Witam.
Rozstałem się jakiś czas z dziewczyną, ogólnie bardzo ją szanuje i nie wykluczam, że w przyszłości może nasze drogi się znowu połączą.
W ogóle ze sobą nie rozmawiamy, a dziewczyna ma za parę dni urodziny. I tutaj moje pytanie - składać życzenia, czy lepiej się na to wypiąć i nic nie mówić? [Przy założeniu, że mam ochotę ją kiedyś odzyskać]
Jesli ja szanujesz,ona Ciebie rowniez to wypadaloby zlozyc.
A co byś zrobił, gdybyś zadowalającą Cię odpowiedź dostał dopiero po jej urodzinach?
Nie do końca zrozumiałem pytanie. Możesz sprecyzować, o co chodzi?
Jeżeli chodzi o to, czy liczę na to, że zacznie się do mnie odzywać po tych życzeniach i poleci w moje ramiona, to nie.
W sensie jak chcesz to zloz jej te jebane życzenia, jak nie to pierdol to. Czy gdyby miała urodziny za dwa dni, to czekałbyś na odpowiedz a może ktos mi doradzi co mam robic 3 dni, czy sam ruszył dupe i wziął sprawy w swoje ręce? Zawsze możesz złożyć dzień później "hej, chciałem ci spóźnione życzenia złożyć.. Ja na prawdę chciałem to zrobić w dniu twoich urodzin, ale nie wiedziałem czy mogę... Napisałem na forum o podrywaniu dziewczyn i mi pozwolili ale dopiero dzisiaj wiec wszystkiego najlepszego".
Dobra, możesz tez spojrzeć tak, gdybys ty miał urodziny zrobiloby ci się milo jakby pamietala o tobie twoja byla partnerka, z która przeżyłeś na pewno jakieś ciekawe chwile które milo wspominasz? Pewnie jej tez bedzie milo. A życzenia nie sa przeciez czymś zobowiązującym.
No i takiej odpowiedzi oczekiwałem. Dzięki za opierdol.
Tak btw. w mózgu mi się chyba pierdoli, skoro nie zrozumiałem Twojego pytania Oo