Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Uwodzenie wykładowczyni na studiach

29 posts / 0 new
Ostatni
footballer7
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-11-12
Punkty pomocy: 8
Uwodzenie wykładowczyni na studiach

Cześć,

Czy ktoś z Was startował kiedyś na studiach do wykładowczyni(dziwnie to brzmi)/prowadzącej zajęcia?

Jestem obecnie na 5. roku (23 lata) i jedne z ćwiczeń prowadzi świetna pani mgr (jak dla mnie minimum 9/10) - starsza ode mnie o 3 lata. Na początku myślałem, żeby podbijać do niej w kontekście "normalnej", długofalowej relacji. Wczoraj jednak przypadkowo od jednej osoby usłyszałem, że ta magistrantka lubi się zabawić ze studentami w "zaliczenie za zaliczenie". Ponoć kolega tej dziewczyny, która mi o tym powiedziała, dostał na koniec 5 z zajęć, bo się z nią umówił i ją przeleciał i potem ułatwił taką drogę swojemu kumplowi.

Po tym jak to usłyszałem, to już tylko chciałbym ją zaliczyć - oczywiście z taką wiedzą nie dałbym rady stworzyć nic więcej Tongue.

Tylko, że nie wiem jak się do tego zabrać - chyba jedynym sposobem są odwiedziny na konsultacjach/dyżurze? Ktoś ma doświadczenie w tym zakresie? Wink

Mimo wszystko wątpię, że jest aż tak łatwa, że pójdzie bez żadnych oporów...

matti
Portret użytkownika matti
Nieobecny
Wiek: ,
Miejscowość: Małopolska

Dołączył: 2010-09-21
Punkty pomocy: 83

Nawet jeśli to nie plotki, to na pewno nie robi tego z byle kim. Za dużo do stracenia. Musiałbyś się okazać dla niej atrakcyjny i wzbudzać zaufanie.

PS. Naprawdę wierzysz tej koleżance, która Ci o tym powiedziała?

footballer7
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-11-12
Punkty pomocy: 8

Z kontekstu rozmowy i całej otoczki, to jestem w stanie jej uwierzyć... Bo to nie była rozmowa stricte o tej wykładowczyni, tylko o innym przypadku związku na linii wykładowca-studentka i wtedy nagle ta znajoma wtrąciła tę historię.

P.S. Dodałem info, że ma 26 lat.

Moriar
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2014-11-16
Punkty pomocy: 200

Powiem Ci, że to taka moja mała fantazja, przeleciec prowadzaca, ale niestety każda 50+...Co do Twojej sytuacji, próbować możesz tylko pamiętaj, że to ona Cię ocenia i czasem moze z tych podbojów wyjść skutek odwrotny. Najlepiej jakbyś u niej zaliczył normalnie, a jak już to potem startowal, ale jak Ty ltr rozważałem nie zznając lasi to nie wiem ;p

eldoka
Portret użytkownika eldoka
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Wyspa Genialnego Żółwia

Dołączył: 2015-08-13
Punkty pomocy: 2041

Na moje oko to ta Twoja koleżaneczka Cię podpuszcza...

Chcesz to próbuj, moim zdaniem nie ma szans na to...

Daje Ci jakieś oznaki zainteresowania? Czy tylko się uśmiecha, zapewne jak do wielu studentów...

A może za dużo schabów oglądałeś typu "My First Sex Teacher" i naleciała ochota by belfra wydupczyć Tongue

__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."

"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."

footballer7
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-11-12
Punkty pomocy: 8

Ochota na zaliczenie belfra to już w gimnazjum była, kiedy jako młody gówniarz miałem czasem nauczycielki świeżo po studiach Tongue

Generalnie tę plotkę nie powiedziała mi jakaś tam bliska koleżanka, tylko znajoma z roku. Ta rozmowa była w grupie, słyszało to jeszcze kilka innych osób. I też na początku zupełnie nie mogłem w to uwierzyć, bo ta mgr ma z pewnością spore zainteresowanie.

