać wspólnie.
Ale o co ci chodzi konkretnie, bo piszesz tak ogólnie że jedyne co mi przychodzi do głowy to napisać ci że na Polsat Film lecą Galerianki
"Kochaj kobiety, nigdy nie krzywdź"
Ludzi interesujących się obstawianiem meczów/szybkim czytaniem zapraszam na PW
Dzięki, ale telewizor nie gra ;/
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Gadaj z laską A na takie tematy dalej to na pewno nie ukujesz
Nie nie, właśnie ja tutaj olałem to co ona mówi, i już jesteśmy umówieni na jutro na 16.00.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Dziewczyna A: Jak dla mnie to kobiece gadanie typowe i skup się na tym co robi, a nie mówi. Karm ją wyjątkowymi chwilami i emocjami.
Dziewczyna B: Tutaj może być strach przed zaangażowaniem się i/lub blokujące przekonanie, że najważniejsza jest kariera w tym wieku etc..
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
Laska B od 2 dni non stop siedzi ze swoją przyjaciółeczką i nie wiem czy ona jej nie napi...ła jakichś głupot.
Ja naprawdę nie będę płakał jak nie wyjdzie z nimi ale chcę coś tutaj rozwinąć , mam nastawienie że zobaczymy co pokaże czas.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
W jakim do chuja wieku? Ona teraz musi podnosić rękę i pytać się czy może iść do kibla, a za 2 miechy będzie pisać maturę
'Nie patrz na nikogo, znajomych, a nawet rodzinę. To Twoje życie. Żyj tak aby Tobie było dobrze'
Pamiętaj z panną A może być różnie. Zawsze możesz zostać koleżanką z fiutkiem. Kiedy nagle ją olśni i wróci do swojego faceta. Więc tu nie był bym taki pewien.
życie....
Ona pochodzi ze Wsi, studiuje w mieście. Moje podejrzenia są takie że on też stamtąd pochodzi i po prostu może być u nich nuda w związku.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Na mój gust A se odpuść nie ma sensu się pchać w związek niezdecydowanej
Czytając niektóre tematy nie sposób zauważyć, że niektóre osoby zbyt szybko popadają w samozadowolenie. Piszesz o dziewczynie B, że myślałeś, że masz ją w garści, bo ona Cie złapała za rękę, no kurwa. Chłopie, zmień nastawienie.
Stary no chyba jak jesteś z laską , super się bawicie, łapie Cię za rękę i pisze że świetnie się bawiła no to kurwa, moje zdziwienie jest naturalne w tym momencie. Nie tyle że w garści co sądziłem że kolejne spotkanie jest formalnością.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Ciężka sytuacja. Laska A sama jest w kropce więc lepiej trzymać w jej sprawie dystans. Dać jej czas, żeby sama dobrze przemyślała czego chce, najgorzej gdyby postępowała pochopnie.
Dziewczę B: Widzę tu więcej szans. Skoro sama inicjowała zainteresowanie. Młoda jeszcze, przed maturą wiec masz szanse jej wejsć do głowy bardziej niż ta "kariera".
Z drugiej strony spotykałem się z taką jedną studentką, której w głowie siedzi kariera. Cięzko to wyglądało. Też fizyczne zainteresowanie, ale ciągle odwracała kota ogonem. Skończyło się tak, że dziś już nawet sie nie kontaktujemy. Albo życie: chłopak, znajomi albo kariera.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."