Hej.
Z racji tego iz wyrywanie panien zaczynam znowu od początku.
Troche wiedzy przyswajam i znowu probuje.
Zagadałem do laski w galerii w Krk w tamtym tygodniu.
Zapytałem o droge, potem jej gdzie idzie, kolejno przedstawiłem sie i zacząlem z nia gadać gdzie studiuje, skad jest i co tutaj robi. Rozmowa sie nawet kleiła.
Na koniec poprosiłem o numer, dziewczyna mi powiedziała ze nie daje numeru nieznajmomym (tego nie odbiłem- mój błąd).Powiedziałem ok i zgodziłem sie na face-a.
Pisze wczoraj do niej na facebooku co u niej. Póżniej dodaje ze dziekuje za udzielenie mi informacji odnosnie dotarcia pod Ekonomik na Rakowickiej.
Potem dodałem .Mama nadzieje ze odpiszeszz (wiem kurwa błąd !!)
Laska mi odpisuje ze spoko bo koniec jezyka za przewodnika.
Nie bawiac sie w zbedne pisanie i mówie że wydaje sie wartośiową osobą ponieważ miło sie z nia rozmawiało i musi miec ciekawy charakter.Ta mi odpisuje że po jednym spotkaniu cieżko mi ocenic mój charakter.Dodaje wiec:Co byś powiedziała na spotkanie..Ona mi odpowiada zebym sie nie gniewał ale to nie ma sensu.Gdy zapytałem o powód dostałem informacje ze za bardzo nalegam.Dodałem ze nalegałbym gdybym pisał codziennie i ze wydajesz sie wartosciowa osobą dlatego fajnie by było sie spotkać...Efekt z jej strony cisza....
Pokazałeś jej że Ci zależy. Sam ten błąd zauważyłeś.
Zbudowałeś dobry raport a później zjebałeś go klasycznie.
Nie proś kobiety o numer... Jak już widzisz że ją zainteresowałeś, podaj jej telefon i powiedz, np. że wydaje Ci się na interesującą i tajemniczą kobietę i że nie masz teraz czasu ale z chęcią byś się z nią spotkał w spokojnym miejscu na kawie by sprawdzić czy się nie mylisz. Podajesz telefon i mówisz (nie prosisz!) żeby wpisała się sama.
Wiele razy testowałem i chyba tylko raz mi się nie udało podobnym sposobem zdobyć numer.
Moja rada: olej ją, jak masz taką łatwość w nawiązaniu kontaktu z kobietą, to zlikwiduj swoje błędy i poderwij inne
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Eldoka masz mnie.Ja mam problem nie z ciagnieciem rozmowy jak podejde i sie przełamie i zagadam.Problem jest by wzbudzić zainteresowanie i pożądanie.NLS sie kłanie jednak jak zacząc.
Jak rozegrac to teraz Eldoka?Gdzies widział błąd?
Bardziej zainteresowałem się treścią postu jak samym tytułem
Tak dla jasności: ja też jestem początkujący w tych sprawach (uwodzenia ofkors) możnaby rzec ale pozwolę sobie wypowiedzieć na podstawie moich doświadczeń.
Masz do niej kontakt przez fejsa, nie masz numeru. Wydaje mi się, że w tym momencie nie masz większych szans żeby to odwrócić. Podejrzewam że uzna Cię za needy skoro dwa razy Cię spławiła. Po prostu przyjmij do wiadomości, że nie masz u niej czego szukać, zapomnij i podrywaj inne. Wielce prawdopodobne, że kolejne będą lepsze.
Może być tak, że jeśli już nie nawiążesz kontaktu z nią to ona się kiedyś odezwie chociaż mi się tak zdarzyło tylko raz na wiele prób.
Spróbuj z następną sposobem który opisałem ale oczywiście całkowicie naturalnie i spooojnym, opanowanym głosem.
I wbij sobie do głowy jedną ale to zajebiście ważną rzecz: To ona straciła szansę na poznanie zajebistego faceta. Rozumiesz o co mi chodzi?
