Siema.
Kręcisz z dziewczyną, kilka spotkań, myślsz "ta jedyna". Z wyglądu idealnie pasująca do twoich ideałów, z charakteru wmawianie sobie "ona jest spoko". Coś jeb*o , zerwanie kontaktu, potem nagle znowu kontakt się naradza, nadzieja, niestety tylko na moment. Przerwa i nagle BOM. Widzisz ją z chłopakiem, pytasz czemu wam nie wyszło, czemu to nie jesteś ty? Budzi się w tobie chęć zmiany, pokazania jej, że jesteś inny, lepszy...
Tak, własnie teraz mam taki stan, niestety... a najlepsze, że tego kolesie znam, ale no nic. To już raczej koniec historii z ową laską.
Może mieliście podobne historie?
Chętnie poczytam.
Pozdro !
Po Twoim opisie sytuacji wnioskuje, że zbyt widealizowałeś ją co często się zdarza facetom. Skoro mieliście TYLKO kilka spotkań i nic trwalszego nie było między wami to nie ma co mieć pretensji do kogokolwiek- przegrałeś rywalizację samców i tyle
Pora ciężko pracować nad sobą i swoim życiem i iść do przodu. Powodzenia 
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
Na to ma wpływ tak wiele czynników że nawet nie warto tego zbytnio analizować. No chyba że przyjmiesz tą teorię że chodzi tylko o gębę. Zdarzyło się, że laska z którą się spotykałem szybko kogoś miała po naszym finiszu, zapewne często to był ktoś kto kręcił się w około niej kiedy spotykała się ze mną. Nigdy tego nie przezywalem mocno ani nie analizowalem w czym tamten koleś był lepszy ode mnie. Bo mógł być lepszy w czymś w czym dla innej laski byłby gorszy ode mnie, szkoda czasu na rozkminy jeśli z tą laską się krótko spotykales to mała strata.
Napisałeś, dlaczego wam nie wyszło cyt :"Kręcisz z dziewczyną, kilka spotkań, myślsz "ta jedyna". Z wyglądu idealnie pasująca do twoich ideałów, z charakteru wmawianie sobie "ona jest spoko". Coś jeb*o..."
Nie traktuj dopiero co poznanej kobiety, która Ci się podoba jako tej jedynej, jeśli chcesz ją sobą zainteresować. Kiedy nawet dobrze jej nie poznałeś. One wcale nie chcą, żebyś stawiał je na piedestale, oczywiście nawet jeśli usłyszysz coś takiego od kobiety. Ale ona w konsekwencji czuje, że nie bardzo musi się o ciebie starać, bo już Cię ma. Nie idealizuj jej, bo na świecie nie ma ideałów.
Wyciągnij z tej historii lekcje i nie popełniaj tych samych błędów z innymi kobietami, bo robiąc to samo będziesz miał to samo.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
@Hisejd - zawsze się tak wkręcasz po zaledwie kilku spotkaniach? Przeważnie bierze się to z braku innych opcji, zamiast skupiać się na tej jednej dziewczynie kręć z kilkoma. Jeżeli będziesz miał kilka równie dobrych tematów, to wtedy - miejmy nadzieję - dotrze do Ciebie, że żadna z nich nie jest "jedyna, wyjątkowa".
Prawdopodobnie od poczatku byles tylko opcja. Wyciagnij wnioski na przyszlosc: niespojne zainteresowanie = brak szczerego zainteresowania.