Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

uratować ją przed samobójstwem

10 posts / 0 new
Ostatni
EnjoY
Portret użytkownika EnjoY
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Suwałki

Dołączył: 2011-08-01
Punkty pomocy: 46
uratować ją przed samobójstwem

Cześć, nie byłem na forum od lat, nauczyłem się tego co mnie interesowało i poszedłem dalej przez życie, zawsze sam rozwiązywałem swoje problemy ale teraz jest nietypowa sytuacja bo chodzi o życie drugiej osoby i jestem ciekaw waszego zdania.
Mam 24 lata Ona ma 22, 2 lata temu na studiach poznałem dziewczynę, byliśmy razem 8 miesięcy ale pewnego razu mocno pokłóciliśmy się, napiła się i zdradziła mnie na wiejskim ognisku więc rozstaliśmy się bo znała zasady. Nie utrzymywaliśmy kontaktu( oprócz życzeń urodzinowych plus parę wiadomości do tego) przez około 1.5 roku aż parę dni wcześniej odezwała się czy jestem u siebie bo chce pogadać i tu zaczął się problem.
Przyszła załamana z masą problemów ale nie miała komu się wypłakać więc ją przygarnąłem i słuchałem. Opowiedziała że po rozstaniu bardzo cierpiała i zaczęła pić, pewnego razu po pijaku przespała się z jakimś kolesiem i zaszła w ciąże, gdy w domu się dowiedzieli że nie wie kto jest ojcem dostała zjebe i generalnie od niej się odwrócili, dalej piła i poroniła, załamała się psychicznie, rzuciła studia i próbowała się zabić ale nie miała odwagi dokończyć tego co zaczeła (ma kilku centymetrowe blizny przy nadgarstkach). Generalnie wszystko się posypało, była pokłócona z rodziną, miała problem z piciem i poroniła. Siedziałem jak wryty i jedyne co mówiłem to to, że mówi głupoty, że się wszystko ułoży.
Właśnie podczas pisania tego tematu uświadomiłem sobie, że ta rozmowa mogła być pożegnaniem, bo mówiła że nie widzi sensu beze mnie żyć, że nikogo tak nie kochała że na laptopie ma list pożegnalny i że widzi rozwiązanie tych problemów. Zdałem sobie sprawę że planuje dokończyć to co zaczęła więc zagrałem na czas i gdy prosiła bym jej nie zostawiał i przemyślał wszystko jeszcze raz, czy dam nam szansę powiedziałem że spotkamy się za parę dni bo muszę wszystko przemyśleć. Dziś jestem po spotkaniu z nią ( dopiero dziś dowiedziałem się o poronieniu, mimo że wspomniałem o tym wcześniej) i postanowiłem dać jej nadzieję by odłożyła swój zamiar skończenia ze sobą. Powiedziałem, że niczego nie mogę jej obiecać, że nie wiem co do niej czuję i dlatego powinniśmy spotkać się parę razy aż będę wiedział czy mogę do niej wrócić czy nic z tego. Dodałem też ultimatum, że aby o czymkolwiek mówić musi skończyć z piciem i się zebrać do kupy, odpowiedziała że da radę wziąć się w garść i że rzuci picie.
Do sedna, mój cel to odwieść ją od pomysłu samobójstwa, mam nadzieję że przez te kilka spotkań dam jej nadzieję na lepsze jutro itd. i teraz pytanie do Was:
1. w jaki sposób najlepiej to rozegrać, na co zwrócić uwagę przy rozmowach, (rozważam odkochanie jej poprzez bycie gorszą osobą niż mnie pamięta, ale tu 2 pytanie czy to dobry pomysł bo skoro ja utrzymuje ją przy życiu, tylko ze mną może teraz porozmawiać to co będzie jak mnie utraci ?)
2. Druga sprawa jest taka że była moją dotychczas największą miłością i obawiam się że podczas tych spotkań uczucie może ożyć co może pokomplikować całe moje życie.

