Witam,
Panowie mam pytanie do bardziej zaawansowanych forumowiczow - ktorzy umieja napisac cos wiecej niz - olej ja ...
Mowiac po krotce - spotykam sie od miesiaca z pewna dziewczyna. I nic z tego nie wychdzi - nie jestem raczej juz zoltodziobem i wiem ze trzeba budowac napiecie, intymnosc itd... Caly czas to robie/robilem. Z dziewczyna spotkalem sie moze 5-6 razy, za kazdym razem super randka, ladowalismy w moim lozku z winem i... nic wiecej, za kazdym razem kiedy chcialem czegos wiecej, usmiech, calus i LIPA.
Dziewczyna ciagle mowi mi, ze sama nie wie czego chce, ze raz chce zwiazku, raz nie, ze jestem dla niej cudowny, zalezy jej i nie chce mnie stracic, ale
zachowuje sie chujowo bo nie ma dla mnie czasu i jest ogolnie olewacka ... i nie wie czy chce ze mna byc...
jest jakis trick na to czy po prostu trace czas i pownienem juz olac.
Jestem ciekawy jak widza to inni faceci
Zapewne pytałeś ją już o związek (wnioskuję z twojej wypowiedzi) - błąd.
Skoro nie ma czasu dla ciebie, to zapewne ty inicjujesz większość spotkań - błąd.
Nie upijaj kobiet - błąd.
Dziewczyna nie wie czego chce - coś musiałeś skopać (lub po prostu laska jest w trudnym wieku) - błąd.
Ogranicz kontakt na jakiś czas. I w tym czasie zastanów się, czy chcesz być z kimś na siłę.
Ale jak dla mnie, to tracisz czas.
nie pytalem o zwiazek - absolutnie, ona sama ciagle cos o tym mowi, ale w kontekscie "nie wiem"
fakt - to ja inicuje wiekszosc spotkan . Prawie zawsze ja
dzieki wielkie!
Zależy Ci na tym, żeby ją przelecieć czy poznać ? Widocznie ona należy do tych którym trzeba poświęcić więcej czasu żeby się rozkręciły. Porozmawiaj z nią szczerze, powiedz jak Ty to widzisz, przedstaw swoją koncepcję. Jeśli chodzi o sferę fizyczną to skoro nie jesteś zółtodziobem to chyba wiesz jak się za to zabrać ?
" i nie wie czy chce ze mna byc..." to niech odezwie się jak będzie wiedziała czego chce.
Widzisz tamte dziewczyny? tak tak tamte..
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
kilka razy rozmawialem z nia szczerze, mowilem na czym mi zalezy, czego oczekuje itd. i stwierdzajac ze sie zachowuje chujowo, zrywalem kontakt
2-3 dni -> ona przeprasza, kaja sie przede mna
i tak w kolko
Postaw sprawę jasno.. skoro ona nie wie.. jej strata. Doceni Cię jak zobaczy, że już Ci tak nie zależy.
