Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

temat na wpisa :P

20 posts / 0 new
Ostatni
Luksus
Portret użytkownika Luksus
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: **

Dołączył: 2013-11-09
Punkty pomocy: 9
temat na wpisa :P

Witam Smile jestem tu od niedawna... ogólnie przeczytałem kilka książek... o relacjach damsko- męskich i tak dalej... Przeczytałem bo zauważyłem, że mam jakieś trudności żeby nawiązać kontakt emocjonalny z dziewczyną na wyższym poziomie niż na woreczku przyjaciel... kolega od pogaduszek i tak dalej... Większość z was pewnie jest tutaj dla tego (trafiła tutaj bo coś im nie szło albo dostali kopa w dupę od panny... odpowiedzcie sobie sami na to pytanie)

Ogólnie miałem w życiu kilka swoich miłości Tongue lecz nigdy mi się nie udawało ich poderwać... bo popełniałem wszystkie najgorsze błędy jakie można było popełnić w tym czasie Laughing out loud Byłem nieświadom tego wszystkiego... gim... lic... wszystko co mogłem zjebać zjebałem... Lecz ogólnie na brak towarzystwa w tamtym czasie nie narzekałem... Raczej byłem mistrzem ceremonii i dużo dziewczyn lubiło moje towarzystwo z powodu poczucia humoru i tak dalej... ale to nie to o co mi chodziło... trafiałem raczej do woreczka klasowy błazen... przyjaciel... świr ( bo się w gim i lic odwalało na maxa akcje)

Hehe te błędy wynikały można powiedzieć z mojej niewiedzy a także z tego jak zostałem ukształtowany przez rodzinę i otoczeni... Mam tylko siostry... z dziewczynami się zajebiście dogaduje wogóle... tak naprawdę przyjaciela faceta nigdy nie miałem... i raczej mieć nie będę bo inni faceci mnie wkurwiają... zero inwencji działania... żeby coś zrobili muszą iść w towarzystwie kogoś... są bojaźliwi i tak dalej... inni faceci mojego towarzystwa wyczuwam też nie lubią bo ja zawsze skupiam uwagę ludzi... dużo mówie i tak dalej... Ale co chce powiedzieć że faceci to cioty... jak czegoś się boją to mówią, że im się nie chce i tak dalej... dla tego wolę zawsze towarzystwo kobiet... są odważniejsze i tak dalej przynajmniej do takich wniosków dochodze patrząc na moje 22 letnie życie.

Wychowałem się w malutkiej popegerowskiej wsi na scianie wschodniej Polski... Moi rodzice zawsze się wszystkiego bali... nie idź tam bo Cię zabiją... i tak dalej może ktoś wie o co chodzi... takie podejście zawsze człowieka blokowało w działaniu... Mówie ojcu kupie sobie motor... nie bo się zabijesz... Prawko mam ale rzadko jeżdzę samochodem bo raz że jestem teraz na studiach wiele kilometrów od domu to zawsze była by gadka nie bo spowodujesz wypadek dlatego jak by mi przyszło poruszać się autem po takim mieście jak kraków... warszawa czy nawet nie wiem Lublin... pewnie bym nie dał rady...

Ale ja przekur wszystkiemu skończyłem lic... średniej jakości bo średniej... podjąłem studia na państwowej uczelni w jednym z miast wojewódzkich Polski Wschodniej... W czasie tych studiów chciałem się rozwijać i dorobiłem sobie uprawnienia księgowego... działałem w organizacjach studenckich... tak żeby mój dzień nie wyglądał śranie, spanie... facebook, pojebane seriale (oglądane całymi dniami) - tak robili moi wspólokatorzy... dużo osób tak robi wogóle na studiach... Co mnie wogóle dziwi... te wszystkie zdj z fb z imprez to wiem jak wyglądają ale to opowieść na inną bajkę... Do klubów w czasie lic nie chodziłem zbyt czesto... może dla tego że waliłem kapucyna i fakt odbiera to chęć do zarywania kobiet...

