Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

W związku (chyba) na siłę

28 posts / 0 new
Ostatni
Dexter_85
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: .
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2012-04-15
Punkty pomocy: 105
W związku (chyba) na siłę

Otwieram ten wątek, bo przez 1,5 miesiąca nie mogę sam dojść do wniosku, o co mi chodzi...
Trafiłem tu 2 lata temu, oczywiście po tym, jak zostawiła mnie taka jedna po 4 latach. Ja już byłem tak przyzwyczajony do bycia z kimś, że wręcz na siłę szukałem jakiejś w zastępstwo. No i trafiłem i wcale nie tak źle a może i nawet lepiej. Piękna, mądra, lubiąca gotować. Żeby nie była taka idealna, to troszkę się różniliśmy charakterami... Ja raczej spokojniejszy,a ona jakby z ADHD. Już od początku raczej wiedziałem, że nic z tego nie będzie, bo mi powiedziała, że jestem spokojny, ale "to zmienimy"... Wyobrażacie sobie? Można powiedzieć, że od kiedy uleciały te "motylki" (a dość szybko uleciały) w mojej głowie cały czas przewijał się jeden temat: Czy ona to ta, której szukam... Często się cieszyłem, że nie musieliśmy się tego dnia widzieć, bo wolałem pobyć sam ze sobą. I tak, zaraz po świętach odeszła ode mnie, a ja w tym momencie sobie uświadomiłem, że zależy mi na niej. O co kurwa mi chodzi? Powiedzcie. Teraz się leczę z tego pozwiązkowego kaca, ale średnio mi to idzie. Ciągle o niej myśle, i już nawet nie mam siły walczyć ze swoimi myślami. Na szczęście mam teraz dość gorący okres w pracy, siłownia i to są jedyne moje lekarstwa w tym momencie. Ale to jeszcze nie jest najgorsze. W dobry tydzień po rozstaniu spotkaliśmy się, aby porozmawiać jak już ochłoneliśmy. I najgorsze co mogła zrobić to powiedzieć, że może za jakiś czas jak sama ze sobą dojdzie do ładu to możliwe, że będzie chciała wrócić. No kurwa mac! I przez te słowa ja teraz czekam jak pies na swojego pańcia i nie potrafię inaczej na to spojrzeć... Nie wstydzę się w tym miejscu powiedzieć, że chciałbym aby wróciła. Nawet przez te 1,5 roku przywykłem do jej stylu życia na tyle, że mi jej styl bardziej odpowiada niż mój. Mówię to z ręką na sercu. Doradźcie co mam zrobić, aby moje myśli poszły w dobrym kierunku, albo chociaż w jakimkolwiek kierunku, bo teraz się gonią jak kot wokół własnego ogona...
P.S. Przepraszam za chaos w tekście. Pozdrawiam

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

standard: masz - nie doceniasz, tracisz - zaczynasz dostrzegać plusy. Mało to dojrzałe, ale Ci przejdzie.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Dexter_85
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: .
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2012-04-15
Punkty pomocy: 105

Wiem, że niedojrzałe, ale chyba nawet i Ci dojrzali tak mają...

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

ci dojrzali, którzy tak mają, są niedojrzali Wink
Chodzi o to, zeby w sytuacjach kryzysowych, ktore niewątpliwie pojawiają się w każdym związku, zadać sobie pytanie na chłodno i we własnym umyśle, a nie wychodząc, trzaskając drzwiami i używając kategorycznych stwierdzeń.
W każdym ta "niedojrzałość" jest... w większym lub mniejszym stopniu. Sztuką jest sobie z nią radzić, ostatecznie podjąc słuszne decyzje i, co najważniejsze, byc potem konsekwentnym.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Dexter_85
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: .
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2012-04-15
Punkty pomocy: 105

Jedno krótkie zdanie takich osobistości co mają pełno medali pod nickiem (czyt. Guest) jest warte więcej niż wypociny całej reszty, nawet jeżeli oni by napisali słowo w słowo to samo. To się nazywa szacun na dzielni;) Dzięki.
Ogólnie to mam na nią wyjebane, ale powiedz mi jak mogę ją odzyskać?
Żartuję, ale mam nadzieję, że kogoś rozbawiłem...

