Czytam te podstawy, któryś już raz z kolei. Tak naprawdę to co chwilę do nich wracam i czytam. I nadal nie mogę sobie poradzić z problemem który mi doskwiera. Niby wszystko jest tam opisane, ale zarówno na blogach jak i w tematach na forum wszyscy wypowiadają się w jednakowy sposób tak że cała sytuacja "podejść i zacząć rozmowę" wydaje się banalna.
A ja mam z tym problem, liczę na to że może ktoś mi coś rozjaśni w głowie. Wszyscy mówią że mowa ciała jest najważniejsza, z tym jakoś problemu nie mam - nie dostaję adhd, drgawek albo słowotoku w czasie rozmowy, utrzymuję kontakt wzrokowy, jestem raczej spokojny i naturalny tak jak to powinno wyglądać. Tylko nawet gdybym już podszedł do dziewczyny, z uśmiechem, nie mam pojęcia co mam mówić. Bo raczej stał bez słów nie będę.
Ogólnie mam jakiś problem ze znajdowaniem tematów do rozmowy, nie tylko przy pierwszym podejściu ale też na pierwszych spotkaniach, później jak już kogoś znam przychodzi mi to łatwo. Ale jednak pierwsze wrażenie jest chyba najważniejsze...
Moglibyście mi powiedzieć jak Wy wszyscy to robicie że tak bez problemu potraficie do kogoś podejść i zacząć rozmawiać? Z tych wszystkich wypowiedzi i wpisów wynika że znalezienie tematów do rozmowy i ciekawa dyskusja jest czymś łatwym do osiągnięcia. Jak się tego nauczyć (chociaż nie potrafienie tego to chyba zjawisko dość patologiczne..)?
Tez miałem ten problem i prawdopodobnie jeszcze mam a jest on głównie spowodowany tym, że za dużo myślisz co możesz powiedzieć, lub nie powiedzieć, powstaje mętlik w głowie i tak właśnie nie można z siebie nic wydusić bo sam nie wiesz, czy powiesz coś dobrze, czy źle.
Zwróc uwagę co ona robi, w co jest ubrana, najlepiej jeśli macie coś wspólnego, jesteście w danym miejscu z tej samej okazji, nawet to samo miejsce waszego pobytu , powiedzmy ze na przystanku jest sama, pytasz sie gdzie jedziesz, mowisz cos od siebie, np gdzie Ty jedziesz o jakichs zwyczajach czy smiesznych sytuacjach w mpk itp.
"wszyscy wypowiadają się w jednakowy sposób tak że cała sytuacja "podejść i zacząć rozmowę" wydaje się banalna."
Bo to jest banalne. Nie musisz wymyślać niewiadomo jakich tekstów, a Ty właśnie na tym sie skupiasz . Ważne, że się odważysz, pokażesz że jesteś inny, odważny , niezależnie jaka będzie jej reakcja.
Jednak najlepiej gdy masz właśnie coś wspólnego ( jesteście w tym samym budynku, robicie to samo, przyszliście z tej samej okazji, i Ty i ona ma airmaxy
), bo wtedy jak zacząć rozmowę, narzuca sie samo .
"kurcze, ile tutaj ludzi, z Tobą jeszcze nie rozmawiałem..(imię)"
"I jak , czego się nauczyłaś ? " np na jakims kursie czy gdzies..
"widze że też lubisz airmaxy, piąteczka" ( jak ci nie da, to mozesz cos w stylu : kazdemu sie zdarza nie myc rąk, daj lewą
Pamiętaj że jeśli jakiejs lasce sie spodobasz, to ona Ci bedzie w rozmowie pomagac i tez rzucac tematy, a jesli nie , to zapewne tylko grzecznie wyslucha co masz do powiedzenia, caly czas bedzie sie dziwnie patrzyc, rozumiesz o co chodzi. W takiej sytuacji koncz byle szybciej
Jeśli Ci sie zdaje że tekst który sam wymysliles jest absurdalny, to go spokojnie powiedz spotkanej gdzies dziewczynie. Nie jest ważne co jej powiesz ( o ile nie obrażasz czy nie mowisz czegos dolujacego smutnego itp,) ważne że powiesz.
Przykład
Ostatnio dość czesto spotykam pewną dziewczynę i cały czas sie do siebie usmiechamy, bo pewnego razu gdy ostatni raz ją spotkałem, poprosiłem o marker, akurat realizowaliśmy z innymi projekt, a nikt nie pomyślał żeby wziąć marker. Ale w koncu po pewnym czasie zobaczylem że ona siedzi sama na ławce myśle sobie "chłopie , ona jest sama, nie ma jej koleżanek , masz łatwiej, jak tego nie wykorzystasz , to zmień imię na cipa " .
