Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Twardy orzech do zgryzienia, czyli sygnały sprzeczne i bałagan w głowie.

7 posts / 0 new
Ostatni
DaHollowz
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-11-08
Punkty pomocy: 0
Twardy orzech do zgryzienia, czyli sygnały sprzeczne i bałagan w głowie.

Witam, jestem użytkownikiem tego portalu stosunkowo krótko, bo niecałe trzy dni. Żałuję niesamowicie, że tak późno go odkryłem, może nie byłbym teraz w tak - ujmijmy to - lichej sytuacji.

Liczę się z tym, iż mogę spotkać się z linczem/pogardą/wyśmianiem ze strony doświadczonych już podrywaczy, jednakże liczę na odrobinę zrozumienia i chęć pomocy.
Dużym skrótem o mnie:
-Nieśmiały od zawsze
-Zaniżone poczucie własnej wartości
-Do tej pory byłem tylko w jednym związku, trwał on 13 miesięcy i był na odległość
-Mam tendencję do zbyt szybkiego otwierania się i przywiązywania do kobiet
-Tak, często byłem przez nie raniony i traktowany jak zabawka
-Prawik (chyba, że zaliczamy tutaj lodzika)

Nie wiem do końca z czym to wszystko się wiąże, z czego to wynika; wiem jedynie, że jestem zajebiście słaby w te klocki.

Do rzeczy, bo rozpisałem się strasznie a nawet nie liznąłem jeszcze sprawy:
Poznałem dziewczynę jakoś z tydzień - półtora temu. "Poznałem", bo zaczęło się od zaczepek na facebook'u, wiadomości etc.
Nie będę się wdawał w szczegóły, wspomnę tylko iż najpierw drocząc się nie chciała mi podać numeru i gdy odpuściłem i wyłączyłem facebooka, po jakichś 2-3 godzinach dostałem od niej SMS z propozycją spotkania się.
(Już w trakcie rozmów wyszło na jaw, że jest bezczelna, pyskata, złośliwa (tu możecie wstawić masę wyrazów ze słownika wyrazów bliskoznacznych), lubi ironizować. Robi też z siebie kobietę wyzwoloną, jak to nazwała, choć nie wiem na ile w tym co mówi jest prawdy, a ile gry pozorów. Bez najmniejszej krępacji opowiada o tym, jak, gdzie i z kim uprawiała seks. Wydaje się też starać być niezależną, mieć wyjebane na świat, na krytykę czy docinki reaguje typowo internetowymi tekstami typu "Twoje zdanie jebie mnie tak bardzo, że zaraz dojdę") Do spotkania doszło, spotkaliśmy się pod centrum handlowym, usiedliśmy na jakiejś pufie, gadaliśmy. Już w pierwszej chwili gdy ją zobaczyłem wiedziałem, że jest zupełnie inna niż wszystkie do tej pory. W sensie - nie, nie jakaś specjalna, cudowna czy coś w tym stylu. Nie ma tyłka, ma małe cycki, ogółem ciałka zero żeby złapać... I to mnie tak kurewsko zaintrygowało, bo mimo, iż nie jest super atrakcyjna, to jednak mnie do niej ciągnie. Jedyne, co ma naprawdę świetne to oczy i uśmiech.
Wracając do tematu - siedzimy sobie na pufie, rozmawiamy, kontakt wzrokowy cały czas. Ta dziewczyna ma specyficzny styl bycia, ciągle docinki, żarciki o rzekomo lichej zawartości moich spodni... Nie pozostawałem dłużny, ripostowałem te teksty uważając jednak, by z żartu nie zrobić zwykłego chamstwa. Cały czas mnie dotykała. A to podszczypywała, a to łaskotała, a to coś. Swoje nogi położyła na moich, jakbym był ławką. W chuj dużo mnie prowokowała, przystawiała twarz, spowalniała głos - mam wrażenie, że starała się mnie podniecić.
Wracałem z nią autobusem, wychodząc miałem ochotę ją pocałować więc po prostu cmoknąłem ją w usta i wyszedłem z busa.

