Siema, Mam na imię Arek, jestem tu nowy i potrzebuję rady!
Spotykam się z dziewczyną (niedawno skończone 18 lat) już od kilku miesięcy i na początku było cudownie! Pocałunki, czułe słówka, zależy nam na sobie, zachowujemy się jak para kiedy się widzimy aż do teraz tylko, że od niedawna... rzadziej.
Ostatnio dowiedziałem się od niej, że ona powoli jest przytłoczona kiedy się ze mną spotyka bo cały czas mówię o tym, co jest w niej nie tak. Że ciągle mam do niej jakieś pretensje.
Może faktycznie tak jest ale z mojej strony to wygląda tak:
Głównie o tym, że np. powiedziała, że się odezwie, po czym napisała mi o godzinie w której już nie byłem dostępny i to jeszcze: "dobrej nocy". Później w rozmowie dowiedziałem się, że była wtedy na mnie zdenerwowana, wciąż nie wiem na co.
Często zapominała o czymś, co był dla mnie ważne jak np. zadzwonić do mnie czy napisać mi smsa z informacją.
Miała faktycznie dość dużo na głowie(sytuacja rodzinna) jednak przez jej wątpliwości Ja cały czas myślałem, że ona nie jest ze mną szczera przez co snułem kosmicznie czarne scenariusze...
Raz jak u niej byłem to przy mnie pisała ze swoim byłym i powiedziała mi, że on Ją zaprosił na wyjazd za granice na tydzień jako osoba towarzysząca "po prostu". Nie wiem czy to miało na celu mnie rozzłościć ale powiedziałem jej co sądzę na ten temat.
A może to już jakiś sygnał?
Chciałbym wiedzieć jak mogę jej zaufać i czy faktycznie powinienem trochę zmienić podejście do spraw.
pozdro!
Chcesz ją zamknąć w klatce i podporządkować każdy najmniejszy szczegół pod siebie. Wiesz... pies się na ciebie nie obrazi za to, że trzymasz go w klatce, ale drugi człowiek wcale nie musi być zachwycony. Czepiasz się o taaaakie pierdoły(napisała za późno ojojjoj) i ją powoli zaczynasz dusić. Sama ci zresztą powiedziała, że ją przytłaczasz no i się nie dziwię. Ciągłe narzekanie to zazwyczaj domena dziewczyn ;p
Problem ewidentnie jest w tobie, popracuj trochę nad tym żeby dać drugiej osobie więcej wolności, bo związek nie na tym polega żeby się dopierdalać do partnera, że nie napisał czy nie zadzwonił o określonej godzinie. I nie narzekaj tak na nią ciągle jak nie masz na co, a jeśli serio masz powody do ciągłych narzekań to po jaką cholerę z nią jesteś?
Racja... Być może te wątpliwości jak np. to, że zachowujemy się jak para ale nią nie jesteśmy, pytając Ją co ona o tym myśli, to ona nie wie co tym myśleć jeszcze.
Wydaje mi się, że się w niej zauroczyłem i nie dopuszczam myśli, że nie mam z nią kontaktu przez co świruje i myślę, że coś będzie nie tak... Ale często wtedy to okazuje się prawdą, że jednak jest coś na rzeczy.
Serio, nikt wcześniej mi tak w głowie nie poprzestawiał jak ona, ale pozytywnie. Nie wydaje wam się, że powinienem jej to powiedzieć? Póki co jedynie jej powiedziałem, że na niej mi zależy i chciałbym Ją zostawić przy sobie i jej reakcja była super
Jakieś deklaracje to odstaw na moment w którym będzie wszystko dobrze i nie wyskakuj z niczym kiedy ona twierdzi, że ją przytłaczasz. Bo przytłoczysz ją jeszcze bardziej i już w ogóle będzie dupa zbita.
Reakcja może była super... ale baba różnie myśli róznie robi inaczej mówi
Za bardzo Cie pochłonęła i teraz zapewne myslisz tylko o niej, a przy tym się nakręcasz
A to że Ci poprzestawiała w głowie i sie zauroczyłeś to słodziutko i w ogóle, ale jesteś spisany na straty jeśli ona będzie chciała wolności
To Twoja 1 dziewczyna taka?
Przynajmniej bedziesz miał odrobioną lekcje
"Jeden odważny zawsze stanowi większość" ~najodważniejszy człowiek na świecie
Pierwsza od ostatniego czasu, jakieś 3 lata temu.
Strasznie mnie zauroczyła...
Myślicie, że mógłbym jej to powiedzieć kiedy się zobaczymy? Że przez to wszystko nie panuje nad sobą? Że tak mnie sobą onieśmieliła, że straciłem dla niej zmysły?
"cały czas mówię o tym, co jest w niej nie tak"
Ludzie lubią ludzi, którzy sprawiają, że ludzie czują się dobrze w ich towarzystwie.