Na mgr przyszedłem do wielkiego miasta... wg mnie to duży sukces wyrwać się z wioseczki w której moi kumple ledwo pokończyli zawodówki i jedynym ich sukcesem jest wypicie 7 piw na dyskotece albo kupienie i tuningowanie golfa...
Ja nigdy pieniędzy nie przepijałem... starałem się inwestować w siebie... jakaś wycieczka.... kino... koncert, festiwale Jarocin, Woodstock, Odjazdy... Koncerty w innych miastach z którym wiązało się też przecież upór żeby pojechać i tak dalej... większośc tych koncertów to raczej z siostrą albo tam przypadkowymi ludźmi spędziłem... bo moim znajomy ze studiów licencjackich zawsze szkoda było kasy ale na papierosy i chlanie nie było szkoda...(albo na kupienie sobie tv do pokoju w którym i tak przebywała 2 dni w tyg bo reszte była w akademiku 100km od domu) Wogóle mentalnośc moich znjomych mnie czasem wkurwiała chceli gdzieś jechać to żeby się najebać a nic nie zobaczyć poznać....

W dużym mieście takie sukcesy jakie ja osiągnąłem w ciągu mojego życia prawie nic nie znaczą wiem... i dla tego mam teraz duży kryzys... żeby się poukładać i tak dalej...
Bo wydaje mi się że dużo facetów w koło jest dużo lepszych odemnie...

Mimo tego zastanawiam się czasem co te dziewczyną widzą w takich gościach którzy całymi dniami oglądają dr hausa albo inne gówna...

Ja tam chyba brzydki nie jestem... nie jestem jakiś wysoki 175 cm co mnie wkurwia bo dużo dziewczyn które mi się podobają są wysokie... żeby dodac sobie kilka centymetów zawsze wybieram obuwie zeby mi dodało kilka centymetró... jeźdże dużo na rowerze... chodze na siłke... goście na siłce nawet mówią mi że jestem dobrze zrobiony jeśli chodzi o rzeźbę bo przy moim wzroście na masę się nie idzie bo później jest się szerszym niż dłuższym...podróżuje mam wiele historii zawsze do opowiedzenia... staram się czytać ksiązki... lubie muzyke chodzę na kocenrty interesuję się tym... nigdy nie stoje kilometr od sceny tylko się bawie...

Ale wydaje mi się że to wszystko mało liczy w podrywie jak czasami patrze na gości który kurwa chodzą przygarbieni i tak dalej... ich życie sporwadza się do srania i spania to się zastanawiam co w nich dziewczyny widzą przeciez to nie są cechy atrakcyjne...

Panowie co wszystko o tym myślcie wiem że to długi poemat i nie każdy bo przeczyta ale dzięki i doświadczeni dadzą mi jakieś wskazówki !!! Pozdro

Takie okazje, bale i lokale chcą, bym się narodził...

Luksus
Portret użytkownika Luksus
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: **

Dołączył: 2013-11-09
Punkty pomocy: 9

Ostatnio pytam koleżanki podaj mi 5 cech które gdybym ummarł by Ci brakowało(pozytywnych):
-odwaga
-zdecydowanie w działaniu że nie patrze na innych
-poczucie humor
-że mówie to co myśle

Kurwa przeciez to są te cechy o które chodzi Tongue chyba co nie

Takie okazje, bale i lokale chcą, bym się narodził...

Luksus
Portret użytkownika Luksus
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: **

Dołączył: 2013-11-09
Punkty pomocy: 9

tak brakuje mi pewności siebie... gdy byłem na praktyce w Urzędzie to byłem po niej maksymalnie pewny siebie dużo mi to dało... z czasem jednak ona spadła ;/

ale chodzi mi żeby coś w życiu robić ciekawego... a siedzenie przez laptopem i oglądanie seriali cały sezon w jeden dzień to nie jest ciekawym zajęciem ;/ niby temat jest to przyznać trzeba

Takie okazje, bale i lokale chcą, bym się narodził...

Luksus
Portret użytkownika Luksus
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: **

Dołączył: 2013-11-09
Punkty pomocy: 9

moim zdaniem ciekawe życie to np. przejechać rowerem z krakowa do barcelony jak moja znajoma z chłopakiem... to jest jakieś osiągniecie a nie oglądanie tv Tongue

skok na bungee, ze spadochronem to jest coś o czym można porozmawiac co się czuło i tak dalej

Takie okazje, bale i lokale chcą, bym się narodził...