Ale może to było tak, że to ci faceci jej się podobali i to ta mgr chciała się z nimi bzyknąć..

Co do oznak zainteresowania w moją stronę - jak mamy zajęcia w >20 osób, to trudno, żeby mnie dostrzegła. Jedynie jak się spóźnię i wtedy mnie zobaczy, to wiadomo, że leci uśmiech przy
'dzień dobry', ale prócz tego jeszcze bliżej do niej nie podbiłem...

eldoka
Portret użytkownika eldoka
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Wyspa Genialnego Żółwia

Dołączył: 2015-08-13
Punkty pomocy: 2041

Żeby poderwać taką panią magister musiałbyś być orłem podrywu. Ogólnie w społeczeństwie takie coś jest mało akceptowalne i ona o tym wie.

Czyli nie daje Ci żadnych oznak, to znaczy, że tym bardziej musiałbyś się postarać...

Koleżanka może pierdolić głupoty z zazdrości, że każdy patrzy z jęzorem wywieszonym na panią magister a nie na nią. To że powiedziała to w większej grupie tym bardziej znaczy że Cię podpuszcza.

A może ta koleżanka jest warta uwagi? Chociaż ja na roku bym nie poderwał dupeczki, wiadomo z jakiej racji...

__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."

"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."

footballer7
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-11-12
Punkty pomocy: 8

Koleżanka ładna, ale ja jej nie chcę Wink

Pani mgr wkręciła mi się na jedno(kilku)razową akcję.
Wiem, że to nie będzie łatwa akcja, ale chyba pójść na któryś z dyżurów i wyczuć sytuację nie zaszkodzi? ;>

Moriar
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2014-11-16
Punkty pomocy: 200

No to idź wyczuć sytuację i napisz coś o tym

eldoka
Portret użytkownika eldoka
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Wyspa Genialnego Żółwia

Dołączył: 2015-08-13
Punkty pomocy: 2041

Powiedzmy że wyczujesz sytuacje i co?
Wyjmiesz pisiora na stół i myślisz że ona zajmie się resztą? Pornosy a realia to całliem inna bajka. No ale spróbuj, cenne doświadczenie Smile

__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."

"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."

Ronlouis
Portret użytkownika Ronlouis
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-04-20
Punkty pomocy: 1817

Nie ma łatwych kobiet są tylko faceci którzy nie wiedzą jak się do tego zabrać Wink Konsultacje z nią to dobry pomysł czy spotkanie jakiś dyżur na uczelni. To jest bardziej prawdopodobne na zainicjowanie spotkania. Tylko, jak wiesz, że chodzi tam jakaś plotka po uczelni, że ona zalicza za zaliczenie. To nie możesz się do niej ślinić jak piesek albo zachowywać się przy niej jak napalony owczarek z językiem na wierzchu. Musisz ją trochę wyczuć na tych dyżurach, czy jest otwartą, czy zamkniętą babką. A najlepiej jak ją zapytasz, że rozumiesz, że ma dużo obowiązków na uczelni i najlepiej będzie, jeśli omówicie to po zajęciach, znasz pewną kawiarnię i tam będziecie mogli to omówić na spokojnie. I zaproponuj jej jakąś godzinę. Tylko z kolei niech to nie będzie kawiarnia gdzieś blisko Twojej uczelni, bo zaraz zobaczą Cię z nią jacyś studenci i zrobi się nieelegancko. I najlepiej, żebyś jej też powiedział, jaka to kawiarnia, żeby nie miała obiekcji w postaci tych, o których Ci napisałem. Zresztą działaj, co masz do stracenia, możesz tylko zyskać.

O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia

SimpleMan
Portret użytkownika SimpleMan
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2011-11-08
Punkty pomocy: 38

cóż...ktoś już tu napisał - najpierw zalicz przedmiot a później próbuj z nią bo nawet jak udałoby Ci się zaciągnąć ją do łóżka to jeśli jej nie zadowolisz to może być słabo ze skończeniem studiów.

