Witam,
do rzeczy, spotykam się z jedną panią, mężatką, łączy nas tylko i wyłącznie namiętność, spotykam się z drugą panią, z którą oprócz namiętności łączy mnie coś na kształt przyjaźni, ale bez szans na normalny związek.
I tak się jakoś dziwnie stało że poznałem panią nr3 na której zaczęło mi zależeć, bardzo. Odkąd poznałem panią nr3 zapomniałem o paniach z numerkami 1 i 2 [wiem jak to brzmi]. O ile z panią 1 nie ma problemu to pani z numerkiem 2 sobie o mnie przypomniała, dziwiąc się gdzie zniknąłem i czemu się nie odzywam. Szczerze powiedziawszy myślałem że pani z numerkiem 2 ma kogoś innego oprócz mnie, i po prostu nie zawracałem sobie nią głowy, ale coś mi się dzisiaj widzi że z jej perspektywy to wygląda na coś zdecydowanie więcej niż tylko przyjaźń+seks, dramat. Teraz potrzebuję się z tego wyplątać, tak żeby została pani z nr 3, ale nie raniąc pani z numerkiem 2.
Taktycznie obejść to w ten sposób żeby uświadomić jej że coś tam było ale to nie było to czego byśmy chcieli tak na prawdę, niekoniecznie oznajmiając jej że pojawiła się pani z numerkiem 3, jak to zrobić moi mili?
Reasumując potrzebuję koleżance uświadomić że ją lubię ale nic po za tym, tak żeby nie wyjść na drania. Ewentualnie doprowadzić do sytuacji w której będzie miała czas o mnie zapomnieć.
Paradoksalnie pani z nr 1 wie o pani z numerkiem 2, a pani z numerkiem 3 nie może się dowiedzieć o paniach 1 i 2, a jak wiadomo zraniona kobieta jest zdolna do wszystkiego, a świat mały jest. Odkąd poznałem panią nr3 świata po za nią nie widzę i w końcu odzywają się we mnie jakieś ludzkie uczucia, więc chętnie odpuszczę sobie wszystko inne, nawet jeśli miało by z tego nic nie wyjść.
Pozdr.
Arc
... chyba nie da się nie zranić ... jeśli szukasz potwierdzenia, że warto tak zrobić, to moim zdaniem warto, uwodzenie bez emocji dla samego jebania, to nie to samo, gdy w grę wchodzą emocje jest zrozumienie i potrzeba bliskości oraz chęć stworzenia więzi ... takie jest moje zdanie.
Poranisz i te dziewczyny i siebie sam. Usiądź spokojnie raz i dokładnie przemyśl, to co zrobiłby odpowiedzialny dojrzały facet
Skup się na jednej taka moja rada.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Właśnie dokładnie to chcę zrobić tylko nie bardzo wiem jak tego dokonać żeby w jak najmniejszym stopniu zranić panią z numerkiem 2
Jak jesteś facet to powiedz Pani z nr 2 to, co myślisz, czyli że to nie to, czego chcesz. Powinna zrozumieć.
Powiedz nr. 2 że kogoś poznałeś i Ci się podoba, ale mozecie sie dalej co jakiś czas spotkać.
to Ty kreujesz swoje życie!
Zawsze możesz zachować się tak jak one w stosunku do nas. Coś w stylu np. "Dobrze nam razem było ale nie chcę ryzykować zniszczenia tej znajomości. Zostańmy przyjaciółmi."
A tak już serio serio to zwyczajnie się z nią spotkaj i powiedz że nie możecie kontynuować tej znajomości. Bez żadnego rozczulania się itd.
problem polega na tym, że Ty i pani nr 3 taplacie sie wspólnie w baseniku wypełnionym endorfinami, testosteronem, oxytocyną, prolaktyną itd itp... Obawiam się, ze jak z baseniku wypuszczą zawartość, to może Ci pozostać nr 1 i nr 2 tylko...
pytanie: szukasz seksu, czy myslisz o związku? Jeżeli to pierwsze - możesz próbować kwadratu, jeżeli to drugie - rozważ za i przeciw i wybierz najwłaściwszą osobę i na niej się skup. TYLKO JEDNĄ, ryzykując ze zostaniesz z niczym, jesli nie wypali.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Nie doczytałeś, ja stawiam wszystko na panią z nr3, chcę spróbować normalnego związku z nią, kosztem wszystkich innych moich relacji z kobietami, pytanie brzmi jak zakończyć znajomość z panią nr2 żeby jej nie krzywdzić.
Myślę że dzisiaj się z nią spotkam i po prostu jej powiem że nie odzywałem się bo myślałem że jest z kimś innym i nie chciałem jej w niczym zawadzać, jeśli to ją zdziwi to znaczy że myślała o mnie nieco poważniej niż zakładałem, jeśli nie to wtedy będę miał pewność że tak było, a tym samym będę wiedział jak to zakończyć bezboleśnie. Boję się tylko tego że mogła założyć że może być coś więcej między nami, wtedy chyba nie da się tego zrobić tak żeby jej nie ranić. To jest właśnie problem z niedomówieniami, coś tam między nami jest ale każde może odbierać to inaczej.
Nie zależy mi na tym żeby ciągnąć cokolwiek innego niż znajomość z panią z numerkiem3, jeśli i to nie wyjdzie, to trudno, ale nie potrafię nie spróbować.
Same problemy przez te kobiety