Luksus
Portret użytkownika Luksus
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: **

Dołączył: 2013-11-09
Punkty pomocy: 9

takie prowadzenie życia bardziej imponuje kobiecie niż oglądanie tv... poprostu to wynika z wpisów wyjadaczy na tym forum i innych Tongue

Takie okazje, bale i lokale chcą, bym się narodził...

ozyy
Portret użytkownika ozyy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: RZ

Dołączył: 2013-10-24
Punkty pomocy: 87

Tak właściwie to nie napisałeś konkretnie co udało Ci się, elegancko rzecz ujmując - spierdolić.

Wydajesz kase nie na alko i papierosy, tylko na kino, koncerty. To jest fajne, bo zawsze masz dodatkowy temat do rozmowy. Jeszcze może się trafi jakaś dziewczyna co była na tym samym koncercie co Ty i sobie poopowiadacie zabawne historie, wspomnienia.

Skoro laska wymieniła te cechy to coś w tym musi być. Każdy człowiek patrząc w lustro (zwłaszcza tacy co mają niską samoocenę) krytycznie patrzą na siebie. Często bywa tak, że jesteśmy zupełnie inaczej postrzegani przez innych ludzi niż przez siebie.

Napewno widziałeś te filmiki z rysownikami policyjnymi. Najpierw osoba sama podawała swój rysopis, a później jakaś obca osoba.

Jak się czujesz takie wzbudzasz emocje. Jeśli chodzisz taki przygarbiony fus, z zmarszczonym czołem i wzrokiem bazyliszka to wyglądasz gorzej niż jakbyś chodził wyprostowany, uśmiech na twarzy, bystry wzrok.

Próbując czegoś możesz nic nie osiągnąć, ale nie próbując - na pewno nic nie osiągniesz.

Luksus
Portret użytkownika Luksus
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: **

Dołączył: 2013-11-09
Punkty pomocy: 9

Ogólnie to same błędy jakieś wyznania miłosne pisanie sms i tak dalej stare dzieje...

Właśnie o to chodzi, że właśnie dużo osób mi mówi że jestem bezpośredni, śmiały, przebojowy... nawet jedna koleżanka która znała gościa z mojej szkoły liceum mówiła że mnie goście nie lubieli bo ja zawsze w centrum kobiet Laughing out loud

Na studiach dowiedziałem się również od dziewczyn kilka mi to powiedziało:
jak to ujmą jestem nie do życia ( bo się nie dam wodzić za noc ) i mam swoje zdanie... i nie chciały by mieć takie chłopaka Laughing out loud hahaha

Takie okazje, bale i lokale chcą, bym się narodził...

wunderwafe
Portret użytkownika wunderwafe
Nieobecny
Wiek: Już po studiach
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2012-12-06
Punkty pomocy: 1358

1. Seriale to nić łącząca ludzi, laski też je oglądają, więc to punkt wspólny dookoła którego można kluczyć. Wyrzucić jakiś gag czy cytat i już masz plusy u laski która, chociaż śliczna i ładnie umalowana w tym klubie, tak naprawdę w środku jest taką samą niedojdą jak kumple o których piszesz. Tak więc super laski na seriale nie poderwiesz, ale tych super w społeczeństwie jest 1%, a 99% pozostałych lubi sobie serial obejrzeć i tracisz tematy do rozmów z takimi.

2. Nie czujesz się tak fajni jak inni z wielkiego miasta, chociaż czujesz się już prawie szlachtą na swojej wiosce? To mi przypomniało coś, co słyszałem kiedyś od jednego z moich wykładowców na studiach: "Wiesz jaka jest największa zmora studentów na MIT? To że przestają być wyjątkowi, przyzwyczajeni do wyjątkowości od dziecka z uwagi na swój intelekt stają się anonimowi w sali pełnej takich jak oni"
Ale to jest właśnie rozwój. Rozwijasz się tylko wtedy, gdy jesteś otoczony lepszymi ludźmi, gdy otaczają Cię gorsi to co najwyżej zbierasz z nich owoce Twojej ciężkiej pracy wcześniej. Jeśli masz <30 lat, to pilnuj się z tym, by zawsze być uczącym się, a nie nauczycielem. Jesteś na dobrej drodze.