...ale jeśli masz takie parcie na nią to zapytaj czy jest możliwość przyjścia na konsultacje czy nawet korepetycje bo jest kilka tematów których nie rozumiesz a nie chcesz mieć później problemów z zaliczeniem (przedmiotu-ofkors Wink) Tylko na te konsultacje zjaw się z jakimś zagadnieniem żeby nie zrobić z siebie pośmiewiska, później intensywny kontakt wzrokowy i masz pole do manewru.

"you must burn before you can shine"

nastepnyuwodziciel
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Południe Polski

Dołączył: 2015-04-07
Punkty pomocy: 17

Coraz bardziej mi się podoba to FORUM Laughing out loud Ja pieprzę... Co tutaj się dzieje haha Laughing out loud
Zajmowanie się jakąś kobietą z uczelni która nie ma bolca Laughing out loud

Wrócę do tego
" A może ta koleżanka jest warta uwagi? Chociaż ja na roku bym nie poderwał dupeczki, wiadomo z jakiej racji... "
Nie rozumiem tego co miałeś na myśli ? Chodzi o to że koleżanka jest na roku i potem będzie kwas jak powie że ją podrywałeś a ona oleje podryw ?

nastepnyuwodziciel
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Południe Polski

Dołączył: 2015-04-07
Punkty pomocy: 17

Przypomnę tylko, że warto było dla tej dziewczyny założyć temat bo jest interesująca Smile

footballer7
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-11-12
Punkty pomocy: 8

AKTUALIZACJA:

A więc tak - na razie postawiłem na to, żeby nieco utkwić jej w pamięci podczas zajęć. Siadałem z przodu, żeby być bardziej na widoku, dzięki czemu często wymienialiśmy się spojrzeniami i uśmiechami - czasami ona sama to inicjowała, gdy patrzyła na mnie w czasie jakiegoś zadania. Ja osobiście nie traktuje tego już jako jakiejś furtki, ale po ostatnich zajęciach koleżanka mówi do mnie, że widać jak ją podrywam wzrokiem na każdych zajęciach, a ona rzekomo na to odpowiada (i potem poprosiła swoich znajomych, żeby potwierdzili, że to widać, więc w sumie kilka osób już to niby zauważyło). Może z zewnątrz wygląda to jeszcze lepiej niż ja to odbieram. Dzień później czekałem na korytarzu na uczelni i kilka metrów dalej przechodził obiekt zainteresowania i ona, jako pierwsza, powiedziała do mnie "dzień dobry" i poszła do gabinetu.

Postanowiłem więc, że w nast. tygodniu chyba podskoczę do niej na konsultacje, żeby być sam na sam. Tylko, jak sądzicie, jak to sukcesywnie rozgrywać? Wink

Co do porad SimpleMan - ten przedmiot jest łatwiutki do zaliczenia, każdy go zda, więc koncepcja z wyjaśnieniem jakiegoś tematu nie wiem czy tu pasuje Tongue O ewentualne konsekwencje z tytułu (brak zaliczenia) też się nie martwię, najwyżej będę walczył o poprawki itp. - w tej sytuacji zdecydowanie więcej mogę zyskać niż stracić.

eldoka
Portret użytkownika eldoka
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Wyspa Genialnego Żółwia

Dołączył: 2015-08-13
Punkty pomocy: 2041

Słuchaj dalej co ktoś mówi z tych znajomych to zajedziesz daleko...
Jak nie spróbujesz to się nie dowiesz ale moim zdaniem takich jak Ty jest conajmniej jeden na każdą grupę zajęciową. Może szuka wzrokiem kogoś kto słucha z uwagą i wtedy jest jej łatwiej prowadzić zajęcia i tak automatycznie pozbywa się tremy. Jeden ze sposobów wygłaszania przemów na forum.
Może i faktycznie wpadłeś jej w oko ale tylko przekonasz się o tym jak podbijesz.
Ciekaw jestem jak to się rozwinie. Zawsze marzyłem o zaliczeniu nauczycielki, chyba pójdę na studia znowu Laughing out loud

__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."

"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."

