Witam. Pytanie kieruję do osób +25, gimnazjum proszę o nie zabieranie głosu. Jakbyście zareagowali, gdybyście dowiedzieli się, że wasza dziewczyna/żona rozmawia, lub pisze smsy z jakimś innym facetem? Jeszcze raz proszę tylko +25.
Treść w Forum jest za krótka. Potrzeba przynajmniej 50 słó Etykieta Treść w Forum jest za krótka. Potrzeba przynajmniej 50 słów
Dobra, w tym odpowiadajcie.
Z doświadczenia wiem ze najlepiej nie reagować, zamienić to w żart powiedzieć z uśmiechem na twarzy coś typu to na pewno fajny chłopak, i za nic w świecie nie pokazywać ze jesteś zazdrosny.
Ewentualnie, niech "przypadkowo" dowie się ze piszesz z jakaś koleżanka
Możesz więcej niż myślisz.
Ma prawo mieć kumpli...
Zasada jest tak że jeżeli tak się dzieje to źle dobrałeś kobiete życia... a raczej kobiete na chwile a ona nie traktuje cię poważnie/znudziłeś się
Jest kilka opcji
- Nie robisz nic jeżeli w tych smsach nie ma flirtu
- Lusterko - I następnie drogą negocjacji jak zacznie dopytywać to łaskawie ustalacie zasady
- Powiedzenie jej wprost że ci się to nie podoba -
Prawdopodobnie zacznie to ukrywać a jak już się dowiesz to nie ma sensu kontynuować tego związku.
Inną opcją jest to że zrozumie że to głupie zachowanie i przestanie (mała szansa)
Ale najważniejsza jest ocena tego czy to flirt, jeżeli luźne gadki to niech sobie rozmawia z kolei jeżeli znajdziesz tam podteksty, zachęty itd wiedz że to początek końca bo ona już podświadomie podjęła decyzje i szuka...
Rób to samo. Wyjdz gdzieś z domu i wróć za 4h najlepiej późnym wieczorem nie mówiąc gdzie byłeś
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
Chcę poznać wasze zdanie, ponieważ wśród większości osób, z którymi mam styczność na co dzień, jak i w pracy, słyszę że powinno się delikwenta obić a pannie zrobić mega awanturę.
Zmień znajomych.
Delikwenta obić? Po pierwsze agresja to oznaka słabości, a po drugie - skąd pewność, że ona się mu przyznała, że jest w związku? Nie wspominając już w ogóle, że on tu jest osobą trzecią.
Pannie zrobić mega awanturę? Cóż za piękna utrata ramy! Nie tylko spadnie szacunek (kolejna oznaka słabości), ale i w konsekwencji ten gość stanie się jeszcze bardziej atrakcyjny... Strzał w oba kolana z przyłożenia.
tddaygame Czyli jak ma jej o tym powiedzieć że mu to nie odpowiada?
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
Sugerujesz, że nie ma nic pomiędzy "siedzę cicho i się nie odzywam", a "robię mega awanturę z rzucaniem talerzami"?
Aczkolwiek ja wychodzę z założenia, że gadanie nic nie da. Im bardziej czegoś się zakazuje, tym bardziej jest to atrakcyjne, a przyzwyczajeń ludzi nie zmienisz. Jeśli jest to jednostkowy przypadek - może jeszcze warto coś napomknąć. Jeśli się dzieje często i z różnymi ludźmi - no to raczej "ona taka jest".
Działania, nie słowa - zmieńmy swoje zachowanie wobec niej, a ona już się domyśli z czego to wynika.
Moi współpracownicy mają taki tok myślenia. Znajomi myślą normalnie.
Mom zdaniem tylko lustro a potem próba negocjacji jeżeli jej zacznie to przeszkadzać. Rozmowa nie ma najmniejszego sensu, awantura tym bardziej bo pokazujemy, że nas dotyka jej zachowanie a dzięki temu w ostatecznym rozrachunku ona będzie się czuła górą w tej sytuacji.
tddaygame Mimo tego że zmienisz swoje zachowanie,będziesz mniej dostępny itd. ona i tak będzie chciała o tym porozmawiać jestem pewien na 100% po prostu nie wytrzyma. Jestem w podobnej sytuacji, tylko ja nigdy nie robię awantur. Uspokoiłem się do minimum wyciszyłem trochę przespałem z tym. docinałem jej, ona nagle też zmiękła zaczeła się tłumaczyć, oczywiście domyśliła się o co chodzi. Męczy mnie to chce byc już normalnym dałem jej tylko do zrozumienia że mi się nie podoba takie zachowanie, jeżeli ona o wszystkim mi nie mówi a ja dowiaduje się od innych na jej temat.
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
stary, brakuje u ciebie strategii w sensie co mam zrobiec aby w dluzszym horyzoncie mi przynioslo pozytywny efekt. pobicie i klotnie to krtotkchwilowa satysfakcja, przy czym obicie moze wplynac negatywnie na odbior twojej osoby to nie czasy dinozaurow i walk o ogien. ja bym zrobil tak jak Kojak proponuje.
Cześć. Jestem w wieku 25+ wiec się wypowiem. Stary nie rób z tym nic. Nie kłóć się, nie rozdmuchuj. Zgaś w sobie tę zasraną zazdrość i skup się na waszym związku. Z pisania się dzieci nie biorą tylko z czynów. Olej to ze pisze tylko bądź przy niej i kochaj ja mocno. Przekroczy granice związku, popełni błąd ze będziesz miał dosyć? Twoja decyzja. Albo za burtę albo wybaczasz i próbujemy od nowa. Twoja decyzja i odczucia z tym związane.
No ok. Co w sytuacji, gdy jesteście już po ślubie?
Jeszcze większy luz. Powiem Ci na własnym przykładzie(choć jestem wolny-duzo widziałem i odczułem na własnej skórze) miałem tak samo. Te scenki zazdrości i dowartościowanie z jej strony. I wiesz co robiłem? Działałem jak typowy facet. Przyczyna(pisanie) skutek (kłótnie i skakanie sobie do gardeł) wiesz czym to skutkowało? Co raz wiekszym dystansem do siebie, słabnącym zaufaniem nie mówiąc o dniach bez odzewu. Potrzebne Ci to? Pomyśl sam. Jest z Toba to największy skarb. Nie spierdol tego. Zobacz na jakim levelu są oni a na jakim jesteście wy? Stary realizujcię sie w miłości a pionkami sie nie przejmuj. Daj jej luz. Niech ona też zna granice odpowiedzialności za wasz związek. Pozdro
Żadne bicie i zakazu Ci nic nie dadzą. Lusterko - Sama złapie o co chodzi.