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

zadaj sobie pytanie, czy naprawde chcesz z nią być, czy to tylko syndrom "psa ogrodnika".
Jezeli na 100% jestes pewien, ze chcesz to powiedz jej o tym, przeproś i... czekaj!

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Dexter_85
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: .
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2012-04-15
Punkty pomocy: 105

Wiesz co Guest, ten pierwszy tydzień zastanawiałem się właśnie nad tym i niestety doszedłem do wniosku, że chciałbym z nią być... Powiedziałem jej to i właśnie wtedy ona odpowiedziała, że "może za jakiś czas". Od tamtego czasu praktycznie cisza, poza jednym razem jak spotkaliśmy się przypadkiem, to po spytaniu co słychać, opowiadała o pracy płacząc,a ja się szybciutko zawinąłem w swoją stronę, żebym sam nie wrócił na ten związkowy temat. W to czekanie niezbyt wierzę. Mi raczej podoba się taki typ kobiet co nie wraca. Ale z drugiej strony. Skoro wszystkie odchodzą, to chyba i wszystkie wracają...

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

no niestety zrobiles sobie z niej plasterka... zacząłeś go odklejać, w ostatniej chwili chciałeś przyklepać, ale - niestety - odpadł. Podjąłeś próbę, nie wyszło... Następnym razem przemyśl sobie w głowie, zanim trzaśniesz drzwiami.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Dexter_85
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: .
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2012-04-15
Punkty pomocy: 105

Nie wiem czy doczytałeś do końca, ale to ONA odeszła ode mnie... To nie są rozważania odszedłem, ale nie wiem czy dobrze zrobiłem. Jej odejście i troszkę przemyśleń po prostu mnie uświadomiły. I tak sobie myślę, że to odejście było niezbędne do tego, aby dość do wniosków do jakich ja doszedłem. No ale teraz to ja już sobie mogę jedynie wyciągnąć wnioski na kolejny związek.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

ok... ale nie dałeś jej do zrozumienia swoim zachowaniem, ze chciałbyś tego?

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Dexter_85
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: .
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2012-04-15
Punkty pomocy: 105

Sorry Guest, ale co masz na myśli?

Dexter_85
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: .
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2012-04-15
Punkty pomocy: 105

Nie, absolutnie. Tu nie chodzi o to, że jakoś pokazywałem, co ja czuję. Te wszystkie rozterki były w mojej głowie. Wydaje mi się, że jeden taki incydent mógłby być. Dostałem propozycję z pracy na wyjazd na dwa lata do Turcji i rozmawiałem z nią o tym. Powiedziałem, że się zastanawiam, ale jednak się odmyśliłem (właśnie z jej względu). Mógł też być problem z seksem przez ostatnie pół roku, bo raz miała problemy raz nie i już nawet zaprzestałem do czegokolwiek dążyć, bo ciągle coś było. Nawet nie pamiętam, czy mi coś podczas rozstania o tym powiedziała, czy sam sobie wkręciłem, że to też mógły być problem.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

"Można powiedzieć, że od kiedy uleciały te "motylki" (a dość szybko uleciały) w mojej głowie cały czas przewijał się jeden temat: Czy ona to ta, której szukam... Często się cieszyłem, że nie musieliśmy się tego dnia widzieć, bo wolałem pobyć sam ze sobą. I tak, zaraz po świętach odeszła ode mnie..."

no sam sobie odpowiedziałeś....

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Maniak
Portret użytkownika Maniak
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-06-20
Punkty pomocy: 53

Na spokojnie zajmij się pracą i siłownią daj z siebie 100 % I w wolnym czasie spotkaj się może z jakąś kobietą.Poświęć w wolnych chwilach trochę czasu bliskim ... Przejdż przez ten okres działając jak najlepiej taka moja rada.

