Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Umawianie się z 'księżniczką'

10 posts / 0 new
Ostatni
Mlody18
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Ostr

Dołączył: 2012-03-01
Punkty pomocy: 2
Umawianie się z 'księżniczką'

Witam. Jakiś czas temu byłem na domówce, była tam dziewczyna którą znałem juz wcześniej. Dobrze się razem bawiliśmy było zbliżenie, bez całowania z języczkiem. Dwa dni po imprezie najpierw napisałem smsa, że chcę poprawić stosunki damsko męskie i dlatego musi się ze mną spotkać i podałem dwa terminy. Odpisała, że czwartek ma zajęty, więc lepiej środa.
Napisała, że da mi znać.
Nic nie pisała, więc w środe koło 14 dzwonię jak tam czy uporządkowała już swój plan dnia, ona do mnie, że dzisiaj nie da rady bo coś tam, idzie do babci, coś tam coś tam.
No mówię dobra przecież mogło rzeczywiście jej coś wypaść, zadzwoniłem za dwa dni i mówie jutro o 20 ja i ty i powiedziałem miejsce, ona chwila zastanowienie i 'no ok'.
W umówiony dzień napisała do mnie o 17(!), że dzisiaj nie da rady bo idzie do lekarz a potem też coś i znowu jakieś gówna.
Minął już tydzień od tego incydentu nic więcej nie pisałem, ona też nic. Wnioski do jakich doszedłem: ona myśli, że jest księżniczką w ogóle nie szanuje mojego czasu i chyba mnie, i chyba jej nie zależy. W skrócie wku*wiła mnie niesamowicie i bardzo u mnie zaminusowała. Czy jest sens dalej ciągnąć to? dzwonić? umawiać?

Sekalek
Portret użytkownika Sekalek
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: 3-miasto

Dołączył: 2010-04-17
Punkty pomocy: 287

Nie, ona nie jest księżniczką, po prostu ma Cię w dupie Wink Zachowaj honor i daj jej spokój. Szkoda energii na takie gówno.

"panować nad sobą to najwyższa władza"

pepeers1
Portret użytkownika pepeers1
Nieobecny
Wiek: 32
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2012-03-25
Punkty pomocy: 625

"Szkoda energii na takie gówno" Hehe, zajebisty tekst Laughing out loud

kjet
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Gdansk

Dołączył: 2011-06-23
Punkty pomocy: 346

tak jak wyżej koledzy, i jeszcze tak od siebie, nie upatrujmy w każdej zlewce ST.. rozumiem można spróbować drugi raz, ale czy to tak trudne wyczuć w rozmowie, że dziewczyna nie jest zainteresowana? pewnie od razu wiedziałeś, że po prostu Cię spławia, ale nie mogłeś się z tym pogodzić i myślałeś, że tutaj odnajdziesz receptę jak ją 'ujarzmić' Smile mniej jaja i pogódź się z tym: NIE JEST ZAINTERESOWANA. pozdrawiam.

Ramosel
Portret użytkownika Ramosel
Nieobecny
Wiek: 157
Miejscowość: Tu i tam

Dołączył: 2011-02-06
Punkty pomocy: 309

sms nie sms, wszystko zalezy od interakcji w czasie imprezy.

Mlody18
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Ostr

Dołączył: 2012-03-01
Punkty pomocy: 2

Wiem z tym sms'em to błąd, ale gdyby jej zależało to przecież napisanie smsa nie przekreśliło by tego. Domyślałem się, że chyba jej nie zależy, ale wiadomo gdy pisze, że idzie do lekarza no to można to usprawiedliwić, ale tylko raz, najebardziej jednak irytowało mnie to, że nie szanowała mojego czasu, nie wiem co sobie myślała.

LeTombeur
Portret użytkownika LeTombeur
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-02
Punkty pomocy: 1278

"Czy jest sens dalej ciągnąć to? dzwonić? umawiać?"- Nie. Zrobisz jak zechcesz, jesteś wolnym człowiekiem, ale ja bym się w to nie bawił. Od razu postawiłeś się w pozycji proszącej, a laska widzi, że Ci zależy i wodzi Cię za nos. Ty zapraszasz na spotkanie- ona zlewa i tak do usrania można. Tylko zastanów się, czy tego właśnie chcesz, bo w tym czasie mógłbyś spokojnie poznać inną, ciekawszą osobę, która nie będzie Cię zlewać i odnajdywać radości w fakcie, że może zgrywać niedostępną, a Ty i tak będziesz za nią ganiał jak naiwny piesek. Znając życie, to pewnie jeszcze będziesz próbował, bo zakładam, że siedzi Ci w głowie ta panna, do tego urażone męskie ego i te sprawy, natomiast dużo zdrowsze dla Ciebie w tej sytuacji będzie ukierunkowanie swoich myśli na jakiś inny obiekt zainteresowania. Zajmij się czymś, żeby ona nie monopolizowała Twoich myśli, bo od tego krótka droga do ... nie, nie zakochania, powiedziałbym raczej, że uzależnienia od myślenia o niej, co często mylnie określane jest zakochaniem czy nawet wręcz miłością.

Poza tym w pełnej rozciągłości zgadzam się z tym, co napisał Henk. Nie możesz tak stawiać sprawy, że ona ma się zastanowić i da Ci znać co i jak, bo automatycznie dajesz jej furtkę do wymyślenia co najmniej 1000 absurdalnych lub mniej wymówek, żeby się z Tobą nie spotkać. Trzeba było od razu walić zdecydowaną propozycją, a jak zaczęłaby kręcić nosem, to rzucić nawet ten głupi tekst w stylu, że lubisz zdecydowane, konkretne kobiety- za jednym strzałem wymusiłbyś niejako podjęcie przez nią decyzji oraz przy okazji masz kwalifikację, bo mówisz, jakie kobiety Ci się podobają- laski lubią wyzwania, chcą im sprostać, Ty rzucasz jej challenge, ona podnosi tę rękawiczkę, bądź nie. Wszystko zależy od tego jakie attraction sobie wyrobiłeś. Dalsza kwestia, to o czym wspomniał Henk, czyli istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że byłeś tylko czasoumilaczem na tej jednej, jedynej imprezie. Ona tak to potraktowała, ale Ty też mogłeś, a pech chciał, że pykło tylko z jednej strony, to masz taki obraz sytuacji, jaki masz.

Podsumowywać nie będę, tylko po prostu podpisuję się pod stwierdzeniem Sekalka obiema rękami. Nic dodać, nic ująć, niestety...

"Don't trust the smile, trust the actions"

chmiel
Portret użytkownika chmiel
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 34
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-08-13
Punkty pomocy: 430

Przemawia przez Ciebie chora męska ambicja, a to bywa zgubne.

Jak może jej zależeć jak nawet nie ma jeszcze na czym?

Schowaj dumę do kieszeni i wyciągnij wnioski.