To moj pierwszy post wiec chcialem sie przywitac 
Otoz ostatnio na dyskotece poznalem bardzo fajna dziewczyne - ona mnie zaczepila i gadalismy jakies 2 godziny. Na koniec dala mi swoj numer.
Dzwonie do niej dzis, celem umowienia sie na randke i jej zachowanie bylo ...hmmmm.... dziwne. Jest studentka, wiec pytam sie, kiedy ma czas ewentualnie na jakies spotkanie. Odpowiedziala ze czasu ma wlasciwie sporo. Pytan sie wiec czy jutro o 17 da rade - jutro ma zajecia na uczelni do 18. Pojutrze to samo. W czwartek - do 20. Ustawilem sie z nia na jutro na 19. Kiedy spytalem sie gdzie mieszka, nie potrafila mi odpowiedziec, tzn. potrafila mi opisac, ale nie znala dokladnie adresu, stwierdzila ze nie pamieta.
O co w tym wszystkim chodzi? Ona naprawde chce sie spotkac, czy tylko mnie zwodzi? Cala sytuacja jest dla mnie dosc dziwna.
Dzieki za pomoc, jestem ta cala sytuacja naprawde zmatrwiony.
No niekoniecznie musi Ci dawać od razu swój adres... Umów się z nią w jakimś konkretnym, publicznym miejscu gdzie laska będzie czuła się bezpiecznie... Nie każdy chce zapraszać nieznajomego do domu
Real niggaz do they wanna do, bitch niggaz do what they can't
Nosz kuźwa, ale gdzie Ty tu widzisz problem?
Umówiła się? Umówiła.
Problem będzie wtedy, kiedy jutro to odwoła, albo się nie pojawi.
Zresztą, to też nie jest duży problem..
A że nie powiedziała Ci adresu?
Trzeba było jeszcze o PESEL, nr dowodu osobistego, i nazwisko panieńskie jej matki zapytać...
"wiec pytam sie, kiedy ma czas ewentualnie na jakies spotkanie"
"Pytan sie wiec czy jutro o 17 da rade"
Ty się nie masz pytać kiedy Ona ma czas na Ciebie... Ty mówisz "spotkajmy się tu i tu o tej i o tej" tym bardziej że powiedziała Ci kiedy i do której ma zajęcia to już masz z górki
ale jak się już umówiłeś to jest dobrze
Dzieki za odpowiedzi, wogole nie mam doswiadczenia z kobietami, dlatego wolalem zapytac. Kiedy spotkalismy sie po raz pierwszy zachowywala sie bardzo wyzywajaco, jakby juz byla moja dziewczyna
Nie doszlo do zadnej aktywnosci fizycznej, na koniec tylko mnie pocalowala i juz.
Heh, sam nie wiem co mam o tym myslec...
Ona Ciebie?!..
No to ma jaja, dziewczyna..
Zrób coś dla samego siebie, i poczytaj sobie parę artykułów przed snem, jak sam piszesz, że nie masz doświadczenia- nie zaszkodzi.
I powodzenia jutro..
P.S.
'jakby juz byla moja dziewczyna '- i nie napalaj się na nią za bardzo..
Za taka z jajami to ja podziekuje - wole bez
Nie napalam sie za bardzo, powiem wiecej - nie bardzo chce zeby z tego cos wyszlo ( mam inne plany) ale 5 miesiecy w celibacie zdecydowanie mi nie sluzy ...
Po pierwsze primo: "wiec pytam sie, kiedy ma czas ewentualnie na jakies spotkanie"
- Nie pytasz się EWENTUALNIE, kiedy pani ma łaskawie czas. Tak niepewnym i niezdecydowanym zachowaniem otwierasz jej furtkę z napisem "wymówka". Jeśli dzwonisz do kobiety celem umówienia sie na spotkanie - ZAWSZE, ale to ZAWSZE miej plan. Masz dać jej konkretny termin, konkretną datę, konkretne miejsce. I albo pani się zgadza entuzjastycznie na zaproponowany po męsku przez Ciebie termin, albo mówi, że jej ten nie odpowiada. Wtedy Ty milczysz i czekasz, aż ona zapoda Ci sama z siebie alternatywną datę, taka, która wtedy jej pasuje. Wszystko inne traktuj jak wymówkę, bo pewnie zapoda Ci tekst w stylu "nie moge bo to, a wtedy nie moge bo tamto, a jeszcze wtedy nie bo sramto.." Gówno! Dupa! Wymówkę traktuj jako subtelne "spierdalaj". Ty pod żadnym pozorem nie zasypuj jej innymi propozycjami tak jak zrobiłeś to: "Pytan sie wiec czy jutro o 17 da rade - jutro ma zajecia na uczelni do 18. Pojutrze to samo. W czwartek - do 20" - to błąd! Ogromny bracie! Pokazujesz tym, że nie masz swojego ciekawego życia i prosisz się o jej uwagę. Ona wtedy widzi, że nie masz nic ciekawszego do roboty skoro sam jej komunikujesz, że w te dni jesteś wolny. Panna pomyśli sobie, że jesteś jakimś desperatem
To nie działa na Twoją korzyść - uwierz.
