Znam się z nią już dość długo. Taka jakby moja koleżanka, ale jakoś za koleżankę ja nigdy nie uważałem. Ogólnie laska w chuj trudna nigdy nie miała chłopaka niedostępna i wgl wszystkich sprowadza od razu do ramy kolegi.
Często mnie widzi bo chodzimy razem do szkoły, a w dodatku przyjaźnie sie z jej koleżanką z klasy. Jakos nigdy nie umiem z nią zostac sam na sam, a umawiac to sie ona raczej nie chce bo wkoncu po co? Niby wysyła jakies tam oznaki zainteresowania patrzy sie w oczy i wgl, ale jak sie zaczyna robic dobrze to musi strzelic jakiegos focha unikać mnie, nie odpisywać na smsy, a gdy jest lepiej mówi ze zadnego focha nie było i nie odpisywała bo: a nie wiem... Chciałbym uzyskać pare rad co z nią zrobić z góry dzieki za wszystkie wskazówki:)
Dac sobie spokój.
Graffiti sztuka ulicy
hahahaha
dobrze odpowiedziane, ode mnie + 
Jakiś mało ambitny ten twój kom xd
... Albo przyciśnij.
Jak laska nigdy nie miała faceta, to może nie wiedzieć z czym to się je, więc możesz postawić wszystko na jedną kartę, wyciągnąć ją gdzieś, szybkie kino, szybka próba kc, i albo zatrybi i ciąg się włączy, albo pójdzie do domu zapytać mamę po co w ogóle chłopcy chcą całować dziewczęta..
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
Co masz na myśli?
No chyba napisałem jasno.. udawaj że laska jest "normalna" zwyczajnie zaproś ją do kina... zwyczajnie obejrzyjcie zwyczajny film, zwyczajnie ją na tym filmie przytul (i zwyczajnie nie słuchaj co ona tam mówi wtedy) po filmie zwyczajnie ją odprowadź do domu nadal zwyczajnie jej nie słuchając i pod jej drzwiami zwyczajnie pocałuj.
Jeśli twoja rama normalnej relacji będzie dosyć silna, to laska obudzi się ze snu
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
I z tego wszystkiego wychodzi najzwyczajniejsza, gowniana randka. Na pierwszej randce do kina? Pomijajac fakt ze do oryginalnosci brakuje tutaj lat swietlnych, to samo kino jest kiczowatym miejscem na pierwsza randke. Tak samo pocalunek na koncu spotkania... owszem mozna, ale chyba ludzie za duzo romatycznych komedii sie naoogladali bo utarł sie w tym temacie juz pewien stereotyp.
Wymysl cos bardziej "tworczego" niz kino, juz spacer po parku jest lepszy na pierwsza randke, bo przynajmniej nie jestes tak ograniczony jesli chodzi o dotyk.
I tak nawiasem, nawiazujac do wypowiedzi co niektorych, czemu do kurwy nedzy mialby nawet nie sprobowac? Coraz czesciej mam wrazenie, ze dla wielu jedyna rada na "trudna" dziewczyne jest po prostu odpuszczenie sobie... To chyba nie o to jednak chodzi. Czasami trzeba podejmowac jakies wyzwania, jak sie nie uda to trudno, ale pozniej nie bedziesz mial do siebie zalu ze nie sprobowales. Ot takie moje zdanie.
"W królestwie ślepych jednooki jest królem"
Totalnie nie zakumałeś... Dlatego właśnie to wszystko ma być takie banalne i kiczowate, żeby odpalić jej w głowie ten oczywisty, hollywodzki, oklepany do bólu metaprogram. Żeby pomyślała dokładnie tak: Jest kino, jest dotyk, jest pocałunek, w telewizji to się nazywa randka, no to widocznie to jest to.
To nie jest SHB która wcześniej miała 20 facetów nudnych i na której trzeba koniecznie zrobić odkrywcze i niepowtarzalne wrażenie, nie myśl schematami z tej strony, myśl, że to jakaś zatracona, nieśmiała dziewczyna, więc trzeba jej włączyć najbardziej oczywistą wersję przeżycia pod tytułem "Jestem na randce" (być może pierwszej w zyciu)
Wy musicie na tej stronie tylko jechać copy-paste z tematu do tematu?
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
Yhym, zdziwi sie jak sobie do tego wszystkiego pomysli tez ze jest przewidywalny i schematyczny do bolu, a wszystko zakonczy sie na 1 "randce". Nie mam pojecia dlaczego mialeby ja traktowac jak jakiegos wyrzutka, ktory nie wie co to randka. Mamy XXI wiek, nie myslisz chyba ze ona nie ma o niczym zielonego pojecia.
Btw. o co chodzilo ci z tym copy-paste? co niby skopiowalem?
"W królestwie ślepych jednooki jest królem"
Skopiowałeś styl myślenia.
Skoro laska zachowuje się jakby nie miała o niczym pojęcia, to właśnie tak myślę, Nie wiem czy pomyśli że jest przewidywalny i schematyczny, z czym miałaby to porównać, skoro wcześniej wszystkich odpalała z kwitkiem?
