Po ostatnich wewnętrznych rozterkach popracowalem trochę nad sobą , czuje się pewniejsze siebie , czuje się jak facet. Wspólni znajomi - 6 osób , w tym moja niedoszla ex.sobota- kumpel dzwoni żebym pomógł mu naprawić kompa- Jasne ze tak, żaden problem. Siedzimy u niego, robimy , gadamy ,nagle telefon od jego kobiety : jedziemy na grilla co chcesz jeść? Nikt mnie nie zaprasza więc mnie to nieinteresuje, robimy i gadamy dalej. Nagle przychodzi Ona ( zawsze się lubilismy) a teraz w stosunku do mnie tak szorstka jak nigdy. Mówi ze dziewczyny ( w tym ex ex) już czekają , niech się spieszy.a do mnie nic. To ja usmieszek i się nieodzywam. Następny dzień dzwonią do mnie ze są w Kazimierzu i czy mogę im znaleźć jakaś restauracje dobra na necie. Ok jasne ze tak. Nie zapraszają mnie specjalnie, mam takie wrażenie ze chodzi o niedoszla eks. Czy to jest jakiegoś typu testowanie czy jestem silny? Sprawdzanie mnie jak ja się zachowam?
Hahaha;) następnym razem jak zupa będzie za slona to jezajeb swojej dziewczynie, to test jak się zachowasz...czy ty naprawdę myślisz ze ludzie nie mają nic lepszego do roboty niż sprawdzać jak się zachowasz??? Mam nadzieję ze nie znalazles im tego miejsca.
Chodzi o to jak się zachowam, tylko chcieli pokazać ze mogą się bezemnie obyć i pokazać mi to. Takie mam wrażenie.
"Niedoszła ex"???
Nie mam pytań...
Piszesz, że popracowałeś nad sobą, a ja po tym wpisie odnoszę wrażenie, że straszny z Ciebie delikutasik. Wydajesz się nadwrażliwcem, strasznie wyczulonym na punkcie własnej osoby, rozkładającym świat i zachowania ludzi na czynniki pierwsze, wszystko przyporządkowując do własnej osoby. Trochę to też egocentryczne, a świat nie kręci się wokół Twojej osoby, także dopuść możliwość, że ludzie mogą robić coś niekoniecznie w celu jedynie oddziaływania na Twoją osobę.
Możliwe, że po prostu jesteś takim typem człowieka, który nie potrafi odmówić, nie jest asertywny, w związku z czym pozwalasz sobie na wiele, nie pokazujesz, że coś Ci nie odpowiada, dlatego też jadą w Ciebie jak w łysego osła. Faktem jest natomiast, że strasznie wszystko bierzesz do siebie i to tu jest problem, bo jak tak dalej będziesz funkcjonował, to wiecznie coś Ci nie będzie pasowało, bo jednocześnie będziesz miał oczekiwania względem znajomych, aby zachowywali się w stosunku do Ciebie tak, a nie inaczej, a oni nie będą tego respektować.
"Don't trust the smile, trust the actions"
Możliwe, ale z tym miejscem to to było perfidne chamstwo
Nie mów, że tak
Znalazłeś im wkońcu ?
Nie , nie znalazłem
Co to w ogóle jest niedoszła ex !?
I jakie testy w ogóle !? Dla mnie to jest perfidne robienie z Ciebie frajera - dzwonią, żebyś coś zrobił i jak gotowe, to możesz spier...
Coś czuję, że taki równy, uczynny gość z Ciebie, a to niestety nie opłaca się w odniesieniu do każdego. Jeśli to są twoi znajomi i przy Tobie, w trakcie jak Ty coś dla nich robisz, gadają o wyjściu bez Ciebie, to daj spokój... Ja bym się poczuł jakby mi w mordę dali. Nie daj się, żeby traktowali Cię w ten sposób !
Masz racje, dzięki za wpis;)
popieram bartta. Człowieku ogarnij się jeszcze duża praca przed tobą.
Po pierwsze po chuj ci tacy koledzy którzy są tylko jak coś potrzebują.
Mam wielu takich znajomych i albo biorę za to pieniądze albo mówię wprost że krata browarów i robota zrobiona.
Prawdziwych kumpli ma się kilku, na palcach jednej ręki do policzenia.
W przypadku takich osób pomoc jest bez interesowana, ale to opiera się na długotrwałej pewności co do tych osób ( sytuacji przez które przeszliśmy i zaufania )
Podsumowując dałeś się dymać.
Z tym szukaniem restauracji. Nie chodzi mi w tym przypadku że miałeś powiedzieć " spierdalajcie, bo macie mnie w dupie". Broń boże, emocje musisz mieć na smyczy.
Odpowiadasz ze spokojnym tonem " Jestem zajęty, nie ma mnie w domu do godz xxx ". I tyle.
