Zerwałem z moją dziewczyną jakieś 6 miesięcy temu - czyli minął okres dość długi (byliśmy ze sobą prawie 3 lata). Od tamtego czasu byłem na dwóch randkach (z dwoma różnymi dziewczynami). Ta ostatnia randka była nawet całkiem całkiem (konkretnie pisząc to mam bardziej na myśli dziewczynę a nie randkę
). Po randce jesteśmy w stałym kontakcie i czuć, że raczej coś będzie. Jednak coraz częściej myślę o byłej. Wiem, że ex była we mnie strasznie zakochana (nawet jakieś dwa miesięce temu napisała, że miała nadzieję, że będę już jej ostatnim) i teraz po prostu się czuję jakbym ją zdradzał
. Ona była i jest wspaniała osobą. Nie wiem jak sobie z tym poradzić.
Aha dodam, że rozmawiamy tutaj o osobach "około 30 letnich" więc raczej wchodzi w grę partner - partnerka na lata a wręcz całe życie i raczej takie są oczekiwania wszystkich tych stron ("nowej", ex i moje (moje chyba najmniejsze
ale na pewno nie myślę o łóżku).
Zdecydowałeś się na rozstanie z dziewczyną to nie rozmyslaj o niej tyle, bo to nie zdrowe. Bądź kolega twardy i konsekwentny
Pomysl sobie, ze gdyby ona Ciebie zostawila, to nie mialaby takiego problemu, widac musiales miec konkretny powod do rozstania, przypomnij go sobie.
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu.."
Czym się strułeś, tym się lecz. W przypadku kobiet ta stara porada sprawdza się perfekcyjnie. Wiadomo, że coś tam człowiek musi pocierpieć po długim związku, ale pół roku to lekka przeginka. Znacznie szybciej byś się wyleczył gdybyś miał jakieś kobiety w okół siebie. I nie gadaj, że masz, bo 2 randki w przeciągu pół roku to masakra, mi się zdarzało mieć 3 jednego dnia. I podejście po pierwszej randce w stylu "raczej coś z tego będzie" to też strzał we własną stopę. Nie zasłaniaj się tym, że macie po 30~ i szukacie czegoś na całe życie. Pfff, mam wiele znajomych 30~ kobiet i gdyby usłyszały, że koleś sobie coś ubzdurał po pierwszej randce to drugiej by już nie było.
Spotykaj się z kobietami, nie wkręcaj się tak łatwo, nie oczekuj za wiele od nowych kobiet, baw się tym i przestań cisnąć na związek za wszelką cenę. To garść porad ode mnie.
Pół roku walenia gruchy, to trochę za dużo. a) odstaw porno b) odstaw walenie gruchy c) prześpij się z jedną, drugą, trzecią... a nie, "dwie randki w pół roku".
Nie brakuje Ci byłej, tylko ciepłej i wilgotnej dziury.