Witam,
Poznałem dziewczynę (bardzo atrakcyjną) i tak jakoś wyszło, że rozmawiając ostatnio przez internet zaprosiła mnie do siebie na noc na libację. Oczywiście przyjechałem jakby to nie! Prawie w ogóle jej nie znając wylądowaliśmy w łóżku. Było super, ale do seksu nie doszło, bo jak tłumaczyła "zacięła się" i ją boli. troche nie chciało mi się w to wierzyć więc próbowałem dalej niestety bezskutecznie. Zmywałem się więc nad ranem i zastosowałem ten wasz jakże to popularny "chłodnik". Widuję ją jednak na co dzień więc zaproponowałem jej spotkanie. Umówiliśmy się i porozmawialiśmy. Ona twierdzi, że nie chcę się angażować emocjonalnie, ale możemy się spotykać. Pomyślałem ok trudno przynajmniej sobie porucham może następnym razem. Co zrobić jednak, aby ona się bardziej zaangażowała? Wiem, że się jej podobam to widać, ale możliwe, że reaguje tak, bo po prostu ledwo co mnie zna i jest jej niezręcznie po tamtej nocy. Co o tym myślicie? Jak to rozegrać żeby mieć stałe walenie + szanse na jakiś związek w przyszłości?
Pewnie kogoś ma albo chciała się Tobą tylko pocieszyć, ale ją wyrzuty sumienia ruszyły, więc do iczego nie doszło
Może boi się że weźmiesz ją za łatwą, że tak od razu do łóżka wskoczyła. Być może teraz głupio dla niej jest. Więcej spotkań, poznajcie się lepiej a myślę że sprawa się wyprostuje.
Nie ma nikogo, zerwała niedawno. Bardziej bym się skłaniał do opcji Wojtka1243.
Jak zerwała niedawno, to Ty na nic innego niż ciupcianie się nie nastawiaj, póki co... Plastrem zostaniesz.
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Ja bym się zachowywał tak jak by tamtej sytuacji nie było.
Chłodnik po takiej akcji to raczej kiepski pomysł.. powinieneś się odezwać o byle pierdołę za 2 dni / pogadać na luzie aby nie czuła, że ta sytuacja jest dla Ciebie jakaś dziwna i niezręczna.
Fajnym tematem z kobietami jest programowanie społeczne, poczytaj sobie trochę
można łatwo wpleść, że kobiety są krzywdzone bo są uważane za łatwe a faceci za kozaków bblablablabla...
Nie nastawiał bym się na Twoim miejscu na pukanie na razie tylko najzwyczajniej w świecie pokaż się jako fajny gość, daj jej emocje, pocałuj a do seksu dążył bym dopiero jak by się trafiła jakaś na prawdę fajna sytuacja / jak by się znajomość fajnie rozwinęła.
No i nie angażuj się zbytnio.
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
Dzięki za radę. Wydaje się logiczne. Postawie na emocje i zobaczymy co z tego wyjdzie. Mam nadzieję, że skoro doszło już do takich zabaw między nami to w końcu się otworzy i będzie super
Tylko z tym problem, że tamta akcja to był jakiś mega spotnan (na trzeźwo), dla mnie to nic złego, ale ona może ma jakieś myślenie z cyklu "jestem łatwa". Dzięki jeszcze raz na wpłynięcie na moje własne myślenie, bo chyba rzeczywiście pukanie od razu to nie jest dobry pomysł, gdyż tylko ją utwierdzę w jej rozkminach o tym, że jest łatwa.
Dziś mi oznajmiła, że nie chce się angażować i , że w tedy (jak do tego doszło) wynika z jej naiwności. Podobno nie wiedziała, że tak się skończy. Twierdzi, że chce być ze mną szczera, ale nie chce byc w związku obecniei nie chciałaby mnie zranić. Jak myślicie jest sens kontynuować tą znajomość nie angażując się zbytnio? Sprobować dać jej emocje, które zmienią jej myślenie? Hm?
Zrobisz co uwazasz, ja bym dal sobie spokoj
Niby dlaczego miałby sobie dać spokój? Panna czuje się niezręcznie, stąd te głupie tłumaczenia (nie wiedziała, że tak wyjdzie?? HAHA), nie chce wyjść na łatwą.
Ty może za bardzo pokazałeś że Ci zależy, na to jest za wcześnie i facet nie powinien pierwszy rozmawiać o związku. Rób swoje, dawaj jej emocje, uwodź. Niech nie czuje, że chcesz z nią być a wtedy sama tego zapragnie
Zwykłe babskie pierdolenie, przytakuj a rób swoje i żadnych gadek o związkach. Baw się interakcją, bądź szczery zafunduj jej jakiś fajny P&P ZAINTRYGUJ LASKĘ aby sama chciała więcej...
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”