Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Tracę nią zainteresowanie.

16 posts / 0 new
Ostatni
ToTenStyl.BH
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Travelin' Man

Dołączył: 2011-08-20
Punkty pomocy: 40
Tracę nią zainteresowanie.

Siema, mam pewien problem ze samym sobą.

Mam 22 lata, jestem z kobietą 8 miesięcy, a od 6 miesięcy mieszkamy ze sobą. (Działam według zasady, że jak z kimś nie zamieszkasz to nie będziesz wiedzieć w 100 procentach czy Cię ten ktoś wkurwia czy nie.)

Od jakiegoś miesiąca zauważyłem u mnie, że tracę nią zainteresowanie. Co prawda obydwoje mamy dużo na głowie, ona studia i pracę, ja pracę na cały etat, wracam styrany wieczorami, gdzie na drugi dzień na rano muszę iść znów do pracy. Zbieramy na wspólne wakacje, dlatego obydwoje pracujemy ile się da.
Zauważyłem u mnie, że jakoś mam mniej ochoty z nią rozmawiać, że nawet największa głupota u niej mnie irytuje. (wcześniej nie zwracałem na to uwagi). Robię się dla niej chamski i niemiły, co dopiero zauważam po fakcie.
Ostatnio zaczeła szczerą rozmowę ze mną i mówi, że stałem się niedostępny i wydaje jej się jakbym już się nią nudził.

Z jednej strony nie chce jej stracić, ona cholernie się stara - nie chce wychodzić sama na imprezy, sama mówiła, że lubi pokazywać, że ma takiego faceta jak ja. Stara się w domu, mimo szkoły i pracy bierze wszystkie obowiązki domowe na siebie, stara się nas rozruszać. Cały czas stara się być atrakcyjna, ćwiczy, dba o siebie, a mimo tego czasami serio mam ochotę to skończyć i po prostu spakować się i wyruszyć w pizdu samemu, tak po postu w świat. (wcześniej będąc singlem potrafiłem spakować plecak, zabrać urlop w pracy i wyjechać samemu na kilka dni, z dala od ludzi do przyrody).
Jeśli chodzi o seks, tak - mieliśmy go dużo, w różnych miejscach o różnej porze, mimo to jakoś powoli przestaje mieć na niego ochotę, nawet NIE CHCE MI SIĘ starać, żeby ją rozpalić - czuje się jakby czegoś mi brakowało, czegoś w środku samego mnie, przez co psuję naszą relację.

O co mi chodzi?

czysteskarpety
Portret użytkownika czysteskarpety
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: 3miasto

Dołączył: 2014-11-06
Punkty pomocy: 2597

Albo masz wielkie jaja albo sprany mózg, że zdecydowałeś się zamieszkać z panną po 2 miesiącach znajomości ;D No ale z tym, że do końca nie można wiedzieć jaka jest druga osoba póki się z nią nie zamieszka to się zgadzam. Ale jednak coś nie pasi, mimo że ona się stara to ty tracisz zainteresowanie. A pomyśl czy czasami tak gdzieś z tyłu głowy, najzwyczajniej w świecie nie chodzi o to, że brakuje ci innych cipeczek? Bo mi to wygląda trochę na to, że wszedłeś w związek na siłę byleby tylko z kimś być(no stary, wspólne mieszkanie po 2 miechach).

Stifler
Portret użytkownika Stifler
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 21
Miejscowość: Californication

Dołączył: 2015-04-26
Punkty pomocy: 226

Moim zdaniem nie jesteś gotowy na związek i nie wyszalałeś się dostatecznie. Kobieta dobra na dłuższą relację pracuje ,wykonuje obowiązki domowe ,dba o siebie ,jest w ciebie wpatrzona jak w obrazek. Docenisz taka kobietę dopiero jak odejdzie. Przydałby ci się wcześniej związek z borderka wtedy byś docenił co masz.

ToTenStyl.BH
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Travelin' Man

Dołączył: 2011-08-20
Punkty pomocy: 40

Jak na ironie, dużo z nas trafiło na tą stronkę, żeby móc znaleźć i utrzymać kobietę przy sobie na "dłuższy związek" i żeby była "wpatrzona jak w obrazek" w nas, a przy okazji do tego jeszcze żeby była atrakcyjna.

A gdy taka się trafia to i tak jesteśmy to w stanie spierdolić i nie docenić tego.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

to kwestia nie rozleniwienia, a dojrzałości do związku. Raczej na fejuniu lajkowac, za warkoczyki ciągnąć, a nie wspolne mieszkanie. Za wczesnie.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

Przecież to proste: laska ZA BARDZO się stara:) Nie jest atrakcyjna, bo za bardzo jej zależy, przecież to działa w dwie strony. Na imprezę nie pójdzie bez swojego Pana, pracuje studiuje i jeszcze pozmywa, posprząta, da Panu pod nos obiad itd. Twoja dupeczka to zwykły piesek, dlatego jej nie doceniasz i cię nie kręci:) I nie ma w tym nic dziwnego, każdy lubi troszkę tajemniczości, niedostępności i niepoprawności:)

bali
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: POL

Dołączył: 2015-01-03
Punkty pomocy: 253

Nawet ulubiona piosenka słuchana non stop w końcu się znudzi.
Przez 2 miesiące musiało być rewelacyjnie, skoro zamieszkaliście ze sobą tak szybko.
Przez 6 miechów wkradła sie monotonia. Praca, dom, praca dom... szkoła i zaczyna się sypać. To akurat nie wina dziewczyny.

Gdzie jest jej wina?
Za bardzo się stara, więc podświadomke uważasz że to ona posiada coś cenniejszego/ ma lepiej/ jest bardziej zadowolona ze związku niż Ty . Nawet jeśli daje z siebie 90% w związku, to w pewien sposób Cie wykorzystuje. Paradoks.

