Witam,
Dawno nie odwiedzalem tej strony, ale pewnie dlatego ze wszystko bylo dobrze w moim zwiazku...., Dzisiaj z moja nazeczona jestesmy 6 lat i w tym roku slub..., kilka miesiecy temu wyjechalem do pracy za granice .... Ona nie moze do mnie dojechac bo jeszcze zostal jej ostatni semestr studiow...., Teraz ona bardzo mnie naciska zebym wracal ze pojedziemy po jej studiach i po slubie razem ya granice... Ja chce przetrzymac ten czas bo dzisiaj o prace nie latwo.... nie wiem czy mam jej ulec i to ze chce tu zostac jest strasznym egoizmem?
Troche sie oddalamy od siebie bedac w zwiayku na odleglosc ale wierze ze to przetrzymamy, no i to jest tylko przejsciowa sytuacja kwestia 4 miesiecy.....
Prosze o opinie.....
za bledy przepraszam mam nie polska klawiature...
twoje myslenie wedlug mnie jest bardzo racjonalne i realne poniewaz widac ze trzezwo myslisz i chcesz zadbac od strony materialnej jednakze kobieta z racji tego ze jest kobieta potrzebuje a to wsparcia, zrozumienia ale przede wszystkim obecnosci. Powinienes z Nia na spokojnuie porozmawiac i powiedzieec ze nie robisz tego dla siebie tylko dla was, z mysla o Niej, nie staraj sie Jej przekonywac tylko powiedz jak to wygglada od Twojej strony, sluchaj spokojnie
powodzenia
Pieprzyc to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją,
Nie ma takiej opcji żeby zapał nasz miał zgasnąć
Siema
Musicie znaleźć kompromis. Z jednej strony jeśli wrócisz ,wasz związek się wzmocni a ty naprawisz uczucie ,które czas zachwiał z drugiej zaś strony brak pieniędzy sprawi ,że poczucie bezpieczeństwa na tym upadnie. Moim zdaniem powinieneś zostać w robocie bo
+ Masz pieniądze i satysfakcję.
+ Rozłąka sprawia ,że tęsknicie za sob co wzmacnia uczucie i możesz jej powiedzieć ,że to się niedługo skończy.
Pamiętaj ,że zdrowy egoizm (a taki jest w tym przypadku) prawie zawsze wychodzi na dobre. Wysyłaj jej listy nacechowane emocjami tak aby zrekompensować chociaż trochę brak ciebie.
Pozdrawiam
"kwestia 4 miesiecy....."
W skali 6 lat to tyle co nic. Lada moment będziecie po ślubie. Powiedz swojej kobiecie w delikatny sposób, żeby nie przesadzała
Teraz sesja, niech panna się streszczy z egzaminami czy pisaniem pracy to będzie miała trochę wolnego, niech wpadnie do Ciebie na kilka dni.
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Pogadaj z nią szczerze że myslisz o waszej przyszłości i chcesz jak najlepiej zacząć, pieniądze zawsze się przydadzą a na lato będziecie już razem.
Zbuduj jej wizję waszej wspólnej przyszłości, wspólne plany bardzo zbliżają w związku, ona na pewno to odbierze że myślisz nie jako TY tylko jako MY, oczywiście jak jest garnięta, jeśli jest to chyba nie będzie problemu, powodzonka
they hate us cause they ain't us
tylko cholera ja jej tak do konca nie jestem pewien...., wiele rayz dawniej miala fochy, teray niby sie zmienila, no ale o ten wyjazd to masakra...., ciagle pretensje... oj ciezko.....
dsz12,
A powiedz Ty mi, ptaszku, co ile się widujecie, w czasie tego wyjazdu za pracą?
Zastanawiałeś się nad sensem twierdzenia: Baba, która nie jęczy w nocy, warczy w dzień?
Zastanawiałeś się nad tym, że hormony mogą jej buzować we wnętrzu?
Mój Przyjaciel, Mężczyzna, wyjechał kiedyś też z Polski. Ohajtany już był. Miał pracę, gdzie zarabiał 4x tyle, co w Polsce, czy tam nawet 4,5 raza. w Ojro mu płacili. Wyjeżdżał z Polski do Wiednia w poniedziałki raniutko, a w piątek o 5 rano w pracy, i po pracy - szybkim mykiem z kumplem jeździli na weekend do chaty.
Żona jego, ma Przyjaciółka również - wielokrotnie mu robiła jazdy. Mówił:
- wchodzę do domu, a ona wściekła, za chwilę się tuli, potem znowu wrzeszczy, jakieś pretensje, potem chce się kochać
Ona: - no, bo ja to wszystko musiałam mieć, bo go cały tydzień nie było ...
Przemyśl to sobie, co się z Kobietą dzieje, skoro:
Nie ma Cię obok.
Nie ruchasz jej - czyli emocje jej buzują
Ona nie ma pewności, czy tam kogoś nie poznasz.
Ona też zastanawia się, czy tutaj kogoś nie pozna, a chciałaby sobie z kimś pogadać, poprzytulać się.
Ty masz być dla niej oparciem, rozumiesz?
A skoro Cię nie ma... no to co? Co Ona ma zrobić?
Dzisiaj niełatwo o pracę? Ogarnij się gościu. A kiedy było łatwo? Wczoraj? Pierdol to stary. Chyba nie jesteś zwolennikiem komuny... co?