Jej zachowanie nie jest dziwne. Jej zachowanie jest wypadkową Twojego nieumiejętnego, niezdecydowanego umawiania się na spotkanie, którym pokazujesz, że nie masz nic ciekawego do roboty, prócz spotkania z nią
Pamiętaj od dziś:
Dzwonisz, po krótkiej gadce podajesz konkretny termin i miejsce. Ona wtedy się zgadza i wszyscy są szczęśliwi. Albo też ona odmawia w tym dniu, ale SAMA PODAJE alternatywny termin, kiedy możecie się spotkać. Tak zrobi kobieta, która jest Tobą zainteresowana i chce się z Tobą spotkać. A jeśli w odpowiedzi na Twoją propozycję ona wysnuwa Ci 1000 i 1 wymówkę, wiesz wtedy, że coś nie do końca jest w porządku i ona nie chce się z Tobą spotkać.. A nawet jeśli wybłagasz u niej spotkanie, to masz spore prawdopodobieństwo, że na 30 min. przed Waszym big meet up otrzymasz magicznego smsiaka o treści "Dzisiaj jednak nie dam rady, wybacz..." Spójrz jakie to proste. Już podczas umówienia spotkania jestes w stanie wyłapać to, czy ona faktycznie jest zainteresowana Twoją osoba i chce się spotkać. Możesz jej w tym nawet pomóc i ułatwić jej to zadanie poprzez nie zasypywanie jej alternatywnymi propozycjami innych terminów - jeśli Cie chcę, na pewno się wykaże i sama zaproponuje alternatywę.
Ostatnio dzwoniłem do dziewczyny, aby umówić się na spotkanie. Zaproponowałem ten i ten dzień, o tej i o tej, w tym i tym miejscu. I cisza z mojej strony. Kompletna. Ona do mnie, że w tym dniu nie może bo do 15 jest na uczelni, a potem leci jeszcze do pracy. I wiesz co - przemknęło mi przez myśl "Serwuje mi lasia wymóweczkę jak ta lala" - ale nadal milczę. A ona w tym momencie: "Ale za to chętnie spotkam się z Tobą w ten i ten dzień, o tej i o tej. Co ty na to?"
Widzisz? Nie płaszczysz się, jeśli jej nie pasuje Twój termin - nie płaszczysz się jak ciota bez życia prywatnego i własnych zajęć proponując jej setki innych terminów - byle jej pasowało, tylko czekasz aż ona poda Ci, kiedy jej pasuje. Jeśli tak uczyni - ok, masz pole do popisu, możesz zaakceptować, albo sam coś zamarudzić jeszcze, aby to Tobie pasowało. Ważne jest aby odczytać JEJ zainteresowanie, a przede wszystkim go nie zabijać już na wstępie swoim niewłaściwym zachowaniem. Pozdrawiam
"wyżej dupy nie podskoczysz"
eeeee czyli co wszystko jest juz przegrane czy da sie to jeszcze naprawic w jakis sposob?
A może laska ma sklerozę i na prawdę nie pamiętała swojego adresu ?
!!!!!!!!!!!!!!!! do usuniecia !!!!!!!!!!!!!!
No dobra dzieki za odpowiedzi ale moze macie jakies prozpozycje co mam robic dalej?
Jeszcze jedno, niech nie przyjdzie Ci do głowy pisanie smsów w stylu "co tam u Ciebie", "dziękuje za spotkanie" czy innych pierdół. Na początek znajomości wystarczy tel w celu umówienia się na spotkanie. Również nie naciskaj ze spotkaniami.