Moriar
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2014-11-16
Punkty pomocy: 200

Bardzo się cieszę, że aktualizujesz ten temat. Ciekawe jestem jak to dalej się potoczy, leć na te konsultacje i daj raport. Póki co ciekawie się zapowiada

footballer7
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-11-12
Punkty pomocy: 8

Konsultacje to już pewnik, tylko zastanawiam się czy od razu, z marszu, proponować spotkanie i pokazać bezpośrednio zainteresowanie, czy iść tam z jakimś wymyślonym problemem i tak przy okazji schodzić na tematy pozauczelniane?

eldoka
Portret użytkownika eldoka
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Wyspa Genialnego Żółwia

Dołączył: 2015-08-13
Punkty pomocy: 2041

Bezpośrednio nie ma co okazywać zainteresowania bo się jeszcze przestraszy. Lepiej sam ją swoją osobą zainteresuj i dopiero jak ją ogarniesz skutecznie w rozmowie, możesz zaproponować spotkanie (jeśli dojdziesz do tego etapu, to możliwe że kilka ST dostaniesz i jak zjebiesz to wszystko wpizdu)- ale nie pytaj się czy pójdzie z Tobą na kawę tylko stanowczo i na swoim.
Jeżeli jest tak jak to opisałeś no to jakieś zainteresowanie minimalne z jej strony jest. Teraz musisz wspiąć się na wyżyny żeby ją skutecznie poderwać Wink

__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."

"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."

footballer7
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-11-12
Punkty pomocy: 8

Takie głupie (?) koncepcje mi przychodzą do głowy. Bo wówczas ta dziewczyna mówiła, że za to rzekome umówienie się, oni dostawali 5 na koniec. I tak pomyślałem, czy specjalnie nie obijać się przy projektach zaliczeniowych, żeby mi ta 5 nie wyszła, żeby mieć pretekst do ewentualnego "dodatkowego zadania", o które bym poprosił na koniec semestru. Z samym zaliczeniem przedmiotu nie ma tu problemu (3 na luzie), ale 5 zwalnia z egzaminu z wykładu, więc jest to ważna zdobycz.

Możliwe, że mnie zlinczujecie i sprowadzicie tym na ziemię, ale nawet jeśli, to będzie to wartościowy kopniak Smile

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

tyyyyy, ile ty masz lat?

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

footballer7
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-11-12
Punkty pomocy: 8

Wiem, sam czuję, że mi chyba od^&%ało. Możliwe, że przez nadchodzącą gorączkę.

footballer7
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-11-12
Punkty pomocy: 8

Byłem na dyżurze w ubiegły piątek. Wymyśliłem jakiś tam mały pretekst, który załatwiliśmy w 5 minut. A później przez ok. 30 minut luźno sobie rozmawialiśmy o różnych tematach (o niej, o świętach, dowiedziałem się, gdzie mieszka itp.) - nie spieszyło jej się. Sporo śmiechu, luźnej atmosfery. Próbowałem od razu podczas tej rozmowy przejść z nią na "Ty", ale powiedziała, że ma zasadę, iż na nieformalne relacje to może przejść ze studentami dopiero po zakończeniu semestru. Ja jednak mimo wszystko przez cały czas zwracałem się do niej po prostu Magda, zwracałem się na Ty, a nie per "Pani" i nie robiła mi wyrzutów. Pod koniec rozmowy jeszcze chyba dorzuciła, że w styczniu trzeba się pouczyć, a potem można przechodzić na nieoficjalne relacje i rzuciła "cześć" na pożegnanie.

Po tej rozmowie jakoś trudno mi uwierzyć, że faktycznie mogłaby puszczać się ze studentami za zaliczenie (no chyba, że na początku swojej przygody z pracą wykładowcy, kiedy była świeżo po studiach). Wydaje się bardzo porządną i ułożoną, choć to mogą być pozory. Nie zmienia to, tak czy inaczej, mojego stanowiska w tej sytuacji.