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

Chcesz z nią być, czy chcesz żeby ona była obok Ciebie. Wbrew pozorom wiele kryje się za tymi dwoma stanami świadomości. Pomyśl nad tym i spróbuj ustalić różnicę, będzie Ci łatwiej budować związki (będziesz miał bardzej stabilny fundament)

Dexter_85
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: .
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2012-04-15
Punkty pomocy: 105

Ja już dziś nie myślę za trzeźwo Wink Chcę i tego i tego. Ale to jest odpowiedź o konkretnej osobie, a nie wszystkim przyszłych związkach. Jakby nie było uważam to rozstanie bardzo cenna nauką, ale troszkę za dużo za to zapłaciłem mimo wszystko.

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

Motorem jednego z tych stanow może być strach, obawa.. drugiego nie. Dalej musisz porzadkowac w głowie sam.

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Włączona
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2750

"Doszedłem do wniosku, że chciałbym z nią być... Powiedziałem jej to i właśnie wtedy ona odpowiedziała, że "może za jakiś czas" "

Nieee.. od samego początku wiedziałeś, że to nie to "Już od początku raczej wiedziałem, że nic z tego nie będzie".

Twoje myśli powrotu są tylko szokiem porozstaniowym, takie "o kurwa, jestem sam... to już wolę z nią być, nawet jak mi ona nie do końca pasuje" Okres po zerwaniu jest zawsze trudny. I takie myśli będą Ci krążyć jeszcze jakiś czas, coraz rzadziej, ale będą.
Ważne żebyś wiedział (lub powtarzał w głowie), że nie wypaliło i nie ma odwrotu.

"I najgorsze co mogła zrobić to powiedzieć, że może za jakiś czas jak sama ze sobą dojdzie do ładu to możliwe, że będzie chciała wrócić. No kurwa mac! I przez te słowa ja teraz czekam jak pies na swojego pańcia i nie potrafię inaczej na to spojrzeć..."

No to Ci pomogę, powiedziała Ci to bo:
1. Starała się być miła (nie zdając sobie sprawy, że robi Ci nadzieję) a tak naprawdę już nie chce być z Tobą.
2. Jesteś aktualnie kołem awaryjnym - jednak ostatnim z możliwych, i kiedyś MOŻE od Ciebie będzie coś chciała, jednak najpierw spróbuje wszystkich innych możliwości facetów. Nie rób sobie takiej nadziei bo głowa Cię BARDZO MOCNO od tego rozboli.

"Na szczęście mam teraz dość gorący okres w pracy, siłownia i to są jedyne moje lekarstwa w tym momencie. Ale to jeszcze nie jest najgorsze."

Zapierdalanie - to ulga na krótką metę, w końcu będziesz musiał stanąć twarzą w twarz z myślami, nie pocieszę Cię, zadanie nie należy do trywialnych, będziesz musiał przeanalizować Siebie, nie tą relacje, lecz siebie. To najkrótsza i najboleśniejsza droga, idąc nią jednak najszybciej wyzdrowiejesz, BA - nawet dojdziesz do różnych wniosków których wcześniej byś nie zauważył. Potrzeba na to czasu, powoli, krok po kroku odkrywaj myśli, uczucia i pragnienia przed którymi uciekałeś i akceptuj je, im szybciej to zrobisz, tym szybciej wyzdrowiejesz. Ważne byś siebie tutaj nie okłamywał i przyjął do siebie nawet bolesną prawdę, w przyszłości żył już bez iluzji które stworzyłeś sobie sam. (Czy będzie boleć? - o wiele wiele wiele mocniej niż rozstanie, dlatego niektórzy wybierają powrót bo sobie zwyczajnie nie mogą poradzić, nie neguje tego, nie każdy jest silny psychicznie do tego stopnia by wziąść na klatkę swoje myśli (dosłownie na klatę) )

