Siema:)
1.Ostatnio zaczynam dostrzegać coraz mniej niedociągnięć i błędów podczas mojego pick-upu i gry. Problem jest taki, że nie odnoszę coraz większych sukcesów na tym polu ale odczuwam stagnację. Wszystkie moje randki kończą się w większości przypadków na pierwszym spotkaniu. Jak dla mnie większość z nich jest udana. Podczas każdej z nich nawiązuję kontakt fizyczny, jest flirt, dobry kontakt wzrokowy itp. Czytam dużo na temat pick-upu i posiadam już podstawową wiedzę. Wychodzę praktycznie codziennie na miasto żeby ćwiczyć. Wiem, że coś robię źle ale jeszcze nie dotarłem do przyczyny... W jaki sposób analizujecie swoje podejścia odkrywacie problemy i przyśpieszacie proces nauki?
2.Jakie są wasze sposoby na polepszenie swojego vibe'u. Innymi słowy: Co robicie aby odnaleźć pozytywną energie do pick-upu nawet wtedy, kiedy rano wstajecie lewą nogą z łóżka?
Może po prostu przestań to wszystko robić mechanicznie i traktować to jak zawody i, że im więcej tym lepiej. Nie jesteś Ashem Ketchumem a laski to nie pokemony które musisz złapać wszystkie a czytając to mam wrażenie, że tak się zachowujesz
Masz zly dzień to nie polepszasz sztucznie swojego humoru do "do pick-upu" tylko nie podchodzisz albo podchodzisz na wyjebce i bez oczekiwań tak czy inaczej. Ogólnie nawet z dobrym humorem, podchodząc nie miej oczekiwań co do danej relacji
1.
- Wybranie metody
{
- Testowanie
- Obserwacja reakcji
- Drobne poprawki
// testuje na iluśtam dziewczynach}
- Wyciągniecie wniosków
- Decyzja o kontynuowaniu / zmianie podejścia / zmianie metody
ewentualnie - mam znajomych, którzy doradzają szczerze. Dobry kumpel lub koleżanka zrobi ci lepszy field review niż ty sobie sam.
2. Nie podrywam codziennie tylko wtedy kiedy mam na to ochote. Przez to nie mam presji na efekt ani nie wypala mnie podrywanie.
Jeśli potrzebujesz się pozytywnej energii to znaczy, że to nie jest twój dobry dzień i najprawdopodobniej zmuszasz się do podrywu a to wkrótce doprowadzi do wypalenia się "zawodowego". Nie idź tą drogą, daj sobie czas odpocząć, życie nie kreci się wokół tego.
Wyjdź z kumplami, na siłke, zaprogramuj coś, podrywanie to nie sens życia. Jak będziesz miał naturalna energie to podchodź.
Hmm rzeczywiście może podchodzę do tego zbyt mechanicznie i sztucznie... Ok dzięki za rady panowie