Dalsze rozmyślanie nad takim frajerstwem nie ma sensu. Pamiętaj zero agresji, zimna krew i maximum zlewki na frajerów.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Tutaj nie chodzi o testowanie tylko o to, że jesteś wykorzystywany przez swoich znajomych. Twój kumpel dzwoni do Ciebie bo akurat komputer mu się zepsuł, siedzisz u niego naprawiasz mu ten komputer dzwoni jego laska i mówi, że jadą do Kazimierza a ten nawet gęby nie otworzy i nie powie do Ciebie spoko ziomuś zabierasz się z nami, nawet jak nie możesz to przynajmniej kultura wymaga tego żeby zaproponować Ci taki wyjazd. A na ten tekst, żebyś im znalazł restaurację. Powiedziałbym nie sprawdzę wam bo akurat jadę na wybrzeże. Zmień sobie znajomych bo to nie są prawdziwi przyjaciele. Pamiętaj to z kim się zadajesz świadczy o tym jakim jesteś człowiekiem.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Możecie mi wrzucić definicję "niedoszłej ex"? To jest ktoś kogo Ty w swojej głowie wykreowałeś na swój target ale do niczego nie doszło między Wami, czy też coś jest między Wami ale już się chyli ku upadkowi albo zamarło?
Niedoszła= nic nie było
Ex=była
Jak Boga kocham nie umiem tego pogodzić...
Odnośnie sytuacji z kompem to laska tamtego kolegi niczego nie grała przez Tobą a mam wrażenie, że odniosłeś wrażenie, że jesteś w centrum uwagi tej grupy. Ona zwyczajnie była wkurwiona bo balet jej się szykował a Ty siedzisz jej staremu na karku i grzebiesz w jakichś kabelkach. To wszystko.
Z telefonem odnośnie knajpy to mam wrażenie, że posłużyłeś jako podmiot do zbudowania "zajebistości" swojego kolegi wśród lasek (jakiego kalibru są te laski, to już się nie wypowiem)...
Co tam Krycha? Lecimy do Kazimierza, zaraz będzie dobry balet, dryndnę tylko do Ziutka bo on tam jakąś knajpą się chwalił. Poczekaj bejbe a "kolnę" z komóry!
Pozdrawiam
////Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać."
////
A i jeszcze może taka sprawa na przyszłość dla założyciela tematu. Bardzo wiele kobiet ma taką zdolność do przyjmowania wszelakiej pomocy, po czym w sytuacji kryzysowej kasują te sytuacje z pamięci, mało tego - potrafią wręcz zacząć Cię niszczyć. Warto to mieć na uwadze przy takim lekkim na ten moment inwestowaniu swojego czasu, zaangażowania i umiejętności, bo takie sytuacje mogą zrobić znacznie więcej bigosu w głowie niż opisana tu sytuacja.
Bo tam istnieje tylko tu i teraz a mechanizm wyparcia pozwala wywalić z pamięci wszystko, jeżeli tylko dana sytuacja/punkt odniesienia/target jest korzystniejszy w danej chwili z jakiegoś punktu widzenia (nawet nie próbuj go rozgryźć bo stwierdzisz, że punkt widzenia równa się Tworki) od Ciebie. Innymi słowy, jak na horyzoncie pojawi się ktoś, kogo pani podświadomie sklasyfikuje wyżej niż Ty i ten ktoś wykaże minimalne zainteresowanie to pójdziesz na szafot i nikt po Tobie płakał nie będzie choćbyś karwa woził samochodem do roboty dwa lata, zreperował 12 komputerów, zafundował siostrze rower a pani wręczał kwiaty co tydzień
Wytłumaczenie jest proste - biologia - pani maksymalizuje podświadomie wybór, bo tylko w ten sposób jest w stanie zapewnić przetrwanie swoich genów/potomków.
Kobiet kierujących się w życiu świadomością jest naprawdę niewiele. Ja to szacuję na może 10% populacji. Jaką masz szansę, że atrakcyjna blondynka, która właśnie po wrzuceniu na FB zdjęcia swojej zgrabnej (a jakże pupy) dostała od piesków 62 "lajki" i 26 komentarzy w stylu ale z Ciebie dżaga, kieruje ŚWIADOMIE swoim życiem?!
Te co kierują się podświadomością nadają się na szybkie, przelotne związki bez inwestowania zbyt wiele czasu i przede wszystkim pieniędzy. Dlatego zasada prosta - zbyt duża inwestycja = drzewo + next target please.
////Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać."
////
Sek w tym ze do niedawna byli to moi najlepsi znajomi.co jakies 2 tyg wspolna impra. A teraz jakby mnie nieznali.Troche boli to ze właśnie ten kumpel( osoba która znam od 6 lat) potrafi się teraz zachować jak pizda. Życie go stestowalo... Dzięki za wpisy. Pozdrawiam