Jak dla mnie to za mało szarży w twoim wykonaniu, uśmiech rozmowa, wino całus i LIPA. To jest tylko iwyłącznie twoja wina. Jeśli jesteś miłym gościem i widzisz że to nie skutkuje zbuduj kontras swojej osobowości i stań sie dla niej chamem, bad boyem. Być może za szybko jej sie dałeś. Trudny facet to atrakcyjny facet, trudne do zdobycia rzeczy zyskują na wartości. Nie zachowywałeś sie jak nagroda, ona nie czuła tych emocji że kurwa zajebisty facet musze sie do niego zbliżyć, musze go mieć, musze być bliżej niego. Jeśli chcesz zdobyć kobiete najpierw musisz być gotów ją stracić. Ale zaraz zaraz mówisz że sie z nią spotykasz jest pięknie fajnie. Co wy macie z tym dążeniem do związku.. bo podejrzewam że go chcesz. Powiedz jej że chcesz ją najpierw zobaczyć w różnych sytuacjach, powiedz że chcesz żeby ona zobaczyła cie w różnych sytuacjach, a nie już materiał na dziewczyne. Kwalifikacja najpierw i selekcja naturalna. Mówi że nie wie czego chce za mało szarży, albo robi ci push & pull tylko nie leć teraz za nią jak ćma w ogień, widzisz tak to już jest że jak sie daje kobiecie za łatwo to później są problemy gdybyś był trudny do zdobycia ona musiała by w ciebie inwestować a ponadto przełamał byś jej granice kiedy bardziej czuje niż myśli ONA wręcz domagała by sie zwrotu inwestycji. Im więcej ona w ciebie zainwestuje tym lepiej. nawet taka głupia obręcz że mówisz jej że lubisz jak kobieta płaci za siebie robisz jej kwalifikacje jeśli masz duży wskaźnik atraction ona przeskoczy przez twoją obręcz i będzie chciała sie dopasaować, więc zapłaci za siebie. Kwalifikacje robisz wtedy gyd kobieta jest tobą zainteresowana. Dlatego ona powinna inwestować, nie tylko ty miesiąc czasu to jest mało, a nawet bardzo mało jeśli to dzieje sie po miesiącu to co będzie po 3 miesiącach gdy zacznie cie testować. Pamiętaj że silna rama to coś co broni cie przed jej głupimi zagrywkami i testami, a ona zwyczajnie cie testuje czy masz jaja. I najważniejsze zachowuj sie rzeczywiście tak jakbyś miał tych kobiet wiele i miał to w dupie czy ona na ciebie leci czy nie, gwarantuje ci że twoja atrakcyjność wzrośnie diametralnie w relacjach. Jeśli nie popełniłeś wcześniej błedu i nie zakwalifikowała cie na przyjaciela to zwyczajnie cie testuje, albo jest trudna i niedostępna bo szczerze wierzy w to że będziesz ją postrzegał inaczej. Wszysztko jest wprostproporcjonalne do tego jak sie facet z tym obchodzi.
Mam nadzieje że pomogłem
Kierunek przód przez całe życie !
gżeh, to co Ci napisał Frost powienieś sobie wywiesić na drzwiach i czytać codziennie z rana, w ciągu dnia i przed snem.
Sam kiedyś byłem cipą,teraz jestem mniejszą, ale chyba kurwa widzisz jak na dłoni że to nie jest normalnie skoro jest super fajne zajebiście, a kończy się to wielką klapą.
Z tym ;czasem; u nich jest jak z kotkiem, im bardzej chcesz go złapać tym bardzej ucieka. Olej kotka, a sam przyjdzie - chyba rozumiesz?
Urodziłeś się bez niej ,żyłeś bez niej i możesz żyć bez niej.
Hmmm... dziwne bo koledze wyżej odpisali ci rady w sprawie tego jakbyś chciał być z nią związku - a ja tutaj nie widzę żadnego związku... tylko krew ci się podnosi bo koleżanka w ostatnim rozdaniu wypina tyłek w inną stronę niż tobie by się to podobało. Takie już te nasze kobiety dopóki...
No właśnie! Frost dał konkretne rady, po których można zamknąć temat ale trzeba pamiętać że na kobietę działa niedostępność... tak samo jak na ciebie, efektem wpis tutaj bo nie dostałeś tego co chciałeś. Więc obróć to kółko na swoją stronę. I gdy już sobie leżeć w łóżeczku spokojnie będziecie oraz jakieś igraszki będą, ty spokojnie odsuń się dając jedynie całusek, uśmiechając się. Dodaj nawet w żartobliwym tonie: "Jej imie... wiesz, boli mnie dziś głowa". Ale tak nie ma być tylko w tej sytuacji, w której zostawiasz ją rozgrzaną by sprawdzić jej rekację i spowodować sieczkę w mózgu. Możesz takie podejście zastosować w wielu innych ale jakich to pomyśl już sam do czego to możesz odnieść - w końcu żółtodziobem już nie jesteś
.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Panowie, bardzo wam dziekuje, za tyle odpowiedzi
pomoglo mi takie zdrowe spojrzenie innych osob
pozdrawim i zycze sukcesow !