A co do podrywu jeszcze, to ważnym jest, abyś dokładnie wiedział kogo chcesz podrywać i kogo poderwać możesz. Będąc światowej sławy skrzypkiem łatwiej będzie Ci poderwać młodą wiolonczelistkę niż dziewczynę która ma w domu wszystkie płyty Rysia Peji. To żaden problem, to fakt.
Problem zaczyna się dopiero w momencie jak natrafisz na statystyki opisujące stosunek sprzedanych płyt Ryśka i sprzedanych płyt Rachmaninowa Tongue

sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!

septo
Portret użytkownika septo
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: '83
Miejscowość: gdzieś w Pyrlandii

Dołączył: 2013-05-14
Punkty pomocy: 1845

Luksus, idziesz dobrą drogą. To co moim zdaniem robisz źle, to porównywanie się do innych i ocenianie wg Twoich miar - kto jest lepszy, a kto nie. Po pierwsze opierasz się na niepełnych danych, przez co możesz nie doceniać pewnych osób, po drugie przez to ocenianie, możesz ustawiać się w pozycji "jestem gorszy", "mam gorzej" ew. "zasługuję na więcej bo..". Pamiętam jak przyszedłem do centrali naszej firmy - najmłodszy, najgorzej ubrany (garnitur jeszcze pamiętający maturę), bałem się odezwać, uważałem, że mam fuksa, że się tam dostałem, że na pewno jestem najgłupszy i zaraz wylecę.. do gości w moim wieku mówiłem na "pan". Po 3 latach zastanawiam się jak mogłem tak patrzeć na tych chłopaków (w większości naprawdę bardzo fajnych i ciekawych gości).

Poza tym mam wrażenie, że oczekujesz, że walka jaką podjąłeś z życiem, wyrwanie się z Twojej wioski i to, że się rozwijasz gwarantuje, że dostaniesz w zamian to, czego oczekujesz. Jesteś nastawiony na efekt. Owszem, w świecie idealnym tak by było, podobnie jak w grach RPG, napierdalasz to masz 70level i jesteś gościem.

W życiu niestety bywa i tak, że niezależnie od włożonej pracy nie osiągasz efektu jaki zamierzyłeś (nie zwracając uwagi na to, że efektem zawsze jest Twój rozwój).

Ważne, żeby nie przejmować się, kiedy różne Ziutki będą Cię mijać na szczycie fali, na którą Ty czekałeś 3 lata, a oni akurat tamtędy przepływali. Tak jest i trzeba czekać(szukając) i pracować na swoją. Nieważne, czy fala to praca, dziewczyna etc.

jaro12
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: ....................

Dołączył: 2013-05-13
Punkty pomocy: 116

W czym rzecz? Mam wrażenie że chciales pokazać jaki to jestes "zajebisty", tylko że tutaj raczej na nikim nie zrobi to wrażenia

Walkie101
Portret użytkownika Walkie101
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1010

Na jednym już zrobiło, bo piana z pyska leci...

Luksus
Portret użytkownika Luksus
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: **

Dołączył: 2013-11-09
Punkty pomocy: 9

wunderwafe
septo

Doskonale zrozumieliście co chciałem wam przekazać zapytać.... to było takie podsumowanie mojego życia.... i dzięki wam za wasze odpowiedzi....

jaro12- tego na myśli nie miałem bo uważam, że w życiu zrobiłem dopiero 1% tego co jestem w stanie... i to mnie najbardziej wkurwia...

Bo ja siedzę na wykładzie i myśle kurwa tego i tego nie umiem... Tego i tamtemtgo nie próowałem...Tu i tu nie byłem to nawet nie wiem od czego zacząć zeby to nadrobić... Macie też tak... takie poczucie bezradności i flustracji co do swojego rozwoju... niby się nie lenie no ale ???

Takie okazje, bale i lokale chcą, bym się narodził...

skrzat
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: .

