Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Utrudnianie sobie sprawy

8 posts / 0 new
Ostatni
Adiooq
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-04-18
Punkty pomocy: 18
Utrudnianie sobie sprawy

Witam wszystkich,

od dłuższego czasu kręciłem z pewną dziewczyną(20l), ja(21). Wszystko szło po mojej myśli, nie angażowałem się za dużo, a nawet prawie wcale - to ona proponowała spotkania etc.

Minęło troche czasu, pare miesięcy i nadszedł moment, w którym zaczęliśmy się cofać z tą relacją. Zauważyłem pewne sygnały wysyłane przez nią i stwierdziłem, że to ten moment(albo spanikowałem), żeby porozmawiać o związku. Tutaj popełniłem błąd(chciałem poczuć to na własnej skórze) i dostałem "kosza". Spoko, nie przejmowałem sie tym zbytnio.

Działałem dalej, dawałem emocje ale z dystansem. W międzyczasie dowiaduje się od niej, że jej ex się do niej odzywa, a później, że z nim rozmawia i że nie wie czego chce. Nabrałem jeszcze większego dystansu i zostawiłem to troche wpizdu.

W rozmowie powiedziałem, że nie lubie takich gierek i chce wiedzieć na czym stoje. Nie naciskałem za bardzo.

Od tego wszystkiego nabrałem takiego dystansu, że zachowywałem się czasami obojętnie. Ale ciągnęliśmy to dalej. Dałem jej jakiś czas na przemyślenie(wrong!) i podkreśliłem, że jeśli ona z kimś kręci to ja spadam.

Od pewnego czasu zachowujemy się jakbyśmy byli dobrymi kumplami lecz ona daje czasami inne sygnały. Doszedłem do wniosku i porozmawiałem z nią, żeby zostać na stosunkach koleżeńskich, ona się zgodziła. Po kilku godzinach od tej rozmowy pisze mi eske, że nie wie jak to będzie wyglądało i szkoda, bo jej w jakimś stopniu na tym zależy.

W jakimś stopniu mi też na niej zależy, może i coś by z tego było. Popełniłem jeden stanowczy błąd, nie potrafiłem olać jej zachowania i prowadzić to dalej w stronę czegoś więcej. Do seksu dążyłem i było tych sytuacji dużo, z mojego powodu tylko nie wyszło.

Wiem, żeby za nią teraz nie latać i w sumie nawet bym nie umiał, bo wyrobiłem sobie jakieś takie zachowanie. Oleje to i tak z tego nic nie będzie. Co o tym myślicie?

Nie umiałem prowadzić tej relacji do przodu, może to przez to, że takie jazdy zrobiła albo to wynika z mojej osobowości i musze nad tym popracować. Mogę szczerze z nią porozmawiać i powiedzieć, że popełniłem pare błędów i że bez względu na wszystko lecimy dalej...

W pewnym momencie za bardzo zacząłem się przejmować tym wszystkim i coś się popierdzieliło...

"The key to life is running and reading. Remember it..."

ElpsyCongroo
Portret użytkownika ElpsyCongroo
Nieobecny
Uwaga! Edytuje i kasuje swoje wpisy!
Wiek: 21
Miejscowość: Pyrtkowice

Dołączył: 2013-05-22
Punkty pomocy: 820

Moim zdaniem zachowałeś się po prostu neutralnie, swoje błędy zauważyłeś więc tylko do przodu Laughing out loud
Co prawda do sexu nie doszło, może to by przesądziło o jej decyzji. Nie twoja w tym głowa postąpiłeś jak uważałeś.

Najważniejsze że zdajesz sobie sprawę z roli plastra który nad tobą wisi. Jesteś ty i jej ex. Dałeś wolną rękę bez okazania dużej ilości emocji. Tak wnioskuję z tego co napisałeś, bo jak sytuacja wyglądała naprawdę ( w rozmowie, i stanie emocjonalnym ) ciężko mi jest się domyślać.

Po co miałeś prowadzić tą relację do przodu skoro nie byłeś pewien czy będą z tego obfite zbiory.

Duży wpływ mają też spotkania i jak przebiegały. Czy było sporo emocji, kc, dużo dotyku?
Może tego jej brakowało i pozostała w kropce.

Też miałem podobną sytuację tyle że jej ex miał ją w dupie a ona rozkminiała cały czas na jego temat. Widać że chciała do niego wrócić.
Olej i czekaj, bo kobieta niezdecydowana to najgorszy typ na który można natrafić.

Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

Daj se spokój z nią, naciskałeś przycisk "Fire" ale eksplozji nie było i już raczej nie będzie.
Ja ciebie kojarzę to ty jesteś ten kolo od tematu bolących jąder, no cóż pozostaje mi tylko powiedzieć ucz sie dalej na błędach, może też zamiast podchodzić technicznie do relacji, zdaj sie tez trochę na intuicję i płyń z prądem bez jakieś dogłębnej analizy co 5 minut Wink

they hate us cause they ain't us

Adiooq
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-04-18
Punkty pomocy: 18

@UlrichII Tia, dokładnie. Jeśli chodzi o ten temat to ciekawa sprawa, bo zdarzyło się to jednokrotnie i już sie nie powtórzyło. Troche za dużo analizowałem... co racja to racja.

@ElpsyCongroo Tak jak mówisz, w rozmowach zachowywałem stoicki spokój. Czułem się pewnie. Nie potrafiłem się czasami otworzyć, co utrudniało czasami sprawy i trzymałem ją chyba za długo w niepewności.
Dotyku było dużo jeśli chodzi o akcje sam na sam. Były akcje, że przydusiłem ją do muru i całowałem, dużo więcej. Fajnie się relacja budowała.

"Po co miałeś prowadzić tą relację do przodu skoro nie byłeś pewien czy będą z tego obfite zbiory. " - na takiej podstawie sam podchodziłem do tego ale czy to rzeczywiście dobre podejście?

"The key to life is running and reading. Remember it..."

ElpsyCongroo
Portret użytkownika ElpsyCongroo
Nieobecny
Uwaga! Edytuje i kasuje swoje wpisy!
Wiek: 21
Miejscowość: Pyrtkowice

Dołączył: 2013-05-22
Punkty pomocy: 820

Jeśli nie będziesz dość ostrożny to doprowadzi ci to do plastra.

Podejście jak najbardziej zdrowe. Dajesz jej pozytywne emocje ( czyt. trochę się w tym poświęcasz ), oczekujesz tego samego z jej strony.

Skoro były takie akcje o których piszesz, to o otwieranie się nie martw.
Najwidoczniej jesteś tym typem faceta który czasem mniej mówi a więcej robi. Tylko na + dla ciebie.
Nie stawiała oporu czyli była zainteresowana, emocje nakierowałeś w odpowiedni sposób.

Teraz tylko nie strać głowy i zachowaj zimną krew jak poprzednim razem, jeśli dojdzie do jakiegoś spotkania dąż do zbliżenia. Nic na tym nie stracisz bo emocje trzymasz na smyczy jak widać.

Gdyby chciała spotkania to nie myśl że to wasze ostatnie.

Nie ma się co więcej rozpisywać bo radzisz sobie nieźle.

Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.

Adiooq
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-04-18
Punkty pomocy: 18

Jadę do niej na chwile w najbliższym czasie z wizytą (jest chora), więc będzie okazja do pogadania sam na sam ale myśle, że w formie koleżeńskiej, nie mam zamiaru jakoś poruszać poważnych tematów.

Takiego potwierdzenia chyba oczekiwałem. Socjal mam na dużym poziomie to i to mi daje plusa.

Jakiekolwiek oceny tej sytuacji przez inne osoby mile widziane, te negatywne również.

"The key to life is running and reading. Remember it..."

Adiooq
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-04-18
Punkty pomocy: 18

Tydzień zachowywania się jak do innych koleżanek z dystansem. Miała do mnie pretensje, że ją "olewam", na co odpowiedziałem, że w stosunku do niej zachowuje się jak do innych koleżanek, bo sama tak chciała i do tego dążyła.

Olewka z mojej strony. Sama dążyła do kontaktu i zaproponowała, że przyjedzie. Przyjechała do mnie, eskaluje i działam. Do przodu i pozytywnie.

Czytałem już takie pytania... dziewczyna się "zastanawia jak nazwać naszą relację". Co można odpowiedzieć na takie stwierdzenie? O związku wspominać nie będę, czegoś się nauczyłem, na własnej skórze ;^

"The key to life is running and reading. Remember it..."

pentis
Portret użytkownika pentis
Nieobecny
Wiek: :)
Miejscowość: Mars

Dołączył: 2009-06-06
Punkty pomocy: 379

Czekaj, Ty z nią ile czasu kręciłeś ?

Parę miesięcy? i zero seksu?

A próby przynajmniej były?

Szczerze, wolę być sam, niż widywać się z kimś, ale bez ruchania. Dla mnie to jest niepojęte, przecież na tym buduję się relacje.

Nawet ostatnio zakończyłem jedną znajomość, gdyż target strzelił focha, że mi chodzi tylko o jedno, no ale kurwa za przeproszeniem, nie mamy po 15 lat, żeby bawić się w jakieś pseudo podchody.

Albo jesteś pewnym siebie facetem i dążysz do seksu, mając na uwadze, że możesz stracić pannę, albo jesteś cipą i czekasz, aż to ona Cię wyrżnie!

"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."