Kolejne spotkanie przebiegało podobnie, z tym, że obiecałem jej iż jej nie dotknę (coś w stylu focha, wkurzyła mnie jednym tekstem i postanowiłem, że będę pasywny). Gryzło się to ze mną w chuj, strasznie mnie do niej ciągnęło ale by pokazać, że dotrzymuję słowa musiałem zdusić to w sobie i zachowywać się tak, jak powiedziałem.
Cały czas mi cisnęła, wspomniany wyżej temat zawartości moich spodni był nieraz poruszany w mniej lub bardziej żartobliwy sposób, padały pytania z iloma dziewczynami to robiłem, bla bla bla. Co mnie dziwiło, to to iż najpierw mówiąc bym rozmawiał z nią tylko profilem bo z przodu straszę, później całowała mnie w policzek. Gdy już mieliśmy iść a ja nie mogłem wytrzymać, przyciągnąłem ją do siebie i pocałowałem w usta. Zareagowała pytaniem "nie miałes mnie nie dotykać?" na co odpowiedziałem puszczeniem jej i wycofaniem się. Wtedy ona zrobiła krok w moją stronę i pocałowała mnie naprawdę mocno. Odprowadziłem ją na przystanek, chciałem pocałować - wystawiła policzek.

W czasie między tym, a kolejnym spotkaniem rozmawialiśmy sporo na fejsie. W jakiejś luźnej rozmowie, nie pamiętam na jaki temat, napisała mi że nigdy ze mną nie będzie, na co powiedziałem jej że nie pytam jej o zdanie, a wyznaczam sobie tylko cele. Trudno mi stwierdzić przy jej podejściu czy droczyła się, czy nie.

Następny raz gdy się widzieliśmy był w miniony piątek. Znowu stała miejscówka, gadaliśmy, znowu dotyk, potem poszliśmy coś zjeść. Odprowadzając ją znów chciałem ją pocałować. Stała jak kłoda. Zdziwiłem się i spróbowałem po raz drugi. To samo. Podniosłem brew i zapytałem ją o co chodzi, na co odpowiedziała "a co niby mam robić?". Wtedy wkurwiony i lekko zrezygnowany powiedziałem, że już nic, odwróciłem się i poszedłem w swoją stronę. Zanim jeszcze zdążyłem dobrze odejść, dostałem od niej SMS o treści "Uciekł mi autobus. Chcesz postać ze mną?". Przystałem na to, co mogło być moim błędem. Zapytała się mnie na co się obraziłem, o co się obraziłem, pogadaliśmy chwilę. Gdy przyjechał jej autobus zapytałem czy teraz da się pocałować, czy jednak będzie uciekała. Pocałowała mnie sama i wskoczyła do autobusu.

Szczerze, niszczy mój mózg na kawałki, robi mi z niego kisiel. Nigdy nie byłem w stanie zrozumieć ani rozszyfrować kobiet, tej nie jestem w stanie rozszyfrować z 10 razy bardziej, jest dla mnie wielką niewiadomą. Jest to pierwszy raz, gdy spotykając się z kobietą czy nawet rozmawiając z nią czuję adrenalinę. Poznałem ją i zacząłem się z nią spotykać jeszcze zanim trafiłem na ten portal, więc popełniłem sporo błędów - otworzyłem się przed nią i wydaje mi się, że powiedziałem dużo więcej niż ktokolwiek by mi radził. Co mam robić? Jak się zachowywać gdy spotkam się z nią następnym razem? Jest dla mnie wyzwaniem, chciałbym ją zdobyć i hmm... Nie wiem, czy "ucywilizować" nie jest za mocnym słowem. Wydaje mi się, że mógłby z tego wyjść ciekawy związek.

Victory loves preparation.

pepeers1
Portret użytkownika pepeers1
Nieobecny
Wiek: 32
Miejscowość: Gdańsk

Dołączył: 2012-03-25
Punkty pomocy: 625

Takie kobiety nie lubią się nudzić i lubią zdecydowanych facetów, ale z kolei nie chcą być ujarzmione i to może powodować konflikt, sprzeczność w rozumowaniu u faceta, przez co ten popełnia masę błędów. Bądź sobą, ale nie daj się jej(wiesz o co mi chodzi, nie będę się rozpisywał).

"Zanim jeszcze zdążyłem dobrze odejść, dostałem od niej SMS o treści "Uciekł mi autobus. Chcesz postać ze mną?". Przystałem na to, co mogło być moim błędem".

No tutaj spartoliłeś... Pstryknęła paluszkami i od razu przyleciałeś (ironizuje teraz). Skoro odszedłeś to odszedłeś, a Ty się złamałeś... Miała tam stać sama w chuj.

"Zapytała się mnie na co się obraziłem, o co się obraziłem, pogadaliśmy chwilę. Gdy przyjechał jej autobus zapytałem czy teraz da się pocałować, czy jednak będzie uciekała. Pocałowała mnie sama i wskoczyła do autobusu".