"W dobry tydzień po rozstaniu spotkaliśmy się, aby porozmawiać jak już ochłoneliśmy. "
Nie spotykaj się bo szok się przedłuży. Będziesz dłużej cierpiał, pamiętasz co pisali na stronie (zdjęcia byłej wyrzucić, rzeczy się pozbyć, kontakt urwać) im szybciej spalisz tem most, tym prędzej dojdzie do Ciebie że została tylko jedna droga - do przodu. A nawet jeśli będziesz stał jakiś czas w miejscu to i tak lepsze to niż powrót. (Bo jak powrócisz teraz-zaraz to daje sobie łapę uciąć że wylądujesz w tym samym miejscu co teraz tylko nieco później... - a czas jak wiemy nigdy nie zawraca więc go zwyczajnie stracisz). Powinieneś przeanalizować i wyciągnąć wnioski dla dobra Ciebie i Twoich przyszłych związków.

Myślę, że tutaj jest problem:
"Nawet przez te 1,5 roku przywykłem do jej stylu życia na tyle, że mi jej styl bardziej odpowiada niż mój."

A Gdzie TWÓJ styl życia? Zacznij robić to na co nigdy nie miałeś czasu, zajęć w dzisiejszych czasach jest do wyboru do koloru. Na pewno znajdziesz takie w których przyjemność będzie priorytetem a umiejętności i doświadczenie efektem ubocznym.

Zastanów się nad tym jak chcesz by wyglądało Twoje życie, i również nad tym czego w swoim życiu akceptować nie zamierzasz.
Postaw sobie kilka celów do osiągnięcia, jednak niech to nie będą tylko rzeczy materialne, czy dobry bicek na ramieniu. Spójrz w siebie i zobacz co Ci tam nie pasuje, myślę że znajdziesz kilka rzeczy, zajmij się nimi nim wejdziesz w następną relacje a już na pewno dobrze zrobisz jak przynajmniej zdasz sobie z nich sprawę, to połowa sukcesu.

Oczywiście nie zapominaj o drugiej stronie swojej osobowości by życie nie było za smutne, jest tam pełno wartościowych rzeczy, wynajduj je i pamiętaj o swoich dobrych cechach - tak żebyś nie myślał tylko o tych złych.

PS. Moim zdaniem motywem przednim dlaczego związki Ci nie wypalają jest FAKT, że nie wiesz jak powinno wygladać Twoje życie - przynajmniej w perspektywie 5 lat.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

JamesDean
Portret użytkownika JamesDean
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Edynburg

Dołączył: 2013-10-12
Punkty pomocy: 58

Dzięki stary, pomogłeś mi zrozumieć parę spraw.

---------------------------------------------------------------
Morning of awkwardness is far better than a night of loneliness.

Zef
Portret użytkownika Zef
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Bytom

Dołączył: 2009-02-14
Punkty pomocy: 675

Sprawa jest prosta - zabrakło ci kohones by mieć taki związek jakiego chciałeś. Sam tak miałem. Dlatego się dusiłeś w nim. Ona zrobiła co do niej należy i pewnie dlatego tęsknisz, ale nie tęsknisz do bycia w ramie o którą się nie prosiłeś, ale też jej nie zaprzeczyłeś.

Osobiście uważam że całkiem możliwe że się zejdziecie i że wypali, ale tylko pod warunkiem że będziesz mieć żelazne kohones, jasno nakreślisz granice jej ingerencji w swój styl życia i go utrzymasz wbrew temu co jej pokazywałeś przez cały dotychczasowy okres związku. Łatwe to to z pewnością nie będzie, ale z nią czy inną, jeżeli jasno nie nakreślisz granicy i nie będziesz jej pilnował jak niekarmiony dobermann to każdy związek będzie przypominał komorę gazową.

"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"

"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"

Al Bundy - król;)

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Włączona
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2750

Zgodzę się z Tobą w 100% że należy mieć Jaja a przede wszystkim rację by prowadzić związek.

