Witam.
Zauważyłem u siebie pewien problem, mianowicie utratę dużej pewności siebie w sytuacji gdy np : podchodząc na ulicy bądź zapoznając w inny sposób dziewczyny będąc z kumplem to on jest w centrum zainteresowania, więcej pytań kierowanych w jego stronę, uśmiechy w jego kierunku , ignorancja mojej osoby, takie sytuacje również mają miejsce podczas imprez, ognisk itp gdzie jest większe skupisko dziewczyn.. nie wiem mam problem z tym, że dziewczyny interesują się bardziej innymi facetami a nie mną, a gdy to widzę tracę na pewności, nie chcę się im naprzykrzać, czuję się nieważny, brak ochoty na rozmowę.
Na co dzień jestem osobą o dużej pewności siebie, wyglądam też ok (goście z którymi przebywam wyglądają dużo gorzej ode mnie a mimo to laski są nimi bardziej zainteresowane), dobrze się ubieram. Pewnie powiecie mi, że mam słabą gadkę, ale już na samym starcie widzę wzrok dziewczyn skierowany nie w moją stronę a innych gości, uśmiechy i pytania są do nich, a więc już na starcie mam gorzej.. Hm jak sobie z tym radzić?
Wiesz co? Mam podobnie. Nie cierpię nikomu przerywać gdy ktoś mówi, z czystego szacunku chcę dać mu skończyć, a wiele osób jest tak chamskich że przerywa moje wypowiedzi, ciągle gada, nie wejdę im w słowo, bo k*rwa nie chcę. A uwagę na sobie skupia pozornie osoba która najwięcej gada. Mówię pozornie bo tak wcale nie musi być, ale mnie to drażni i też tracę humor. Dlatego na podryw wychodzę już wyłącznie sam lub z kimś kto ogarnia o co chodzi i nie popsuje mi humoru swoim ciągłym wpieprzaniem się w połowie wypowiedzi.
moze cos tyra nosem,ze ma taką nawijke,a facjate srednią.jak tak to niech da Ci namiary na dilera.
__________________________________________________
Jak się nie wie, co się gra, to się gra jeden-dwa.