Z tymi tekstami typu na co się obraziłeś, albo strzelasz fochy (pomijając fakt, że same to robią), to mnie osobiście wkurwia. Trzeba zlewać tego typu pytania... No i tym pytaniem o pocałunek zjebałeś konkretnie, trzeba było znowu samemu wziąć, a jak nie to niech spierdala... Pocałunek na pożegnanie, który Ci dała to tylko po to, żeby rozbudzić w Tobie emocje i żebyś sobie walił na myśl o niej. Takie szybkie pocałunki, w ogóle w policzek są dla koleżanek z pindlem...pozdr

Radanos
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Pomorze

Dołączył: 2012-10-09
Punkty pomocy: 12

Jak dla mnie kobieca wersja kolesia pozornie bardzo pewnego siebie, ale tak naprawdę mocno cwaniakującego. Ja w taki związek bym nie wchodził, chyba że tylko dla siebie - żeby udowodnić, że potrafię taką kobietę zdobyć. Widzisz, lecisz na nią chociaż nawet nie specjalnie Ci się podoba, a z charakteru to też nic specjalnego wnioskuje. Po części sam sobie odpowiedziałeś dlaczego tak jest - robi Ci z mózgu papkę taką, że sam nawet nie wiesz, czy to jeszcze papka, czy już gówno, w dodatku rzadkie. Jest taka fajna sentencja - Ze szmaty jedwabiu nie zrobisz - Z własnego doświadczenia Ci powiem, że to wielka prawda jest, bo sam próbowałem zmienić jedną dziewczynę. Ale jak znam życie nie odpuścisz jej, więc jedyne, co mogę Ci pomóc w tej sprawie jest, żebyś przygotował się na solidną dawkę shit-testów, bo jak widzę z jej strony to jedna wielka gra. Poczytaj tu na forum są tematy na gimnastykę umysłu.
http://www.podrywaj.org/shit_testygimnastyka_umysłu
Powodzenia Wink

Nigdy nie ufaj ludziom którzy nie płakali na Królu Lwie

DaHollowz
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-11-08
Punkty pomocy: 0

Super panowie, zabieram sie zaraz za lekture Wink powiedzcie mi tylko, powinienem wyjsc z inicjatywa spotkania czy czekac az ona zaproponuje? Jak powinienem sie zachowywac jesli juz do tego spotkania dojdzie?

@peepers
Nie pocalowala mnie w policzek tylko w usta, choc to pewnie wiele nie zmienia...

Victory loves preparation.

Radanos
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Pomorze

Dołączył: 2012-10-09
Punkty pomocy: 12

Poczekaj tydzień, półtora, niech sama zachce Cię znowu zobaczyć i pogadać. Chociaż z drugiej strony nie byłbym taki pewny, że to zrobi. Jakby to delikatnie ująć, nie pokazałeś jej najwyższej wartości ze swojej strony. Tu niech ktoś inny Ci doradzi Smile Jak się zachowywać jak do spotkania dojdzie? Proste, bądź sobą, nie udawaj super-PUA etc, etc. Ale to nie znaczy, że nie możesz być niedostępny i tajemniczy. A jak czegoś zapragniesz, rób to i bądź w tym stanowczy, nie pozwól sobą zmanipulować. Myślę, że masz jeszcze czas, więc przeczytaj też jakiś e-book o cechach atrakcyjnych dla kobiety. Ze swojej strony polecam "O'rety - Atrakcyjność w siedmiu krokach" i na powtórzenie przeczytaj "Uncle Uwo - 7 cech mężczyzny atrakcyjnego dla kobiety". Są mniej więcej o tym samym, a i dużo stron nie mają. Łącznie z 50 i to nie takich książkowych. Naturalnie są darmowe.

Nigdy nie ufaj ludziom którzy nie płakali na Królu Lwie

DaHollowz
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-11-08
Punkty pomocy: 0

Oba e-booki przeczytane, fajna sprawa, choć tak naprawdę nie znalazłem tam niczego wykraczającego daleko poza poradniki zamieszczone tu na stronie.
Jeżeli chciałbym się spotkać, to w jaki sposób jej to zaproponować żeby nie zrobić z siebie gamonia? A jeśli chodzi o rozmowy (sms, internet) - jak powinienem sie wobec niej zachowywac, by szlo po mojej mysli?

Victory loves preparation.