Nie zgodzę się natomiast że użytkownikowi Dexter_85 w głównej mierze brakowało tej części ciała. Nie było tutaj przyszłościowych (jego) perspektyw i tego jak powinien związek wyglądać. To była istna wegetacja (wnioskuje z tego co wypisał). Dexter nie wiedział czego chce od związku, po prostu chciał być z KIMŚ. A nie z Kobietą która ma taką osobowość i plany które odpowiadają jego priorytetom i celom (tych tutaj brak).

PS. Co do wcześniejszej wypowiedzi, poprawiam się. Mi wystarczy plan na przyszłe pół roku i snucie marzeń na temat przyszłych lat.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Paolo88
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: niedaleko

Dołączył: 2013-10-04
Punkty pomocy: 545

Miałem identyczny przypadek, trochę na siłę wszedłem w taką relację jak Ty i wiesz... problem jest nie w niej tylko w Tobie, sam musisz przemyśleć co jest dla Ciebie ważne i jak to ma wyglądać, długo się z tego wyplątywałem, nie czułem, że to to i w końcu się posypało identycznie jak u Ciebie. Tylko psychicznie na tym cierpisz, miałeś wątpliwości i nagle jak odeszła to stwierdziłeś, że Ci na niej zależy? Nie prawda!! Po prostu nie chcesz być sam a nie ma innej na widoku więc chcesz do tamtej.

Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan

Dexter_85
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: .
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2012-04-15
Punkty pomocy: 105

No kurcze powiem Ci, że trafiłeś w dydzkę. Dodatkowo dochodzi fakt, że dużo znajomych uważało ją za super extra sex bombę (miss na uczelni). No przecież nie będę rzucał takiej partii. Faktycznie, zeszliśmy się bo brakowało mi kogoś - poprzedniej dziewczyny. Nie zdążyłem się wyleczyć z poprzedniej jeszcze dobre 10m-cy jak byłem z tą. Pamiętam to dość dokładnie, bo z aktualną pojechaliśmy do Krakowa na kilka dni i myślałem cały czas o byłej... Ktoś powiedział kiedyś mądre zdanie. "Nie pozwól aby przeszłość zaważyła na Twojej teraźniejszości i przyszłości"

Paolo88
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: niedaleko

Dołączył: 2013-10-04
Punkty pomocy: 545

"Dodatkowo dochodzi fakt, że dużo znajomych uważało ją za super extra sex bombę (miss na uczelni). No przecież nie będę rzucał takiej partii."
No i sam sobie odpowiedziałeś. Takie nawiązanie akurat do auta mi się nasunęło. Dobry przykład to np. Alfy Romeo też są ładne na zewnątrz ale w środku...to co najważniejsze już takie cudowne nie jest. Ciągle się coś sypie i ciągle trzeba to naprawiać, dokładać to tego, poświęcać swój czas i energię aby doprowadzić do w miarę normalnego stanu ale to już nie jest to samo. W końcu braknie cierpliwości i pozbędziesz się takiej fury, co z tego, że lakier igła jak i tak wiesz, że jeździsz gruchotem, do którego ciągle coś dokładasz, już nie ma tego zafascynowania co na początku i wiesz, że drugi raz czegoś takiego nie weźmiesz.
Znajdź kogoś kto pasuje do Ciebie. Ona nie miała ADHD tylko pewnie była spod znaku strzelca? Wink

Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan

Dexter_85
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: .
Miejscowość: 3city

Dołączył: 2012-04-15
Punkty pomocy: 105

Hehe, dobre porównanie Wink A równo co miesiąc jakieś wycieki ze skrzyni biegów;P

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

a może ci po prostu bzykania brakuje ?
sam sobie odpowiedz, jakby cię dosiadała kilka razy w tygodniu jakaś kocica to też byś za ex szaty rozdzierał ? Wink

they hate us cause they ain't us