Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

W szkole/na kursie

9 posts / 0 new
Ostatni
grom
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: różne

Dołączył: 2011-01-10
Punkty pomocy: 0
W szkole/na kursie

Witam, chodzę na pewien kurs i spodobała mi się tam pracownica a dokładniej menagerka. Kilka razy porozmawialiśmy, generalnie ja inicjowałem rozmowy i pytałem czy lubi podróże, o jej ostani urlop itp., itd. trochę żartowaliśmy. Generalnie dziewczyna trzyma wszystkich na duży dystans ze mną rozmawiała na luzie, jeszcze komplementy od niej dostałem ,że "mało kto jest taki sympatyczny". W sumie przy ludziach dotknęła mnie po twarzy, robiła często "maślane oczy", zawsze się do mnie uśmiecha (do innych niekoniecznie raczej trzyma na dystans). Ponieważ jest u niej zawsze kupa ludzi w biurze to po 2 czy 3 takich gadkach myślę umówię się z nią na rozmowę w 4 oczy i przy okazji zapytam czy nie pójdzie ze mną na piwo, kawę itp. Ponieważ akurat nie mogłem jej zastać to kilka razy zapytałem jej pracowników "czy jest wasza menager w pracy"? Albo "kiedy będzie". Tak ze 3-4 razy.

No i w końcu gdy już tam zaszedłem to ona do mnie od razu pierwsza z tekstem w stylu że "się o mnie ciągle wypytujesz" aż mi szczęka opadła. I że nigdy się jej nie zdarzyło żeby ktoś o nią tak wypytywał, ze jak 2,5 roku tam pracuje to tylko jeden koelś do niej zagadał i ze nie była zainteresowana pójściem z nim na kawę, że nie chce żebym tak wypytywał bo podwładni podśmiechujki z niej robią (skojarzyłem, ze jakieś oczka rzeczywiście miedzy sobą puszczali). Że już wcześniej chciała porozmawiać ale nie wiedziała co ma do mnie powiedzieć i takie tam. No to ja na to, ze wcale tak mocno nie wypytywałem to raz, że nie wiedziałem że jej pracownice tak plotkują i że niech pójdzie ze mną na kawę. No i ona na to, że z tych ludzi którzy tam się pojawiali na tym kursie to jestem jedyna osobą z która mogła by pójść gdzieś na kawę, ale to za jakiś czas, może w grudniu. Bo w ogóle to ona jest po rozwodzie, za często nie wychodzi itp. No i w sumie już wychodzę, a ona na to ze w sumie to i jeszcze ona się z kimś spotyka. Później były ze dwie okazje by do niej zagadać ale olałem, sama po jakimś czasie zaczęła pytać w sumie bardziej o kurs itp. Ale dalej się wpatruje w oczy, zawsze uśmiecha nigdy tyłem nie odwraca, gdy idzie itp.

Jak myślicie jest jakaś szansa by jeszcze zagadać do niej z jakimś efektem?

Dak
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: WLKP

Dołączył: 2014-05-18
Punkty pomocy: 231

Po co sie wypytujesz ludzi o nią kiedy bedzie itp? Nie dość ze wychodzisz dla niej na ciecia to i dla pracowników też.Bądź sprytniejszy,działasz jak typowy romeo,brakuje jeszcze zebys z kwiatami na nią czekał w pracy.

Ja bym odpuscił na jakis czas,dopiero po tym czasie zaatakował(jesli jest tego warta) ale nie w tym samym słabym stylu,jesli nie to daj sobie spokój

Neal Caffrey
Portret użytkownika Neal Caffrey
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2013-05-09
Punkty pomocy: 942

Twoje ciśnienie na tą Panią to da się wyczuć czytając sam tekst, nawet nie chce myśleć jak wiele można wywnioskować z Twojego zachowania. Nie wiem dlaczego ale ludzie myślą, że jak kobieta jest dla nich miła to znaczy, że się jej podobają.

Oh te iluzje.

grom
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: różne

Dołączył: 2011-01-10
Punkty pomocy: 0

@ Dak

Niestety wypytywałem się kompletnie bezmyślnie, po pierwsze nie myslałem że to do niej dojdzie, po drugie że pracownicy/pracownice to takie plotkarskie towarzystwo po trzecie że ona od razu tak to zinterpretuje. Ja byłem zaskoczony a ona od razu zaczęła rozmowę. Chciałem na luzie z nią pogadać i na koniec zapytać kiedy ze mną pójdzie na kawę. Na pewno ona nie chce mieć jakiegoś "romeo" w miejscu pracy to wiem na pewno. Nie chciałem wyjść na napaleńca czy coś, no ale wyszło jak wyszło. To, że ponoć jestem drugą dopiero osobą która odważyła się do niej podbić to myślę, ze raczej na plus dla mnie. Mam zamiar odpuścić na jakiś czas, z kimś innym się spotkać i spróbować jeszcze raz jak zejdzie ciśnienie.

