Witam.
Na wstępie chciałbym wszystkich przywitać, jako iż jestem nowy, ale przeglądam forum już dłuższy czas.
Wiec do sedna problemu.
Jakieś pół roku temu, na dyskotece poznałem dziewczynę z pobliskiej miejscowość. Dobrze mi się z nią rozmawialo, później nawiązalem kontakt telefoniczny, długo nie mogliśmy dojść do porozumienia w sprawie spotkania, bo w sumie nie zależało mi na tym, aż tak bardzo. Kontakt się urwal. Po wakacjach nagle się odezwała i zaproponowała spotkanie. Zgodzilem się, bo nie miałem większych planów. I wtedy włączyła się pierwsza lampka. Przyszla na spotkanie z koleżanką. Powiedziała, że nie traktowala tego w kategoriach randki. Olalem wiec ja znowu. Po miesiącu spotkaliśmy się jeszcze raz tym razem sam na sam. Byl dotyk, kc, któremu się nie opierala. Sama przyciągala spotkanie i na koniec zainicjowala pocalunek. Godzinę po spotkaniu napisala smsa, że to stalo się za szybko i ja zaskoczylem. Po tym kontakt się urwał nie odpowiadała na smsy, ani nie odbierala telefonu. Co o tym myślicie? Czy dała mi jasno do zrozumienia, że mam spadać czy można coś ugrac? Dziewczyna ma 19 lat.
Przepraszam za tak długi wpis, ale chciałem przedstawić sytuację klarownie.
Dwa razy góra zadzwoń i tyle. Zakładam, że już to zrobiłeś, więc daj sobie na luz. Dla mnie to gówniarskie zachowanie (nie odbierać/odpisywać), także tym bardziej bym już sobie dał spokój.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Nie masz wrażenia, że traktuje Cię jako jakąś tam alternatywę na kiedyś ? Na spotkanie z Tobą bierze koleżankę, urywany kontakt..
Ale tekst z pocałunkiem, że za szybko to mistrzostwo świata i okolic jest. Zwykłe KC a ona dramatyzuje ?! A może zwykły ST ? Jak dla mnie to za dużo znaków zapytania, next
YOLO.
No właśnie mam wrażenie, że uważa mnie za koło zapasowe. Pewnie myśli sobie, że za miesiąc się odezwie, a ja z radością przybiegne na 4 lapkach. No nic, zdziwi się.
Od samego poczatku nie wiesz czego chcesz.
Dziewczyna sama musi inicjowac spotkania na koniec Cie pocalowac i dziwisz sie, ze nie odbiera?
Na forum przegladasz chyba tylko reklamy.
Ekhem rozwieje Twoje watpliwosci, nie odezwie sie za miesiac.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
Gdy ja proponowalem spotkania ona zwykle szukała wymówki itd, to co miałem na sile dzień w dzien zabiegać? Poprostu olalem i chciałem, żeby ona wykazala jakas inicjatywe.
A na koniec spotkania i tak bym to zrobił tylko w innym momencie także nie wiem w czym widzisz problem
Ostatnio, zauważyłem pewien problem, który przybiera coraz większe oblicze..Laska coś zepsuje, a koleś głowy się, że to jego wina..
Nie myśl tyle nad tym, nie analizuj. Żyj do przodu!
YOLO.
Właśnie to jest moja wada fabryczna, której próbuje się pozbyć. Za dużo rozpamietuje i obwiniam się za rzeczy, które nie powinienem.
Dużo pracy przed mną
1. Nie Ty prowadzisz znajomość tylko ona, przez co jesteś na słabej pozycji.
2. Określ się czego chcesz. Albo Ci się panna podoba i ciśniesz ją do ściany, albo usuwasz kontakt i lecisz dalej. Poznałeś ją pół roku temu. Albo powinna być olana po pierwszym spotkaniu albo regularnie od 6 miesięcy bzykana.
Wóz albo przewóz, to jest powiedzenie dla facetów.
Tak jak myślałem, laska odezwała się w tamtym tyg. Zaczęło się normalnie, gadka o duperelach. Zaczęła mi nawijac, że nie chciała żeby tak wyszło, że mnie przeprasza i nie chce żebym się na nią gniewal i zależy jej na tej znajomości. Ja napisałem też co o tym myślę, mianowicie, że zachowuje się nie poważnie i ja czegoś takiego nie lubię.
Myślę, że nie ma sensu tego ciągnąć, nie będę bawił się w jakies gierki czy cholera wie co
19 lat dziewczyna a zachowuje się trochę jak gówniara. Szkoda sensu
Ten co nosi spodnie