siema,
napisze szybko co byście poradzili. Z panna widziałem sie dwa razy i było zajebiscie. Tylko ze po spotkaniu wyczuwalem z jej strony gierki i testy które dobrze ugrywalem. (jestesm sporo starszy od niej) zaproponowałem trzecie spotkanie ale nie udało się. Ostatnio chcialem zaproponować jeszcze raz, piszę na fb z nią. Gadka, szmatka, smiechy, układała się tak że ktoś coś napisze, znika, a druga osoba odpowiada za pare minut (ja miałem zajęcie i niby ona) wyczułem dobrą energie i napisałem o spotkanie w dniu x lub y.
Po tym pytaniu laska już nie odpisała, i nie miałem potwierdzenie że odczytała wiadomość. Zrobiła się niedostepna i już. Czekam dzień, nic, nie odczytane, czekam drugi nic, nie odczytane, mija dzień y to mówię już olać ją. Pod koniec dnia y czyli wczoraj nagle od niej wiadomosc: "jejku dopiero teraz odczytalam" HAHHAHAA co za bullshit, każdy wie jak działa fb i te wiadomości ostatnie, że można ją spokojnie odczytać bez 'odczytywania' jej oficjalnie. Jebłem na plecy ale czuje ze laska myslala ze bede dopytywał drugi raz, latał?
Wczoraj to napisała wieczorem ale nie wiem czy dziś wygarnąć jej że jest śmieszna i wiem ze ściemnia i robi sobie jaja? spale most ale powiem co myśle o tym. Cz napisać 'ok' i zobaczyć co zrobi ale pomyśli ze uwierzyłem? nic nie pisać?
Na spotkaniu jest fajnie ale poza jest 'trudno-dostepna' pewnie dzieki cosmopolitan i faceci kochaja zołzy. Jakas rada?
A co takiego napisała? KC wlepione? Skoro Cię wkurwiła to nic nie mów, nie dawaj jej satysfakcji i może za dzień, dwa sama napisze
napisałem co napisała. KC było.
PS: Ktoś tam chyba się kręci jeszcze koło niej.
Pewnie pisze z innymi. Ty jakoś specjalnie się nie wykazałeś... no i "zlałeś się" z resztą.
A może to był test czy zaczniesz nabijać do niej z przeprosinami albo wyzywać ją. Test na desperata.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
sprawdzalem pierwszy dzien. i co teraz?
gówno teraz!!! Nie rozumiesz? Nic... Wyluzuj!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
dziękuję.
a prącie bardzo
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"