Witam przez pewien czas spotykałem się z dziewczyną wszystko szło dość gładko, masa shit testów za mną, w końcu je potrafię rozpoznać, jestem z siebie zadowolony. KC itd było, sexu jeszcze nie było.
Jak piszę gładko wszystko się układało, ale zaczęły mnie trochę zaskakiwać to co mi dziewczyna mówi. Nie kontaktuje się z nią codziennie bo zwyczajnie tego nie lubie, co 2-3 się odzywam jesli sie nie widujemy. Według niej mam ją w dupie, że ona szuka faceta do związku i że uważa, że ja chce wolności i że chce tylko się nią zabawić, chociaż nigdy ze sobą o tym nie rozmawialiśmy. Dodatkowo coraz częściej pojawiają się z jej strony tematy na temat uczuć, ledwo zaczelismy się obsciskiwac a ona juz teraz porusza takie tematy. Jak je omijam to ona strzela focha. Czy ja do reszty ocipiałem i ona faktycznie już zaczyna czuc czy probuje sprawdzic czy jestem facet czy frajer? I w jaki sposób zgrabnie omijać temat związku, żeby nie myślała, że chce tylko chwilowej przygody z nią a jednoczesnie nie myslala, ze juz chce zwiazku
powiedz jej ze najpierw musicie się dobrze poznać i niech nie wali takich tekstów o zwiazku na początku bo wychodzi w Twoich oczach na desperatkę. Jak się obrazi to zmień laske ...
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Powiedz jej że sama sie może odzywać pierwsza chyba że się uważa za niewiadomo kogo , a jak ją lepiej poznasz i sobie zasłuży to ma szanse na więcej ale jeśli nie zbudowałeś odpowiedniej atrakcyjności to może nic z tego nie wyjść
W mojej opinii dziewczyna nie chce sprawdzić tego czy jesteś facetem bądź frajerem, ale to że ona to sprawdzi może być skutkiem ubocznym jej prawdziwych intencji, czyli nakłonienia ciebie do bycia w związku.
Musisz też sobie sam odpowiedzieć na pytanie, czy chcesz z nią być w tym związku, czy też szukasz jedynie przygody.
Wydaje mi się, że określenie w stylu " czuję, jakbym znał ciebie od wielu lat", może tutaj pomóc, bo da jej to przeczucie tego, że coś tam do niej poczułeś, i że ona jest na dobrej drodze do zamknięcia ciebie w sidłach związku.Wspomnij też o jakieś dowolnej wizji przyszłości, w której ona będzie gdzieś w twoim emocjonalnym pobliżu, np. Chciałbym w sierpniu pojechać sobie na woodstock, wyobraź sobie jak przy 35 stopniowym upale, paplamy się w błocie popijając sommersby.
Nie trzęś dupskiem , Jak ona tak reaguje , to możesz nawet za miesiąc zadzwonić a ona przyleci do ciebie na skrzydłach miłości.
Wystarczy że będziesz ją trzymał w niepewności.
No jak Ty się odzywasz do niej co 2-3 dni to się nie dziw, że myśli że Ty nie chcesz się wiązać. Jakbym był na jej miejscu, to też nie wiedziałbym co mam myśleć. Myślę, że raz dziennie, czy wieczorkiem się skontaktować to tak fajnie i spoko, ale oczywiście zamiennie powinno być, a nie tylko jedna strona, to wiadome. Po prostu nie rozumiem takiego gadania tu na forum, żeby nie odzywać się za często, no ale chyba jak się nie czuje potrzeby odzywania do tej osoby, to myślę że bez sensu relacja.
To już zależy co Ty czujesz, jeżeli to dla Ciebie za szybkie tempo, to jej to uświadom.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Moim zdaniem powinien kontaktowac sie co 2-4 dni wtedy wyjdzie na bardziej tajemniczego,niedostepnego .Jezlei bedzie to robil codziennie wtedy bedzie latwiejszy i target straci zainteresowanie tzn. danie glowne bedzie wiedzialo,ze On potrzebuje tego kontaktu
.
don't ever give up...
Musisz sobie zadac wazne pytanie czego od niej oczekujesz. I wgl czego oczekujesz od relacji damsko-meskich. Chcesz zwiazku? Zabawy? Na to pytanie musisz sobie sam odpowiedziec. To po pierwsze.
Druga sprawa ma sie tak, ze panience mogles namieszac w glowie i teraz dziala desperacko. Trzymaj swoja rame, a wszelkie jej niesnaski staraj sie obracac w zart. Jak walnie focha, to zlej to. Po ktoryms razie zrozumie, ze w ten sposob nie zdziala nic, bo jestes na to odporny. Jesli dalej bedzie odpierdalac i nie zalapie, ze jej zachowanie pogarsza jej sytuacje, olej ja. Sa inne
''[...]Chwała przemija, dziewczyny mają w dupie blizny,
Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi
mój instynkt,
Ale dziś częściej ratuje mnie mój urok
osobisty.''