Dosłownie przed momentem mój target określiła się, że "ma zajęcia" i "będą trwały dwie godziny", w związku z tym nie wyrobi się na wspólny wypad ze znajomymi(kino). Powiedziałem, że dobrze, załatwię sobie kogoś innego. Wypad mam za 2 godziny i owszem, znajdę sobie kogoś, ale tą dziewczynę chciałbym "zdobyć". Intuicja podpowiada mi że powinienem jej wytłumaczyć że nie szanuje mojego czasu i zachowała się "nie dojrzale". Macie jakieś koncepcje jakie kroki powinienem uczynić w jej kierunku?
Z najlepszym przyjacielem i jego dziewczyną. Zakładałem, że dzięki temu będę miał ułatwione zadanie - w takim razie twierdzisz, że to był zły pomysł?
"Powiedziałem, że dobrze, załatwię sobie kogoś innego."
Moim zdaniem tego typu sprawy załatwia się od razu, z miejsca oczywiście w granicach rozsądku(mówiąc np. "teraz dowiedziałaś się, że masz zajęcia" itp. .Tymczasem Ty powiedziałeś, że ok - tak jakby się nic nie stało.
Dlatego teraz już jakieś wypominanie i gadka o szacunku wg. mnie nie mają sensu.
Olej ja i teraz jej kolej(możesz jej napisać ze w takim razie czekasz teraz na jej propozycje)...jeśli nie zrobi żadnego ruchu to źle daj jej ostatnia szanse jak nie skorzysta to cześć!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Po co masz jej tłumaczyć ? Ona zna konsekwencje wyboru. Po prostu baw się z resztą ekipy wspaniale i następnym razem nic jej nie proponuj ,niech kiedy nauka zejdzie na drugi plan to ona zabiega o ciebie i twoje rozrywkowe plany. Nic tak jej nie wkurwi jak twoja obojętność i zabawa z innymi.
Pozdrawiam
Wyreczyla Cie z zaniechania glupiego pomyslu jakim jest kino - po co? przeciez, nawet z nia nie porozmawiasz. Jak traficie na dobry film to pol biedy. Gorzej jak produkcja okaze sie katastrofa, co chac nie chcac odbije sie w pewnym stopniu na jej nastroju.
Ciesz sie i zabierz ja w normalne miejsce SAMĄ bez znajomych:)
Nie rozumiem, powiedziała że nie i już, proste. Co innego jak by nie przyszła na spotkanie. Macie naprawdę rozkminy.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Ciężko podważać wpisy "wtajemniczonych" - lovely" - pamiętaj, oni mają prawie zawsze rację. Hmm.. co do wypadu do kina tak grupowo, to ona się mogła poczuć niezręcznie. No postaw się w jej sytuacji- lądujesz w kinie z jej paczką znajomych i a ni be, ani me nie możesz nawiązać kontaktu, a oni się śmieją ze swoich wspomnień z wakacji - jak się wtedy czujesz?
Dziewczyna po prostu nie jest otwarta na wszystko i wszystkich, bo po prostu ma taki charakter. Spróbuj zabrać ją na kawę, czy nawet do tego kina, ale samemu. A może po prostu spacer?
Ze znajomymi idźcie wtedy, gdy się już trochę poznacie, bo to będzie miało sens - przedstawisz ją im i wtedy jak ona nie nawiąże kontaktu, to chociaż ma Ciebie i Ty wkręcisz ją w towarzystwo.
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".