No to powoli podchodzę do niej, widzę że ona bawi się telefonem, miałem zajebiste nastawienie , które Tobie polecam :
"Jesteś metr od niej, ona Cie zauważyła, powiedz byle co byle zacząc rozmowe, nie wymyślaj tekstów na siłe "
Po czym wpadam najbardziej bezsensowną rzecz tygodnia :
"cześć, ale Ty naciskasz ten telefon w taki pewny siebie sposób..on służy do zadań specjalnych ? "
ona usmiechnela sie i wpada " Nie, gram sobiee.."
ja : Tak tak, zaraz przyciśniesz te dwa ukryte przyciski z boku i pogode w całym mieście zmienisz..o kurcze "
Myśle sobie ,pewnie sie zbłaźniłem ale przynajmniej zagadałem. I zgadnij co . Ona zaczęła się z tego tekstu śmiać ( nie mylić z wyśmiewać, to było zauwazalne )
Oczywiscie przez cały czas patrzyłem jej w oczy, ktore w wiekszosci byly skupione na telefonie. Ale po tym tekscie jak sie zasmiała, odlozyla telefon i sie wywiązała fajna gadka ( też oznaka zainteresowania, bo jakby caly czas grała i na Ciebie nie patrzyła, nic sie nie śmiała to przykro ale żegnamy się )
Pzdr
Mówisz że nie masz pojęcia co mówić i że boisz się stać bez słów. Widzisz, wystarczy otworzyć oczy i tematów do rozmów nie brakuje. Prospero fajnie opisał o co chodzi. Z czysto teoretycznej strony, ludzie tworzą 90% swojej opinii o drugiej osobie w ciągu pierwszych 4 minut, a atrakcyjność oceniana jest w plus minus 10 sekund. Co z tego wynika? Po pierwsze to, że otwarcie nie powinno trwać wieki. No bo po co? Niech ma o czym myśleć, tak aby była ciekawa Twojej osoby. Oczywiście tą ciekawość trzeba wzbudzić, ale uwierz że samo podejście i umiejętność słuchania to bardzo atrakcyjne cechy. W dodatku biorąc pod uwagę to, iż ludzie wolą być słuchani niżeli słuchać, staraj się oddawać głos, zadawać pytania, aktywnie słuchać. Jeżeli będziesz napierdalał jej bez przerwy nie dając się dobrze przedstawić, a po skończonym monologu zapytasz o numer, nie licz że go dostaniesz. Pamiętaj, luz, głowa do góry, uśmiech i do dzieła. Powodzenia.
Zlota regula - NIE MYSL, DZIALAJ.
''[...]Chwała przemija, dziewczyny mają w dupie blizny,
Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi
mój instynkt,
Ale dziś częściej ratuje mnie mój urok
osobisty.''
Chłopaki wszystko napisali, czyli im mniej myślisz tym lepiej gadasz, wszystko święta prawda. Tylko od siebie dodam: często na nią zerkaj, gwałć wzrokiem i takie tam. Jak jesteś na nią nakręcony to możecie gadać nawet o pogodzie i pod tym wszystkim będą jakieś takie zajebiste wibracje. Nie wystarczy pomyśleć "o dobra dupa, zagadam" tylko musisz autentycznie się tym zaciągać, że tak powiem.
W sumie nie jestem w stanie sobie przypomnieć żadnej akcji, kiedy byłem nakręcony na dziewczynę i się to zakończyło spektakularną zlewką. W najgorszym wypadku to była odmowa KC albo kulturalnie i uprzejmie się oddalała. Kolejny plus jest taki, że jej jakieś małe pusze Cię nie ruszają
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW
"Tylko nawet gdybym już podszedł do dziewczyny, z uśmiechem, nie mam pojęcia co mam mówić. Bo raczej stał bez słów nie będę."
To może zrób tak, że.. podejdziesz i sprawdzisz swoją kreatywność? Ja często mówię o tym co mi się ostatnio przydarzyło bądź jakąś śmieszną sytuację nawiązującą do tego jak wygląda, jakie ma ząbki bądź co ma przy sobie. Spalisz w cholerę dużo interakcji, czasami może nawet odejdziesz cały czerwony ze wstydu z powodu głupot jakie powiedziałeś, ale hej. Zdradzę Ci sekret. Im więcej gadasz, im więcej podchodzisz i zagadujesz, tym łatwiej Ci to przychodzi. Z początku będzie bardzo trudno bo Twój mózg woli zostać w ciepłej i bezpiecznej strefie komfortu, ale zadaj sobie pytanie czy to Ty rządzisz swoim ciałem, czy Twój mózg i jego idiotyczne, niemające pokrycia w rzeczywistości, wymówki? Zastanów się nad tym, hasaj sobie, czerp dużo zabawy z interakcji. Najłatwiej jest rozbawić samego siebie przy kimś obcym. Zrób to, a zauważysz, że inni też będą się bawić kiedy Ty sam się bawisz nie potrzebując do tej zabawy kogokolwiek poza sobą. Podchodź jak najwięcej, jak najczęściej, jak najdłużej zostawaj w interakcjach. Klucz do sukcesu to doświadczenie, tak więc zbieraj je!
life = risk
Jak podchodzisz do lady w sklepie, też się zastanawiasz jak zagadać do ekspedientki?
......
No właśnie.
zazwyczaj to ona cie otwiera mowiac:
'moge byc dluzna grosika?'
''[...]Chwała przemija, dziewczyny mają w dupie blizny,
Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi
mój instynkt,
Ale dziś częściej ratuje mnie mój urok
osobisty.''