Semestr kończy się na początku lutego, więc chyba nie pozostaje mi nic innego, jak po prostu zrealizować te kilka pozostałych zajęć i przy nadarzających się okazjach zamienić z nią kilka zdań, a główną akcję przeprowadzić dopiero po zakończeniu tego semestru? Wink

Konsultacje są co tydzień, więc możliwości na indywidualne rozmowy są cały czas, ale czy jest teraz sens?

P.S. Gdzieś tam przez głowę przeszła mi myśl, żeby w najbliższy piątek pójść do niej z jakąś kinder niespodzianką w ramach świątecznego prezentu, ale nie wiem czy to nie przesada, skoro chyba jednak nie weszliśmy jeszcze na bliskie relacje...

eldoka
Portret użytkownika eldoka
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 32
Miejscowość: Wyspa Genialnego Żółwia

Dołączył: 2015-08-13
Punkty pomocy: 2041

kinder niespodzianka? Od razu kup jej bukiet 101 róż czerwonych i na kolana z pierścionkiem w ręku Laughing out loud

Jasna sprawa w tym wypadku. Nie zainteresowałeś jej wystarczająco lub tak jak pisałem źle odczytałeś jej zachowania...

__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."

"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."

footballer7
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-11-12
Punkty pomocy: 8

Spoko, z tym giftem to luźna idea, podejrzewałem, że to może być śmieszny pomysł.

Jeśli jednak chodzi o
"Jasna sprawa w tym wypadku. Nie zainteresowałeś jej wystarczająco lub tak jak pisałem źle odczytałeś jej zachowania..."

to wniosek oparty wyłącznie na tym, że nie chciała przejść w tym momencie na "Ty"?

shaker
Portret użytkownika shaker
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2012-01-17
Punkty pomocy: 453

Tylko amorki w klatce przytrzymaj Laughing out loud

footballer7
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-11-12
Punkty pomocy: 8

Z racji wielu różnych obowiązków (studia, praca) i tego, że nie widywaliśmy się już na uczelni z ta wykładowczynią (skończyliśmy zajęcia w lutym), to była dłuższa przerwa. W maju przypadkowo spotkaliśmy się przed uczelnią - chwila rozmowy i wymieniliśmy się numerami, żeby "w wolnym czasie zgadać się na piwo/kawę". W maju proponowałem 2 spotkania - za każdym razem coś jej nie pasowało - raz miała natłok zajęć, innym razem wyjazd na drugi koniec Polski na imprezę rodzinną. Z 2 tygodnie temu spróbowałem 3. raz (założyłem, że to już ostatnie podejście) - ona powiedziała, że zbliża się koniec roku, więc ma mnóstwo obowiązków z zajęciami i egzaminowaniem studentów, więc dopiero po zakończeniu roku może gdzieś ze mną wyskoczyć.

I teraz mam już sam wątpliwości - czy te nieudane wcześniejsze próby i teraz takie "podporządkowywanie się" pod jej wskazówki, że dopiero po zakończeniu roku możemy się spotkać, to już czasami nie jest wyczerpany limit prób? Czy to już nie jest trochę needy?

Czy jednak jeszcze zaproponować definitywnie ostatnie spotkanie po tym zakończeniu roku, czyli za tydzień?

syouth
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 37
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2017-06-02
Punkty pomocy: 211

Spróbuj - co Ci szkodzi, ego Ci przecież nie ucierpi skoro i tak spisałeś ją na straty.

Eh, wykładowczynie, też na studiach miałem taką 9/10, wszyscy się na nią napalali, ja zresztą też Smile. Próbowałem, kombinowałem, ale koniec końców nic nie wyszło, a ona ma już męża.

Z tych moich podchodów zostało tylko tyle, że jak się gdzieś przypadkiem spotkamy na mieście to się szczerzy od ucha do ucha i chętnie zagaduje, ostatnio na jakimś koncercie się widzieliśmy to mi machała przez pół sali żebym ją dostrzegł Wink.

No cóż, skończyłem w koszyku friendzone, ale z taką dobrą sztuką to i tak lepiej niż w ogóle nie zostać zapamiętanym Wink.