No chyba że czeka na księcia na białym koniu, wtedy sam pomysł by zabrać ją do kina a nie do pałacu już wyda jej się niezłym extremum
luzuj, serio, oklepane numery z budzeniem w niej skrajnych emocji za pomocą podróży balonem z którego potem skoczy się na spadochronie w towarzystwie żonglujących dynamitem ninja nie zawsze są konieczne, ostatecznie klasyka to też nośny styl w muzyce
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
To chyba ty jednak nie zrozumiales mnie. Ja powiedzialem ze kino to lipa i juz pominalem fakt ze to bardzo pospolity pomysl, ale chodzi tu o to ze w kinie nie mozesz zrobic zadnego ruchu. Siedzisz twardo w fotelu, oparcia was oddzielaja, ogolnie nie za dobrze sie jeszcze znaja i co? Ma na nia wskoczyc w ciemnosciach? Prawda jest taka ze caly film przesiedza bez zadnej rozmowy, ogladajac film. I nic nie powiedzialem o pobudzeniu w niej wulkanu pozytywnych emocji, bo spacer po parku raczej do takich rozrywek nie nalezy, ale jest lepsza opcja od kina.
Co do stylu myslenia - siedze na tej stronie juz dosc dlugi czas, dowiedzialem sie tego i owego, wiec moj styl myslenia zapewne sie zmienil, ale jedno czego jestem pewien to to ze jest poprawny. I nie obchodzi mnie czy jest podobny do wielu innych, bo jest dobry. A czemu niektorzy maja fobie na punkcie mainstreamowosci to juz nie mam pojecia.
"W królestwie ślepych jednooki jest królem"
Idź sobie na spacer w grudniu
..jak wrócisz możesz mi na priv. napisać, bo tu już mi się nie chce wałkować
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
Czepiasz sie pierdół, dobrze wiesz ze nie to bylo istota tego co napisalem.
"W królestwie ślepych jednooki jest królem"
A co kręcą cie takie trudno dostępne? Kurwa chłopaku rozejrzyj się do okoła jest mnóstwo dziewczyn a ty się zaparłeś na taka przed która będziesz się musiał płaszczyć no zastanów się, 3 miesiące i wrócisz do nas z płaczem co zrobić. Jak podrośnie ta twoja wybranka i poukłada sobie w głowie zapraszam ponownie do dyskusji.
Graffiti sztuka ulicy
Zaczęli gimnazjalni znawcy i wróżbici.
a jaka rada? Zapoznaj się z technikami podrywu ze strony i próbuj
Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.
Zaryzykować czy próbować metodą prób i błędów ?
No tak najlepiej wrzucać jeden na drugiego zamiast podejść normalnie do tematu - każdy wyraża swoje zdanie i po chuj sie od jakiś gimbazjalistow wyzywać?
1. Tak jak radzili jak nie jesteś tak zajarany strasznie tylko chcesz z nią spróbować to po lepiej się w to nie ładować, odpuścić sobie i zabrać się za 'normalne' (jak to określiliście) dziewczyny. Jak kręcą się wokół Ciebie panny to twoja atrakcyjność wzrasta i wtedy masz w chuj większe szanse na capnięcie ją - więc jest to też kolejna opcja.
2. Wyciągnij ją pod jakimś pretekstem (szkoła - masz dużo możliwości) i wtedy zacznij coś działać, ale od razu kino itd. żeby nie ładować się dalej w rame kolegi.
Do tego przerób dobrze podstawy, bo jest to bardzo dobra opcja (sam nie zdawałem sobie kiedyś sprawy że takie podstawy takie cuda zdziałają
) - ale jakby co to sie nie zrażaj bo nie zawsze działa to na małolaty, często mają budyń zamiast mózgu.
Co do tych innych lasek więc ona mnie bardzo czesto widzi własnie z koleżankami jak gadam i o tosie obraza( przynajmniej tak zauwazyłem)
A jak się obraża to od razu piszesz do niej sms-ki, dlaczego, co źle zrobiłeś itd? Czekaj aż Ci kupi smyczke pod choinkę...
Z Twojej wypowiedzi wnioskuje że od długiego czasu jesteś w ramie 'przyjaciółki+penis w majtkach'.
Co do tematu jej 'trudności', wystarczy, że potrafisz się dobrze zabrać za uwodzenie jej a ta cała bariera znika.
Jeżeli szybko sprowadza do ramy- działaj szybciej, całuj szybciej, dotykaj szybciej, wszystko rób szybciej a nie będzie problemów.
Uwodzenie polega na elastyczności, a dużo osób każdą kobietę traktuje tak samo, a tu jest błąd! każda jest na swój sposób inna i to jaka mniej więcej jest da się szybko wyczuć żeby w miarę żwawo ułożyć w głowie plan działania.
Powiem szczerze i otwarcie: Ja bym próbował szukać innego jeziorka, bo to Ci już zamarzło.
Widziała Ciebie ona kiedyś z innymi koleżankami lub dziewczyną?
Popieram kolegę wyżej, postaw wszystko na jedną kartę i przyciśnij ją. Jeżeli się zastanawiać jeszcze będziesz, to minie ten rok i będziesz o niej tylko pamiętał. Teraz jest zima i świąteczna atmosfera to przejdźcie się do centrum handlowego na kawę i porozmawiajcie o świętach etc. pooglądajcie ludzi w biegu po prezenty...taki temat o którym można długo i zbliża. Do tego żarty, podseksty, i jakoś poradzisz...
Bo z opisu wynika, że jesteś przyjacielem jej przyjaciółki - czyli super radosne trio w piżamkach, które może razem chodzić na Zmierzch i oglądać Pamiętnik, a do tego zajadać paluszki i pić Sommersby
Moj post jest gowno warty jak powyzsze..
<--------------- poczytaj
2x LPM
Idealny materiał na nega