Witam wszystkich użytkowników.
Mam takie pytanie co robię źle ze zawsze w pewnym etapie dziewczyna mnie olewa, traci zainteresowanie i robi się chłodna prawie zawsze ten sam schemat, mianowicie: otwarcie> reakcja załóżmy ze pozytywna> buduje attract, ciekawa rozmowa, podteksty, kino i właśnie tu zaczyna się psuć, dziewczyna przeważnie nie daje się dotykać, zaczyna mnie dystansować, unikać, a na końcu olewa. Czy to jest kwestia zbyt agresywnej eskalacji, czy może działa na nią taka aura podrywacza ze boi się otworzyć bo nawet na ich oczach zagaduje do innych, czy to podejdzie do mnie jakiś znajomy i rzuci jakiś głupi tekst "żebym nie bajerował" itp. ? Może w takim momencie zacząć działać w komforcie pokazać się ze strony normalnego, fajnego faceta, a nie tylko imprezowego gościa z którym fajnie się rozmawia, ale się nie domyka ? Z góry dzięki za pomoc. Pozdro
To się nazywa push & pull drogi kolego
Mi się wydaje, że nie. Po prostu gość przegina i dziewczyny tracą nim zainteresowanie. To wszystko jak dla mnie. Wątpię, żeby laski po pierwszym spotkaniu stosowały push & pull, skoro praktycznie w ogóle się z gościem nie znają.
Poza tym napisał, że każda go olewa mniej więcej w tym samym momencie, a każda nie stosowałaby tego.
Nie doczytalem..
Spoko, ode mnie minus nie poleciał
Nie znam się, to się wypowiem. W dupie byłem, gówno widziałem, ale się przyczepię. Masz nauczkę na przyszłość.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
To się nazywa nie do czytanie.
ale Ty to nazywasz po swojemu.
Może faktycznie zbyt agresywnie eskalujesz, lecisz za bardzo z łapami. No i podrywanie innych na spotkaniu z targetem też jak dla mnie jest nie bardzo fajne.
"Może w takim momencie zacząć działać w komforcie pokazać się ze strony normalnego, fajnego faceta, a nie tylko imprezowego gościa z którym fajnie się rozmawia, ale się nie domyka ?"
I tu jak dla mnie jest pies pogrzebany.
Albo go buduje i szybko to czymś chrzani.
Nie masz attractu, a zapewne Twoje rączki szybko lecą w jej stronę. Jak ona nie jest zainteresowana, to takie coś traktuję jako bardzo odpychające i nie ma kolejnego spotkania.
Tez daje sobie minusa.. tutaj jak wspomniał mati1294 , zbyt natarczywa eskalacja.
W jaki sposób stosujesz kino?
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
No ok a więc odpowiadam po kolei, to nie są nawet spotkania tylko otwarcia, przeważnie na imprezach.
Push&Pull no dobrze tylko dlaczego najpierw jest pull, a potem tylko push i koniec ?
Zbyt natarczywa eskalacja też o tym myślałem i chyba macie racje to jest główny problem bo po przeanalizowaniu tych wszystkich akcji wiem ze attract był przeważnie jeszcze zbyt słaby i rzeczywiście dziewczyny mogły czuć ode mnie desperacje.
Kino zaczynam przeważnie od przywitania, nieraz przytulanie w pierwszych minutach znajomości, łapanie w pasie nic więcej, ale być może te mniej otwarte dziewczyny uważają to za nieatrakcyjne i nachalne. Cóż poprawie się
w pierwszych minutach znajomosci to ją delikatnie muśnij po ramieniu, dotknij dłoni, a nie przytulanie i obejmowanie w pasie...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
No to ja nie wiem czy ze mną jest coś nie tak czy z moimi kumplami, oni jakoś zaraz obłapują, przytulają dziewczyny i przeważnie mają pozytywne reakcje, choć wydaje mi się ze ich działanie opiera się głównie na atrakcyjności fizycznej po prostu wpadli tym dziewczyną w oko i tyle, a ja jeśli nie jestem na tyle atrakcyjny to muszę grac na bardziej "emocjonalnym poziomie" i tu wywoływać atrakcyjność i pożądanie, a fizyczność zostawić na dalszy plan? Ile jest prawdy w moim rozumowaniu ?
No tutaj słusznie zauważyłeś, może to być też kwestia fizyczności. Czyli jak od razu wpadniesz panience w oko to przechodzą takie akcje z "obłapywaniem", a w przypadku jak jesteś dla niej taki ło, albo wprost jej nie pasujesz wizualnie, to można nawet i z agresywną reakcją się spotkać
Tak jak sam piszesz, musisz od innej troszkę strony się do tego zabierać i bacznie obserwować, czy w jakiś sposób się jej podobasz i wtedy eskalować.
Krótko pisząc zbyt słaby raport
"pokazać się ze strony normalnego, fajnego faceta"
POOOOKAZAĆ? A czy Ty przypadkiem nie jesteś interesującym facetem?
Jak nie - to już wiesz nad czym powinieneś pracować.
Choćbyś żonglował PUA jak klown w cyrku oraz kino miał ogarnięte w milionie procentach nie ogarniesz dziewczyn jeśli nie masz w sobie grosza mężczyzny.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Mam czasem podobnie. Moim zdaniem to jest kwestia przesadzenia z kinem. Musisz umieć wyczuć na ile jesteś w stanie sobie pozwolić, bo w przeciwnym razie wychodzisz na needy.
Hmm Mendoza jest coś tym bo co tam ukrywać jestem jaki jestem taki zwykły szary człowiek, jedynie na imprezach przeistaczam się w imprezowego, towarzyskiego gościa. Muszę nad tym popracować i stać się taki na co dzień dzięki
2pac Tak wiem teraz to rozumiem kalibracja przde wszystkim z jedną dziewczyną KC wchodzi po 5 minutach a inną trzeba urabiać kilkadziesiąt minut żeby ją tylko przytulic