Siemka, witajcie.
Doradźcie mi Panowie co zrobić
. Znam laskę z tydzień czasu, były dwa spotkania. Dzisiaj są walentynki, święto zakochanych... chociaż wątpię, że po dwóch spotkaniach coś do mnie czuje, jak myślicie, warto napisać jakiegoś sms'a???
Umówiony jestem z nią na piątek i pomyślałem, że zrobię jej prezent z jajkiem niespodzianką 
a czy dzisiaj warto się odezwać? Jak jest u Was?
Nie oczekuj wyrafinowanej odpowiedzi.
Sms z życzeniami to zawsze miły gest, pod warunkiem, że nie piszesz do niej co chwila. Pisz, ale nic od sztampy. Postaraj się wymyślić coś oryginalnego.
Jeśli chce, znajdę SPOSÓB; Jeśli nie chce, znajdę POWÓD
Napisz, a jakże. Jutro spotykam się z dziewczyną z która miałem spomplikowane relacje ostatnio (czułem sie odrzucany i olewany), lecz miesiąc obojętności i ograniczonego kontaktu z mojej strony, wystarczył żeby sama umówiła sie ze mna na spotkanie. Chociaż moja męska duma mówi mi żebym tego nie robił, kupie jej bukiecik kwiatów. Wiem że ją tym pozytywnie zaskocze i zaplusuje na starcie
warto wykorzystywać takie okazje, zawsze
Nobody is smarter than you
Warto się odezwać, osobiście uważam,że życzenia walentynkowe można złożyć dosłownie każdemu. Trochę przesadzasz z tym,że po 2 spotkaniach chcesz zrobić numer z jajkiem,choć to też dużo zależy od tego co tam włożysz.
Napisz,powiedź coś "innego",coś czego nie słyszy się normalnie na to święto
Sam znasz sytuację najlepiej, więc ciężko coś powiedzieć.
Myślę jednak że warto coś napisać, to miły gest. Tylko wymyśl coś zabawnego i orginalnego. Bądź kreatywny.
P.S.: zauważyłem że dziewczyny są bardziej otwarte w walentynki
Whisky się wypije, chleb się zje,
szklanki wytłuką, słowa
przebrzmią i zostaną zwykłe,
normalne dnie - i to jest to sito,
co przesiewa chłopców od
mężczyzn, pozerów od
autentyków, kumatych od
nieudaczników itd... by gen
@up
W tym momęcie nie mam nic złego na myśli, ale zastanów się. Po chu* wydajesz kase na dziewczyne ktòrą ledwo znasz? Ja na twoim miejscu zamiast kwiat ów wziąłbym ją do domu. Kupił za tą kasę truskawek, bitą śmietane i dałbym jej to co mam najlepszego. Siebie.
Możesz uznać mnie za chama, ale po co dawać coś komuś nic na tym nie zyskując. Jeśli może ci ta osoba pewnego dnia spierdal* i cię zostawić?
Seks nie jest nagrodą dla ciebie! To ona na niego musi zasłużyć!
Swoją drogą kupując jej mercedesa na pierwszej, drugiej czy piętnastej randce będziesz sponsorem. Po co ci to?
P.s. Pisze z tel. tak więc mogą się pojawić błędy.
Człowiek umiera tylko raz, a odradza się tyle razy ile tylko chce..
Jeśli chce to niech wydaje,choć co do tego mam takie samo zdanie jak ty.
No ja dziękuję. Po tygodniu znajomości uderzać z walentynką. Napisz jej jeszcze, że ją kochasz, nie możesz bez niej żyć, zamierzasz się z nią ożenić i mieć gromadkę dzieci. Pewnie Mar Moralny znienawidzisz mnie za mój sarkazm, ale pomimo, że jestem tutaj od nie dawna, zachowałem jeszcze logiczne myślenie. Po Prostu powiedziałem, Ci co o tym myślę.
Postaw się na jej miejscu. Zapali się u niej żaróweczka, że jesteś NEEDY i będzie miała (jeśli będzie chciała oczywiście)
nowego pieska.
<><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><>
"Nie koncentruj się na obawach Obi-Wan. Skup się na tym co jest tu i teraz... W tej chwili".
Nie stoję przed przepaścią. Stoję przed kanionem. Nie przeskoczę go. Przelecę samolotem.
Ja jakoś tych walentynek nie obchodzę specjalnie. Spotykam sie z dziewczyną 3 miechy moze, ale nie pojawiły się żadne deklaracjie itp. mimo ze jest bardzo fajną osobą to po prostu ten dzień olałem. Więc po tygodniu i dwóch spotkaniach to będzie jak zakochany kundel;p
Widziałem po niej jak z nią rozmawiałem, że coś jest nie tak, ale dziewczyna ma problem;p jakoś to bedzie musiała przeżyć. W końcu ona też mogła zaproponować spotkanie, czy cokolwiek
WALENTYNKI, no coż Ja zrobiłem tak, tylko mi na tej Kobiecie nie zależy jako na Kobiecie, lubie ją i tyle, ale ona jest we mnie zakochana tak że trudno co kolwiek porównywać, jako prezent walentynkowy zaprosiłem ją do domu kupiłem butelke wina, jakiegoś taniego bo po co przepłacać, i kupiłem pizze, zjadłem z nią pizze wypiłem wino, i sama powiedziała że nigdy nie spodziewała się ze dostanie tak fantastyczny prezent.
Dlaczego? Bo nie był kupiony w formie kwiatów kartki i czekoladek.
Sync
witam cie
wiesz co ja na twoim miejscu wyslalbym walentynke do niej przeciez sie chyba nie obrazi na ciebie a w piatek co mowiles bym dalej sie staral, moze i cos z tego sie wykluje. Trzymam za ciebie kciuki.