Witam
Sprawa wygląda tak: Spotykam się z pewną koleżanką, jest wszystko, namiętne całowanie itp. Wziąłem ją nawet jako osobę towarzyszącą na imprezę. Zostaliśmy sobie przedstawieni rodzicą... Znajomi uwarzają nas za parę...
Niestety tak nie jest. Wydaje mi się że jest we mnie zakochana, zdarza się jej powiedzieć do mnie "kochanie", "mój Ty taki.." Poprostu szaleje za mną.. Widziałem po ich wpisach na blogu,"że jest tak dobrze, że czeka tylko aż to wszystko runie.." Dodam jeszcze, że wydaje mi się że chciałabybyć ze mną ale boi się że znowu ją ktoś zrani. (chłopak z którym była dość długo, rzucił ją dla młodszej.)
Moje pytanie brzmi, Jak działać aby wkońcu byliśmy razem ? By się to wszystko nie rozpadło..
P.S. Nie latam za nią jak pies, wie że nie jestem desperatem, mam dużo koleżanek, i zdarzyło się że jedna mnie przy niej siędo mnie kleiła mimo że była ze swoim chłopakiem...
Dąż jak najszybciej do sexu .
Nie idealizuj jej ,nie stawiaj na 1 miejscu i powinno być dobrze .
Nie słuchaj tego gadania na blogach itp 0 w tym prawdy .
"Spotykam się z pewną koleżanką, jest wszystko, namiętne całowanie itp."
A Ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem ?!
Jak ma się rozpaść, to się rozpadnie.
Jeżeli faktycznie nie pieskujesz etc. to nic nie zmieniaj. Po prostu daj sobie i jej czas.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
Postaw cel do czego chcesz dążyć. Nie wiesz? Dąż do seksu..
Jeżeli chcesz mieć spokój w głowie, nie czytaj tych blogów, nikt nie wie co one mają na myśli pisząc te duperele. Mniej wiesz, lepiej śpisz.
"Moje pytanie brzmi, Jak działać aby wkońcu byliśmy razem ? By się to wszystko nie rozpadło.."
Ile Ty masz lat chłopie ?? W dupie Ci się nie poprzewracało ? Spotykasz się z nią dość regularnie, ona się chętnie umawia na spotkania, podoba Ci się, całujecie się i nie tylko. Jeśli tak jest to ciesz się tym, bo to takie łatwe to nie jest. Pomyślałeś ilu facetów na tej stronie to czytając, również dużo starszych i bardziej doświadczonych, Ci zazdrości? .. a Ty marudzisz. Na związki masz jeszcze w chuj czasu, a teraz ZALICZAJ i do przodu jak masz branie (napisałeś "mam dużo koleżanek, i zdarzyło się że jedna przy niej się do mnie kleiła mimo że była ze swoim chłopakiem") ! Bez obaw, kobietę jest cholernie ciężko zranić
Dzięki Przemo ! Właśnie takiej odpowiedzi potrzebowałem ;D Pjona ! ;D
W dzisiejszych czasach bycie prawdziwym mężczyzną to sztuka, którą pragnę zgłębiać.
Traktuj ją jak swoją dziewczynę mimo tego, że jeszcze oficjalnie nie jesteście razem. W pewnym momencie sama zapyta, kim dla Ciebie jest.