Dołączył: 2013-05-10
Punkty pomocy: 123

Z takim porównywaniem, to zawsze tak będzie, że zależnie jaki punkt odniesienia przyjmiesz, to może być np. świetnie jeśli punktem są znajomi z wioski, albo przeciętnie jeśli są ludzie, z którymi się teraz zadajesz. Dlatego najlepiej brać pod uwagę swój punkt startowy i nie robić sobie wyrzutów, że jesteś w innym miejscu niż pozostali, kiedy po prostu nie miałeś szans na żeby było inaczej.

Ja jeśli już się z innymi porównuję, to staram się podchodzić do tego na takiej zasadzie, że zastanawiam się czy to co mają, jacy są, podoba mi się i sam chciałbym to osiągnąć. Natomiast unikam myślenia o tym, że jestem gorszy ze względu na mniejsze osiągnięcia, czy stan posiadania. Tak samo i lepiej nie porównywać się na plus do tych gorszych.

Co do braku kumpli w twoim życiu to trochę lipa. Wiem, że nieraz ciężko znaleźć grono, w którym jeden drugiego motywuje do działania, można się otworzyć, szczerze pogadać itd. Jednak męskie grono to zupełnie co innego - sam na studiach mam głównie kobity na roku i zdecydowanie wolałbym się wśród facetów obracać. Ja bym na twoim miejscu spróbował jednak jakichś łebskich kumpli sobie ogarnąć.

Walkie101
Portret użytkownika Walkie101
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1010

Luksus, no stary sam chciałbym mieć takie podejście jak Ty. Takie podejście mają ludzie, którzy osiągają sukces! Ja np. wiem, że mógłbym zamiast siedzieć i oglądać seriale - zrobić coś pożytecznego, rozwinąć się, ale zwyczajnie mi się nie chce, bo jestem leniem. Także nie ma się co załamywać, wiedz że z takim podejściem coś w życiu osiągniesz prędzej czy później, bez dwóch zdań.

ozyy
Portret użytkownika ozyy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: RZ

Dołączył: 2013-10-24
Punkty pomocy: 87

Nie możesz popadać w obsesje nad samorozwojem. Rób to co sprawia Ci przyjemność, jest dla ciebie interesujące i to na co w tej chwili masz ochotę.

Dam ci przykład:
Zazwyczaj jak przed imprezą wyobrażam sobie jak to będzie zajebiście to jest kiepsko, w raz z upływającym czasem patrząc jaki jestem bezradny rodzi się w mojej głowie frustracja - nie tak to miało wyglądać! ale jestem chujowy! Później już mam gorszy humor i noc stracona.

A jak idę z założeniem (co będzie to będzie - wszystko się może zdarzyć) to sprawy idą zdecydowanie lepiej. Głowa jest spokojna bo przygotowana na każdą możliwość.

Polecam ci piosenkę jurasa
Pokój z widokiem na wojne - Tajemnica szczęścia

http://www.youtube.com/watch?v=t...

Próbując czegoś możesz nic nie osiągnąć, ale nie próbując - na pewno nic nie osiągniesz.

Luksus
Portret użytkownika Luksus
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: **

Dołączył: 2013-11-09
Punkty pomocy: 9

no i temat rozwinął się troszku Smile Dzięki panowie za odpowiedzi Tongue i przemyślenia

Takie okazje, bale i lokale chcą, bym się narodził...

Rafał89
Portret użytkownika Rafał89
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Stargard

Dołączył: 2012-11-11
Punkty pomocy: 842

Na wszystko przyjdzie czas. Każdy by chciał wszystko i od razu. Jednak to tak nie działa. Też chcę skoczyć na bungee, polecieć ze spadochronem, pohasać na bananie po morzu czy jeziorze. Jednak teraz jest czas na co innego i cieszę się z tego co robię. Mniej dywersyfikacji, skup się na jednej/kilku rzeczach. Też to mam, że wszystko bardzo mnie ciekawi, lecz nie można wszystkiego naraz zrobić/przeczytać Wink

Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie

Luksus
Portret użytkownika Luksus
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: **

Dołączył: 2013-11-09
Punkty pomocy: 9

no właśnie dobrze w sumie piszesz Rafał89 może od życia wiecej wymagam... może za dużo chce na raz dokonać... rozgrzebuje za dużo i nic nie doprowdzam do końca...

Takie okazje, bale i lokale chcą, bym się narodził...