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Przegrany temat - napaliłeś się i to grubiutko. Nawet Ci powiedziała, że za bardzo nalegasz, więc o co pytasz?
Z tą laską daj sobie spokój.
Pytanie do kolegi, czy wiesz dokładnie co zjebałeś? Bo z tego co widzę to wiesz że pisząc do niej strzeliłeś babola, potem spina i każdym kolejnym zdaniem się pogrążasz coraz bardziej. Zjebałeś absolutnie wszystko przez ten fejsbuk. Widzę że w realu radzisz sobie nieźle, ale pisanie to też ważny element gry i nad tym pracuj
Widzisz, miałbyś nr to dla mnie reakcja byłaby ta sama. A mianowicie duże parcie. Wiem, że zdobycz cieszy, ale musisz się nią rozkoszować powoli, a nie jeść na surowo, bez rozpalania ognia i pieczenia.
"co u niej" - a co ma być? Co tam to chyba tylko mówię do najlepszych ziomków/koleżanek/przyjaciół - u których wiem, co się kręci non stop i pytam o nowinki, a nie laski, której nie znam w ogóle.
Szczerze jakiś ogarnięty nie jestem, ale mogłeś jej wkręcić, że Ci źle powiedziała, że wyprowadziła na manowce, wtedy by się poczuła winna i wkręciłbyś dialog - może.
"mam nadzieję" - po takim tekście laska wie, że jest jedyna i ona już nie ma nadziei na spotkanie.
"Nie bawiac sie w zbedne pisanie i mówie że wydaje sie wartośiową osobą ponieważ miło sie z nia rozmawiało i musi miec ciekawy charakter" była uprzejma i to tyle. I nawet dalej jest, nie zwodzi Cię za nos, napisała Ci sama i Ci pomogła. Bardzo miło z jej strony. Cisza z jej strony, więc czekamy aż podejdziesz do innej i weźmiesz numer
Ani w tytule ani w treści wpisu nie widzę ani jednego znaku zapytania - czy to na pewno powinno wylądować na forum?
"i mówie że wydaje sie wartośiową osobą ponieważ miło sie z nia rozmawiało i musi miec ciekawy charakter"
jakoś brzmi to na siłę jak dla mnie. Co ma miła rozmowa do ciekawości charakteru czy wartości człowieka?
Wyłożę Ci na tacy gdzie moim zdaniem popełniłeś błędy;
1 Walisz komplement i na tym poprzestajesz. Kiedy zaczynasz go uzasadniać, sprawiasz wrażenie jak byś sam nie wierzył w to co mówisz i wciskał tani bajer na siłę. Zdradzasz przy tym brak pewności siebie.
2 Dziewczyna źle reaguje, a Ty po chłodnej reakcji od razu prosisz o spotkanie. Błąd. Kiedy coś zjebałeś mogłeś jeszcze to naprawić i dopiero kiedy nakręcisz pozytywną energię, możesz wyskoczyć z propozycją spotkania. Zrobiłeś odwrotnie.
3 Dziewczyna mówi NIE, a Ty chcesz żeby ona to uzasadniła. Siłą rzeczy zmuszasz jej wyobraźnię do szukania czegoś negatywnego na Twój temat, żeby mogła zachować spójność i konsekwencję.
4 Po stworzeniu negatywnego obrazu w jej głowie, znów proponujesz spotkanie, czyli ten sam błąd. Różnica jest tylko taka, że prośba przekształciła się w żałosne żebranie o litość.
Mówiąc krótko; fatalnie sprawę rozegrałeś, zadawałeś niewłaściwe pytania. Szans na odwrócenie tego moim zdaniem nie masz. No może 1%, ale wątpię żebyś z takim podejściem zdołał to zrobić. Skup się na innej.
Rozmowa sie nawet kleiła."
A więc się nie kleiła, tylko tak ci się wydawało bo panna była miła.
Na koniec poprosiłem o numer, dziewczyna mi powiedziała ze nie daje numeru nieznajmomym (tego nie odbiłem- mój błąd)
To nie jest ping pong. Wiele razy dziewczyna nie podała mi numeru, tylko zamiast niego Facebooka i wiele razy była potem ze mną na "randce". Po prostu tak się zdarza.
"Potem dodałem .Mama nadzieje ze odpiszeszz (wiem kurwa błąd !!)"
O ludzie kochani. Mamy tutaj przykład faceta, który sam na własne życzenie wszedł do trumny, a potem wbił po kolei od wewnątrz, wszystkie gwoździe. Gratuluję.
".Dodałem ze nalegałbym gdybym pisał codziennie i ze wydajesz sie wartosciowa osobą dlatego fajnie by było sie spotkać"
Aleś ty się naczytał tej teorii o chryste. Lecisz cały czas wyuczonym tekstem "wydajesz się wartościową osobą". Nie chłopie, źle zinterpretowałeś bycie need-y. Ty jesteś need-y w swojej głowie i choćbyś napisał jedną wiadomość do panny, to i tak osiądzie to na mieliźnie bo jesteś need-y jak skurwysyn i to już widać przy podejściu. Wysępiłeś Facebooka i modliłeś się, żeby ta piękna niewiasta ci odpisała, a gdy ci kulturalnie odmówiła, to podałeś jej definicję bycia need-y i chyba liczyłeś, że spojrzy na nią i powie "o faktycznie, gościu ma rację, wcale nie jest desperatem".
PS. Piszesz tak jakbyś wczoraj pierwszy raz zobaczył klawiaturę na oczy, jeśli tak samo pisałeś do tej laski, to również nie zadziałało to na twoją korzyść.
Spaliłeś, próbuj dalej.
-----------------------------------------------------------
Wiem o tym, bo Tyler o tym wie.
Ludwik wiec jakbys ty to rozegral? Odnosnie 2 punktu widzisz ze zle reaguje? I jakie pytania bylyby wlasciwe?
Tutaj chłopie nie ma reguł ani gotowców, musisz na swojej intuicji polegać. Skoro po komplemencie laska stwierdza że za krótko ją znasz żeby wiedzieć że ma fajny charakter, to ja bym odwrócił sprawę i trochę się z nią podroczył i w żartach ją trochę uszczypnął jakimś dwuznacznym tekstem. Jeśli ją rozbawisz i pokażesz pewność siebie, możesz jeszcze to uratować... No ale temat już nieaktualny. Za dużo wpadek naraz.
haha wiesz co ogólnie spieprzyłeś sprawę tym indirectem przy podejściu . Pytasz się ją o drogę hmm? A nie możesz podejść do dziewczyny i powiedzieć cześć (gdy już obok niej się zrównasz patrzysz na nią). Ona cześćć. Odpowiada i wtedy słuchaj zobaczyłem Cię tam w tym szaliku czy tam coś co ma na sobie (np. ma okrągły kapelusz/bluzkę/szpilki itd itd) i tam wychodziłaś z danego miejsca X i po prostu musiałem Cię poznać. Potem zatrzymujesz się zwalniasz LEKKO krok i dziewczyna Ci STANIE W MIEJSCU. Ja latałem po Galerii Krakowskiej i miałem takie zwykle pozytywne reakcje, ale zawsze dużo do życzenia pozostawało. Były zlewki, ale ja walę wprost bez pierdolenia. Teraz już mniej latam bo czasu brakuje a do tej Galerii mam około 30 minut drogi spacerem. Ważne że zagadałeś
To się liczy 
Czy Ty przed tygodniem nie zakładałeś tematu o laskę z neta?
zakładałem i co w związku z tym
Ja mówiłem że traktuję netgame jako dodatek, ale panna fajna
Ja mówię wprost kobiecie w dayu co mi się podoba w kobiecie, bo mowa o dayu była i jest tutaj przez autora tematu
Tamten temat onlinegame zamknięty już dawno 
juz wystarczy tej edycji
smajl
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"