Co ja bym zrobił?
Wyjść ze schematu. Podróże, wakacje, kolacja w restauracji jakiś kino... to jest fajne i skuteczne ale nie zawsze na to są środki. Dlatego zacząłbym od czegoś prostego. Lubie gotować, więc jakaś fajna kolacja, wspólny spacerek... psa może nie ale rybke sobie kup:) No coś że chociaż troche wyjśc ze schematu dnia.

Znaczenie życia jest takie, że ma być przeżywane, nie sprzedawane, konceptualizowane lub wciskane w jakiś schematyczny system.

badboy
Nieobecny
"Kto mi połknie? No kto?"
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2014-11-21
Punkty pomocy: 235

Odejdź od tej panny! Natychmiast! Nie jesteś gotowy na związek, bo w głowie Ci co innego.

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2750

To zapierdalanie na jakieś wakacje, kiedyś tam w przyszłości. Pośpiech, w którym zapomniałeś o sobie i o swoich AKTUALNYCH potrzebach, może spowodować wkurwienie się na samego siebie co przelewa rykoszetem na Twoją kobietę. Dystansujesz się od siebie / otoczenia bo wewnętrznie czujesz gdzieś zagrożenie a zwieńczeniem jest chęć ucieczki.

"Co prawda obydwoje mamy dużo na głowie, ona studia i pracę, ja pracę na cały etat, wracam styrany wieczorami, gdzie na drugi dzień na rano muszę iść znów do pracy. Zbieramy na wspólne wakacje, dlatego obydwoje pracujemy ile się da."

Co to kurwa jest? Wojsko? Jeżeli nie dasz sobie oddechu, spokoju, jakiegoś luzu to Twój organizm i psychika odbije sobie to z nawiązką. Takie zapominanie o sobie, swoich potrzebach to lichwiarski kredyt który się długo spłaca. Daj sobie oddech, naucz się odpoczywać. "Po prostu sobie usiądź i sobie siedź" krótko mówiąc, myślę, że dobrze byłoby, gdybyś na chwile przełączył się z zapierdalania na odpoczynek. Nic się nie stanie jeżeli zaserwujesz sobie spokojniejszy tydzień-dwa i przestaniesz tak ustawicznie myśleć o kasie.

Co do Twojej kobiety - skoro widziałeś przez większość czasu ją przy swojego boku a teraz biorą Ciebie jakieś z dupy emocje nie do końca zrozumiane przez Ciebie, to warto porozmawiać o tym z partnerką otwarcie, że Ciebie coś gryzie i sam nie wiesz co. W taki sposób, żeby tego nie rozpierdolić przez swoją nieuwagę i roztrzęsione emocje. Może się dla Ciebie okazać oparciem w dochodzeniu do siebie. No chyba, że Ciebie gdzieś wewnętrznie Ci ona nie pasuje i uważasz ją za kule u nogi, leczy wyparłeś taką myśl na początku znajomości a teraz sobie po prostu "wyszło" lub wyjść chce.

A praca? będziesz zapierdalał całe życie, więc po prostu naucz się w niej odpoczywać i podchodzić do niej mniej nerwowo.

E: Może traktujesz swoją dziewczynę jako zagrożenie finansowe zamiast wsparcia emocjonalnego. Wtedy albo nad tym popracujesz albo czara goryczy się kiedyś przeleje i będzie bye-bye oraz Twój końcowy płacz, że nie potrafiłeś docenić jak miałeś.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.

Elba
Portret użytkownika Elba
Nieobecny
Wiek: pełnoletnia
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 1719

Pierwsza kwestia, pomyśl Autorze, czy ją kochasz? Czy chcesz z nią być? Jeśli nie, uczciwiej będzie jasno przedstawić sprawę i odejść, bo szkoda dziewczyny.

ToTenStyl.BH
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Travelin' Man

Dołączył: 2011-08-20
Punkty pomocy: 40

Ja pierdole panowie, nie wiem co ze mną jest nie tak.

Mam kilka dni fazy, że się znów nią jaram - jest wszystko zajebiście, podoba mi się, zajebisty seks, zajebiste rzeczy robimy, nie siedzimy w domu - jesteśmy szczęśliwi obydwoje.

A mam później przez kilka dni fazę, że chcę ją zostawić, zostać singlem, po mieście chodzę, rozglądam się za innymi, myślę jakby to było pieprzyć inne, nie zwracam uwagi na swoją pannę.
Wkurwiam się, gdy ona mi wyznaje miłość, gdy się stara, gdy mówi jaki to jestem super.

Takie pierdolone koło zataczam cały czas - od dobrego miesiąca co najmniej raz w tygodniu takie u mnie zmiany nastawienia.

Na przykład jestem w pracy, myślę o niej, patrzę czy napisała - jak zdzwoni coś, cieszę się. Gdy jesteśmy w domu to się wkurwiam na nią z byle powodu, nawet jak ona się stara.

No i druga sprawa nie miał bym chyba serca jej tak zostawić nagle, powiedzieć, że to koniec, patrząc na to jak ona zachowuje się względem mnie, co dla mnie robi i to jak ze mną jest szczęśliwa.

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

może przechodzisz przez ten trudny etap dorastania i w głowie ci sie pierdoli od hormonów Wink

they hate us cause they ain't us

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

22 lata... no to co się dziwisz?

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

blasiu
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-10-16
Punkty pomocy: 219

''No i druga sprawa nie miał bym chyba serca jej tak zostawić nagle, powiedzieć, że to koniec, patrząc na to jak ona zachowuje się względem mnie, co dla mnie robi i to jak ze mną jest szczęśliwa,, A czy ty Panie kolego jesteś z nią szczęśliwy ?

Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku