Witam. Po krótce opisze mój problem. Chodzi o DG. Już od tygodnia próbuje się przełamać żeby powiedzieć do jakiejś dziewczyny "Cześć. Spodobałaś mi się i chciałbym Cie poznać". Ciągle tylko gadam jakieś pierdoły typu "Słuchaj mam niedługo imprezę rodzinną i potrzebuje kupić koszulę, ale nie flanelową jak wszędzie w tych sklepach, które znam. Kobieca rada by się tu przydała". Niedługo kur... mać będę mógł pracować w infolinii Wólczanki. Jedna mi odpowiedziała "nie wiem czemu mnie pytasz bo nie interesuje się męską moda". Wiecie jaką głupote palnałem? Powiedziałem "A co powinienem pytać o to mężczyzn w koszulach?" Dzisiaj chciałem chociaż zrobić mały kroczek i powiedzieć po tym zaczepieniu z koszulą "A Ty widzę tak samo jak zmęczona już chodzeniem po sklepach" (podchodziłem do tych które siedziały), ale jak zwykle mi się nie wyszło. Podszedłem kilka razy do trzech dziewczyn czy dwóch, raz mi udało się nawet przełamać i podejść do idących dziewczyn i je zatrzymać, ale to dalej za mało.. Mam problem z tym, żeby odbić zdziwienie dziewczyny w zaciekawienie. Przy dłużej rozmowie zaczynam się czerwienic na twarzy i czuje się jak pedał ;p Nie umiem się rozluźnić i bardziej przytłacza mnie ta sytuacja niż target. Potem tylko się wnerwiam bo na chłodno przemyśle co mogłem powiedzieć i jak poprowadzić rozmowe. Co powinienem zrobić? Dalej podchodzić i oswajac się z otwarciami czy raz się przełamać a porządnie chociaż nei wiem czy odważe się. Macie jakieś rady ciekawe?
Z góry dzięki 
''Przy dłużej rozmowie zaczynam się czerwienic na twarzy i czuje się jak pedał ;p Nie umiem się rozluźnić'' - to ci z czasem minie, więc się nie przejmuj
''Co powinienem zrobić? Dalej podchodzić i oswajac się z otwarciami czy raz się przełamać a porządnie chociaż nei wiem czy odważe się.''- i to i to. Wyobraż sobie jaką satyswakcje, zadowolenie bedziesz mieć jak się odwarzysz i jej powiesz
Bardzo mnie ogranicza mój wiek (18 lat). Często mam tak że idzie dziewczyna i zastanawiam się czy nie jest starsza ode mnie i to mnie męczy. Mam astygmatyzm i z daleka ciężko mi to zauważyć i jeżeli mam już podejść to bardzo szybko muszę się na to decydować i nastawić psychicznie.
Ty niestety sam się ograniczasz myśląc w ten sposób.
Nie zastanawiaj się czy jest starsza czy młodsza, bo to bez sensu. Podchodż nawet do starszej, będziesz szlifował swoją odwage.Przecież nie musisz się z nią umawiać na spotkanie tak? Ważne, że sie przełamujesz i podchodzisz.
To po pierwsze ten tekst "spodobałaś mi się i chciałbym cię poznać" jest dobry dla kogoś pewnego siebie. Z moją pewnością siebie bywa różnie, więc na swój użytek zmodyfikowałem go (albo gdzieś wyczytałem) i podchodzę z tekstem "cześć, zatrzymaj się, nie mam złych intencji (pauza) nie mam w zwyczaju tak podchodzić do nieznajomych dziewczyn, aleee tak mi się spodobałaś, że postanowiłem się przełamać, żeby spróbować Cię poznać". Użyłem tego dwa razy, w obu przypadkach zagadałem do ładnych dziewczyn i w obu przypadkach reakcja była bardzo pozytywna. Niby przekaz ten sam, ale w drugim przypadku dziewczyna automatycznie staje się bardziej pobłażliwa na pewne niedociągnięcia z naszej strony.
Co do tego że palnąłeś głupotę, zdarza się, bo jest stres, trzeba szybko coś odpowiedzieć. Ogólnie strasznie podziwiam, że na trzeźwo bez winga potrafiłeś się tyle razy przełamać i zagadać. Z biegiem czasu będzie coraz lepiej, zawsze początki są najtrudniejsze.
A co do tego co mówić, to może poćwicz sobie sam początek gadki w myślach czy gdzieś sobie napisz, chodzi mi tak o 2-3zdania po openerze. Więcej nie, bo rozmowa może się różnie potoczyć i potem najważniejsze jest żeby reagować na to co ona odpowie, żeby między wami wywiązał się dialog. Zadawaj otwarte pytania czyli te zaczynające się np. od "dlaczego" a nie od "czy", żeby mogła się rozgadać i żebyś miał czas i sposobność za chwilę znowu coś powiedzieć. No i jeśli zaczynasz od indirectu to staraj się szybko przejść w direct, zanim dziewczyna się znudzi tematem i włącz koniecznie zegarynkę, żeby się nie bała, że będzie musiała z nieznajomym długo gadać. No i ton głosu i cała mowa ciała powinna być spokojna, wyluzowana (łatwo się mówi).
Może coś nagrasz i wrzucisz, żeby można było ewentualnie dać jeszcze jakieś wskazówki?
EDIT: a co do tego astygmatyzmu i 18lat, to nie ma się co przejmować, dziewczyny nawet się jarają że taki młody do nich zagadał. mi się dwa razy zdarzyło zagadać do idących matki i córki z tekstem "cześć dziewczyny" i była kupa śmiechu, w obu przypadkach mama bardzo pozytywnie reagowała że tak je odmłodziłem/odmłodziliśmy (raz byłem razem z kumplem)
Mój pierwszy direct był skierowany do zajętej dziewczyny. Wiedziałem jak się to skończy, że na numer nie ma co liczyć i byłem wyluzowany, chciałem sprawdzić tylko reakcje. Zrób podobnie.
Mi na przykład powera do działania w tym zakresie dodały filmiki Frywolnego no YT
no i jeszcze programowanie umysłu http://www.youtube.com/watch?v=Z...
Ważne abyś miał wje*ane jak podchodzisz. Nie nastawiaj się ani na sukces ani na przegraną. Podejdź i czerp przyjemność z rozmowy. Przestań się zadręczać bezsensownym "a co jeśli".