Rozważałem nawet by serio do niej wrócić gdyby mi było z tym ok, ale rozsądek mówi że to bardzo,bardzo ale to bardzo zły pomysł, ma mnóstwo problemów i paskudną historię(w tym zdradę na mnie), wydawać by się mogło że jeśli przygarnę ją kiedy tego potrzebuje, gdy nie ma żadnego wsparcia to mógłby z tego być mocny związek ale nie wiem czy mógłbym zapomnieć o tym wszystkim, mimo jej zapewnień że nie zmarnowałaby 2 szansy.
Uff długie ale musiałem to tak opisać abyście wczuli się w moją skórę chociaż o drobinkę, mam nadzieję że uda mi się wyciągnąć coś wartościowego z waszych komentarzy, pozdrawiam
Enyoj

Falcon21
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 50
Miejscowość: sosnowiec

Dołączył: 2014-11-29
Punkty pomocy: 487

Świetnie, laska na skraju decyzji o samobójstwie, a Ty chcesz brać na siebie tą odpowiedzialność jakbyś był jakimś mentalistą. Pomyślałeś chociaż przez minutę co będzie, jeśli się pomylisz lub Ci się nie uda? Niech się zajmie tym profesjonalista.

~ Uczucia tych, których przestaliśmy kochać, są zawsze śmieszne.

EnjoY
Portret użytkownika EnjoY
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Suwałki

Dołączył: 2011-08-01
Punkty pomocy: 46

mam tą świadomość, dlatego jestem tu. Do profesjonalisty najpierw musi trafić, sama raczej się nie wybierze ale mogę spróbować nakłonić ją do tego.

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2753

Jest taki moment w życiu, że trzeba sobie poradzić samemu i podźwignąć osobiście swój aktualny problem.

Nie będziesz dla niej hirołsem, tylko kimś, kto odwróci jej uwagę od jej problemów. Czyt. Zdziałasz niewiele. Złudne Twe marzenia odnośnie "mocnego związku".

Swoją drogą, to że ulegasz i masz ojcowskie zapędy może Ciebie doprowadzić do niewygodnych i niepotrzebnych ról.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

"Po kilku latach pojawiła się w moim życiu zdradzająca mnie była z chorobą psychiczną i masą problemów. Zastanawiam się czy jej tylko pomóc, czy też może to jest świetny materiał na partnerkę?"

Ty tak serio? Ludzie się nie zmieniają. Będzie nadal piła, zdradzi Cię kolejny raz, a jak przypadkiem sobie coś zrobi to będziesz w to uwikłany. Na co Ci to? Nie ma już innych dziewczyn na świecie? Takich z mniejszą ilością problemów?

Ty w ogóle masz jakieś inne opcje, spotykasz się z innymi, poznajesz je?

EnjoY
Portret użytkownika EnjoY
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Suwałki

Dołączył: 2011-08-01
Punkty pomocy: 46

"Ty w ogóle masz jakieś inne opcje, spotykasz się z innymi, poznajesz je?"
Tak, z tym nie mam problemu, jestem otwarty na nowe znajomości. Ładne streszczenie mojego tematu, właściwie pokazuje absurd tej sytuacji, wcześniej patrzyłem trochę inaczej na to.

EnjoY
Portret użytkownika EnjoY
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Suwałki

Dołączył: 2011-08-01
Punkty pomocy: 46

Dzięki za Wasze wypowiedzi, każda w większym lub mniejszym stopniu jest przydatna. Bo jak rozmyślałem o tym sam to krążyłem po zamkniętej pętli a teraz mam opinie z zewnątrz, co daje mi lepszy obraz tego.

Revan
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-01-20
Punkty pomocy: 18

To gra, nie czujesz tego bo ona sama jest w transie, żyje naćpana emocjami, robi Ci to podświadomie. Nie możesz wziąć za Nią odpowiedzialności. Rodzice+Psychiatra(możliwe że i hospitalizacja)+Policja jeśli trzeba. Kochaj siebie, nie rób sobie tym krzywdy bo skończysz rozcharatany i sam wymagający pomocy jak choćby ja teraz. Specjalnie dla Ciebie się tu zalogowałem po chyba 2 latach. Odpuść, silniejsi nie dźwigali czegoś takiego i sami popadali w syf, nie warto...

sirkaszanka
Nieobecny
Wiek: 70
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2014-11-13
Punkty pomocy: 300

Pachnie borderkiem i to grubo.

Spieprzaj panie jak najdalej.