A prościej - jak ktoś się dobrze czuje przy tobie, to cię polubi. Ty powodujesz, że ona czuje się źle przy tobie. To nie są negi, nie dobre negi w każdym razie. To jest krytykowanie ludzi, a oni tego nie lubią, a jak ludzie czegoś nie lubią, to tego unikają.
No to o co chodzi z tym typkiem, to był od niej sygnał ostrzegawczy?
a w ogóle gadałeś z nią czy chce być\jest twoją dziewczyną może chodzi jej o oficjalną deklarację ? stąd jej próby zazdrości
facet ma działać nie rozmyślać
a jeśli pomimo tego będzie z byłym świrować to się żegnasz i trudno ...
they hate us cause they ain't us
Tak, ale nie wiedziała co powiedzieć i do końca nie chciała się deklarować. Chciała, żeby póki co zostało to na relacjach takich, że "zachowujemy się jak para" ale parą nie jesteśmy co jest dość dziwne.
W jaki sposób mam mieć wyjebkę?
Manipuluje,sprawdza,docieka czy jesteś prawdziwym facetem czy desperatem.
Ja bym powiedział żeby jechała,nabierz trochę dystansu do obecnej sytuacji,nie zadzwoniła,nie napisała..ale co z tego? To nie koniec świata,jakby Ci powiedziała że spała wczoraj u kolegi no to okej sprawa nie wyglądała by ciekawie.
Pamietaj o przysłowiu "zeby zdobyc/utrzymać przy sobie kobiete trzeba byc gotow ja stracic".Jakże trafne do większości dylematów z kobietami.
Przerabiałem to, jak byłem w pierwszym "normalnym" związku. Za dużo idealizujesz związek i chcesz nie wiadomo co z niego wyciągnąć, a tutaj trzeba ochłonąć i dać dziewczynie "oddychać". To nie jest atrakcyjne, bo nie pozwalasz jej normalnie funkcjonować, tak aby miała swobodę działania i zachowywała sie "po swojemu".
Zdrowa i obiektywna krytyka jest czasem dobra, ale być może przeginasz i dziewczyna będzie czuła od Ciebie ciągłe nawoływanie do zmiany siebie to po prostu stwierdzi że jej nie akceptujesz i będą ciągle nerwowe sytuacje.
Jeżeli jej zachowanie Cie denerwuje to zwróc jej na to uwagę, raz czy dwa, a potem co? Sam musisz zdecydować, jeżeli relacja jest toksyczna, bo Cie denerwuje jej zachowanie to powinneneś zrezygnować ze spotkań z daną dziewczyną, dlaczego? Bo ludzie raczej mało się zmieniają...
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Dziękuje Christiano!
Właśnie tak chyba jest, że za bardzo go idealizuje, ale powiem wam, że kiedyś nie miałem takich problemów... Teraz od ostatniego czasu po prostu ześwirowałem na jej punkcie, kompletnie siebie nie poznaje!
Zwróciłem jej kilka razy uwagę, że nie lubię jak piszemy ze sobą a ona nagle po prostu znika na kilkadziesiąt minut... Raz zniknęła na 5 godzin bo poszła do babci i zapomniała telefonu, co wydawało mi się podejrzane, bo ona do kontaktu jedynie posiada telefon.
Więc teraz będę musiał przystopować? Nie narzucać się? Po prostu zajmować się sobą i czekać?
Albo przynajmniej jak się zachować podczas spotkania?
Nie ustawiać jej jako priorytet w swoim życiu. To tylko dziewczyna, jedna z milionów. Jak za bardzo będzie Ci zależeć, to jeżeli w nieszczęśliwym przypadku się rozstanie, możesz zostac jednym z kadydatów do samobójstwa, bo Pani mnie opuściła.
Nie powinneneś się tak przejmować jej zachowaniem, za dużo ją idealizujesz. Żyj swoim życiem, miej cele w życiu; studia, sport, latawce, wypas bydła itp. Dziewczyna jest ważna,ale nie najważniejsza, bo dziś jest, a jutro jej może nie być. Spotykaj się, rób swoje z nią, ale sie nie czepiaj, bo to nic nie da.
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Panowie dziś będę się z nią widział... Powiedzieć co mi leży na sumieniu czy zagrać chłodnikiem? Darzę ją uczuciami i chciałbym, żeby to tak pozostało, ona zapewne też tego chce ale nie okazuje tego w ten sposób.
Wczoraj jak zapytałem o której się widzimy to pisała coś w stylu: "Mieliśmy się widzieć? Nie pamiętam." A sama pisała o czwartku itd. Czy to jakaś giereczka z jej strony która miała mnie wyprowadzić z równowagi? Odpisywałem jej na to normalnie.
jak długo jeszcze masz zamiar robic z siebie meską pierdołę?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"