Cześć, mam problem który chcę rozwiązać tylko jeszcze nie wiem jak. Otóż ciągnie mnie bardzo do oglądania porno i masturbowania się przy nich. Co kilka dni, czasami może jest z tydzień dwa przerwy ale później to nawraca się i potrafię kilka dni pod rząd trzepać albo w jednym dniu kilka razy. Zaczyna się niewinnie - a sprawdzę czy ulubiona aktorka nagrała coś nowego albo tylko na chwilę bo dawno nie widziałem cycków lub po prostu nudzi mi się to sobie popatrzę. Do tego problemem są jakieś takie ciągi że potrafię oglądać to przez dłuższy czas, wybrzydzam porno. Wczoraj mnie tak złapało - ponad 2 godziny oglądałem jakieś kamerki internetowe 
Macie jakieś sprawdzone rady jak wyeliminować ze swojego życia porno? Może ktoś ma podobne doświadczenia do moich i podzieli się czy widzi w tym problem i ewentualnie co z nim robi? Proszę...
Myślę, że znajdziesz odpowiednie ładną dziewczynę która będzie Ci się podobać to powinieneś przestać, bo będziesz chciał z nią przeżywac orgazm.
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
jeśli trzepanie sprawia że nie szukasz sobie panny to to jest problem ale jeśli ogladasz, trzepiesz i podrywasz to jesteś zwykłym zboczeńcem i nie ma się czym martwić
duplikat sie zrobil
Wklep sobie NoFap w google albo YT. Mnóstwo materiałów. Możesz przeczytać całą książkę na ten temat albo po prostu podjąć decyzję, że już tego nie robisz.
Są jakieś wtyczki do przeglądarek którymi można blokować wybrane treści w internecie, jakby Cię kusiło. Powodzenia. Każdy nałóg jest niszczący. Miej to na uwadze.
Ja powiem może o drugiej stronie medalu.
Moja ex była uzależniona od pornosów.
Na początku o tym nie wiedziałem. Ujawniła się dopiero po jakiś 2 miesiącach. Po alkoholu
Potrafiliśmy cała noc puszczać filmiki z redtube, robić dokładnie to samo co w nich, robić zdjęcia, przebieranki, nagrywać swoje filmy, jeździć w jakieś przypałowe miejsca itp.
Wydaje się super. Żadnych granic, żadnych oporów, oboje zapominaliśmy o wzajemnym szacunki itp.
Niby bajka.
Ale kiedy powtarzaliśmy to co tydzień lub dwa tygodnie mnie to autentycznie zaczęło męczyć. Ona przestała mnie całkowicie podniecać. Seks przestał smakować. Pornole zaczęły działać na mnie drażniąco.
Nie chciało mi się tego nawet odkręcać.
Przez ten okres czasu obejrzeliśmy na prawdę masę pornosów. Większość z nich ten sam schemat. Identyczne akcje, pozycje.
Od tego czasu na mnie już chyba żaden pornos nie zadziała. W ogóle mnie nie ciągnie do tego. Bo jakby nie było miałem takiego pornosa w realu.
Znajdź sobie dziewczynę.