Dobra Dobra Panowie dawno mnie tu nie było, sprawa wygląda tak. Dotarła do mnie wiadomość że moja laska, po kłótni ze mną pochwaliła się koleżanką, że tak powiem że "jeszcze bardziej mi ukróciła" co mi się bardzo i to bardzo nie spodobało. Fakt było to gdzieś 2 tyg wstecz ale do sedna, wszystko wydaje mi się ok ale nie do końca bo to ja ostatnio jak bym dawał wiecej z siebie(proponuje spotkania, widzimy się dzień w dzień, i ja pierwszy pisze...) wcześniej tego nie było. NO więc trzeba się odgryźć, chcę zastosować lekki chłodnik więc skończę z tym proponowaniem, troszeczkę po-odmawiam i zaczne ja bardziej zlewać, również zacznę sie wybierać sam na imprezy i informować ją o tym jak zapyta po fakcie dokonanym czyli w trakcie imprezy gdzie jestem
. Taki jest mój pomysł na odwet. Podpowiedzcie mi czy dobrze kombinuje i jeszcze podrzućcie pare ciekawych pomysłów. Ogólnie to ja decyduje i żądze w związku, nie jestem cipą, umiem się postawić i zazwyczaj stawiam na swoim.
,,jak bym dawał wiecej z siebie(proponuje spotkania, widzimy się dzień w dzień, i ja pierwszy pisze...) wcześniej tego nie było''
No to zrób odwrót sytuacji o 180 stopni i wróć do wcześniejszego stanu związku. Dajcie sobie na luz i ograniczcie nieco kontakt, jesli wiesz o co mi chodzi. Nie bądź aż tak nachalny. Sam przechodziłem przez podobne sytuacje i co? I gowno z tego wyszło. Zauroczyłeś się zapewne heh.
Laska chwaliła się że Ci ukróciła?? Coś jest chyba z nia nie tak To jest szacunek do twojej osoby?!! Nie wydaje mi się.
Zmień dotychczasową sytuacje, i obserwuj. Nie uginaj się pod wpływem jej ewentualnych pretensji i broń Boże NIE KŁÓĆ SIĘ z nią jeśli wystąpią jakieś durne pytania i fochy. Wszystko z uśmiechem i luzem. Kapujesz??
Leonardo dobrze pisze. FUNDAMENTY! Bo na długo ta zmiana sytuacji czy jakiekolwiek chłodniki itp nie pomogą.
Strzała i powodzenia ;D
________________________________________________________
Strach jest tylko iluzją w Twojej głowie. To on blokuje ludzi przed spełnianiem celów. Nie pokonasz go..to będziesz tkwił w tym gównie w którym jesteś!
Wyjebane miej, sie śmiej ;D
.
Nie usłyszałem od osób trzecich że pierwszy dzwonie i się umawiam, tylko sam to dostrzegłem(większe zaangażowanie z mojej strony). Jak wspomniałem to ja jestem dominującą osobą w związku i mam jaja, nie daje sobie wejść na głowie( bo już kiedyś próbowała i to ona źle na tym wyszła). Chodzi mi o to że wpadła mi w ręce pewna wiadomość, gdzie po naszej kłótni opisała cała sytuacje i na końcu dodała że "Ukróciła mnie jeszcze bardziej" fakt jest to już troche przedawnione, ale chcę jej pokazać że się myli
.
Jak się ma to ,, Jak wspomniałem to ja jestem dominującą osobą
w związku i mam jaja, nie daje sobie wejść na głowie( bo już
kiedyś próbowała i to ona źle na tym wyszła)." do tego ,, również zacznę sie
wybierać sam na imprezy i informować ją o tym jak zapyta po
fakcie dokonanym czyli w trakcie imprezy gdzie jestem .
Taki jest mój pomysł na odwet." ? Odwet, czyli ona takie coś wcześniej wyprawiała. Myślę, że tobie się tylko zdaje, że dominujesz w związku. Panna robi wypady na dyskoteki a ty się dowiadujesz gdy do niej zadzwonisz, ma zero szacunku do ciebię przy znajomych i jeszcze inne kwiatki. Ja bym to ,,ukrócił" jak to panna ujęła bo inaczej taki związek nie ma sensu.
Nie, nie i jeszcze raz nie kolego. Na żadne dyskoteki nie chodzi jedynie ze mną
Pisząc o moich wypadach chce jej pokazać że jej się tylko może wydawać że ma jakąkolwiek kontrole. Po prostu dwuznacznie można interpretować tamto zdanie (wcześniej jej powiedziałem że nie widze potrzeby chodzić bez niej do jakiegoś klubu)
Wtf ?! Czyli planujesz jakieś szczeniackie gierki za nic i to jeszcze odwetem nazywasz ? Za sam tekst do koleżanek, że tobie ,,ukróciła" mimo, że to brak szacunku ja bym nic nie odwalał. Musiała się komuś wygadać a poza tym chyba nie łudziłeś się, że powie ,,no ja robię wszystko to mi karze, daję dupy gdy zechce, obiad ugotuję i ogólnie tańcze jak mi zagra" do koleżanek. To co one między sobą gadają to jak teksty facetów ile to kto nie ruchał, każda zawsze coś dołoży żeby ładnie brzmiało i było się czym pochwalić. Czyli nie ma o co spinać dupy, ego ogarnij bo coś możesz spierdolić, zwłaszcza tymi idiotycznymi jazdami które zaplanowałeś. Jedyna rzecz którą dobrze wymyśliłeś to ograniczenie inicjatywy z twojej strony. Niech się ona też wykarze.
Jakbyś naprawdę dominował w związku to te słowa by cie nie ruszyły. Za wszelką cenę chcesz udowodnisz że to ty nosisz spodnie a w przypadku gdybyś naprawdę je nosił to w dupie byś miał te słowa.
A ty przy kumplach nigdy nie palniesz czegoś o niej co jest kłamstwem ?
Ja bym jej pogratulował koleżanek co na nią donoszą ! I ta co ci doniosła na nią w szczególności bym uważał ^^
Ona musi tak mówić przy koleżankach ,żeby pokazać (tak jak faceci chwalą się tym ile przelecieli) swoją atrakcyjność w twoich oczach i kontrolę.