@Neal Caffrey

No cóż pewnie ona tez to wyczuła. Czy się jej podobam może i nie podobam, ale podobno uchodzę za przystojnego. Raz gdy przed tą główną akacją do niej zagadałem to podeszła i po twarzy mnie dotknęła (nie sciemniam), w sumie sam już nie wiem.

Rafał89
Portret użytkownika Rafał89
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2012-11-11
Punkty pomocy: 842

'nie myslałem że (...) pracownicy/pracownice to takie plotkarskie towarzystwo'

Hehehe, 28 lat na tym świecie i aż taki naiwny jesteś Smile

Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie

Milfer
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2014-03-04
Punkty pomocy: 141

Ta gra nie jest sprawiedliwa i sprawa jest taka ze zapomniales że od gadania sie nic nie dzieje a gapiłeś sie na nią jak wół na malowane wrota a prawda jest taka że w kilka minut można zrobić konkretne napięcie i numer. A mi na takie gadanie o niczym szkoda czasu wiem mój błąd ale tak mam. Ja mam opory konkretne do miejsc gdzie wiem że będe z tymi samymi ludźmi więc podryw w robocie możesz przypłacić posadą.

grom
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: różne

Dołączył: 2011-01-10
Punkty pomocy: 0

Witam przemyślałem trochę sprawę-ta dziewczyna emanuje seksem, a takie "maślane oczy" robi nie tylko do mnie, ostatnio zauważyłem że i do jakiegoś swojego podwładnego, chyba młodszego od niej trochę. Czyli potrafi wykorzystać swoje "argumenty" Wink Dostawałem od niej komplementy, ale jej gadka że może umówi się ze mną za jakiś czas, może w grudniu itp to typowy shit test czy bardziej próba spławienia? Dalej jest miła, zagaduje czasem, uśmiecha itp.

Niestety mam ten problem, że gdy ktoś mi się bardzo podoba to często narasta ciśnienie a czasem i wkur.. gdy ktoś inny się tam kręci. Staram się teraz nie nachodzić jej zbytnio na oczy, odbudowuje pewność siebie -codziennie ćwiczę, staram się o niej nie myśleć w superlatywach, nakręcam inne kobiety na spotkanie...Mam andzieję, ze to coś pomoże, a z konkretną akcją poczekam trochę. Co o tym myślicie?

grom
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: różne

Dołączył: 2011-01-10
Punkty pomocy: 0

Witam przemyślałem trochę sprawę-ta dziewczyna emanuje seksem, a takie "maślane oczy" robi nie tylko do mnie, ostatnio zauważyłem że i do jakiegoś swojego podwładnego, chyba młodszego od niej trochę. Czyli potrafi wykorzystać swoje "argumenty" Wink Dostawałem od niej komplementy, ale jej gadka że może umówi się ze mną za jakiś czas, może w grudniu itp to typowy shit test czy bardziej próba spławienia? Dalej jest miła, zagaduje czasem, uśmiecha itp.

Niestety mam ten problem, że gdy ktoś mi się bardzo podoba to często narasta ciśnienie a czasem i wkur.. gdy ktoś inny się tam kręci. Staram się teraz nie nachodzić jej zbytnio na oczy, odbudowuje pewność siebie -codziennie ćwiczę, staram się o niej nie myśleć w superlatywach, nakręcam inne kobiety na spotkanie...Mam andzieję, ze to coś pomoże, a z konkretną akcją poczekam trochę. Co o tym myślicie?

Rafał89
Portret użytkownika Rafał89
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2012-11-11
Punkty pomocy: 842

Może ma taki wyraz twarzy po prostu. Zdarza się tak czasem. Trochę pogadałeś, a tak się nakręciłeś. Może w grudniu, ale się z kimś w sumie spotyka, i właściwie nie wiem co Ty byś jeszcze chciał. To było wg mnie takie grzeczne 'spierdalaj'. Nie wiem co masz takie parcie na nią, ale daj jej żyć i też sam żyj. Jak nie pyknie z tamtym ziomkiem to może sama się do Ciebie odezwie czy bajerę podkręci. Przynajniemniej wg mnie. No, możesz też robić za strażnika Teksasu i strzelać do każdego faceta, który na nią spojrzy za każdym razem jak będziesz u niej w pracy.

Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie