Hej
Jest sobie pewna dziewczyna która poznałem na imprezie w hotelu w którym pracuje. Akurat wtedy nie pracowała i była uczestniczką domówki. W ogromnym uproszczeniu przespałem jej ekstremalnie (!) jasne sygnały i nie poszedłem z nią do pokoju. Wczoraj rozmawiałem z jej koleżanką pracującą w tym samym hotelu, z którą mamy bardzo dobry kontakt (
) i faktycznie, też wspominała, że było coś na rzeczy.
Od imprezy minęły ponad dwa tygodnie. Laska wie, że mam żonę i żyję w OZ, sama chłopaka nie ma ale z kimś tam ponoć kręci.
Znam tylko jej funkcję w hotelu i jej imię. Plan mam taki, by w wolnej chwili zadzwonić do hotelu na recepcję i poprosić o rozmowę z Panią X :)Może być zajęta wiec oddzwoni, a może będzie obok. wszystko jedno.
Ona na pewno niekoniecznie będzie chciała by cały hotel wiedział, że ja dzwonię by ją gdzieś zaprosić. Czy w związku z tym takie rozwiązanie kwestii nawiązania kontaktu z ową dziewczyną jest sensowne, i dyskretne? Dyskrecja w takich sprawach jak wiadomo jest kluczowa.
A może ktoś ma jakiś lepszy pomysł?
Ogólnie fajnie to można rozegrać. Zadzwoń tam, poproś ją pod byle pretekstem do telefonu, jak odbierze to się przedstaw powiedz, że byłeś gościem ich hotelu i masz pewne zażalenia odnośnie swojego pobytu ale nie chcesz psuć jej kariery dlatego chciałbyś to omówić osobiście na kawie [i tutaj podajesz termin].
Na kawie możesz powiedzieć, że byłeś zawiedziony tym jak Cię potraktowano, bo poznałeś bardzo interesującą kobietę ale ta nawet nie zostawiła Ci swojego numeru i nie chciałeś z tym iść do managera żeby nie narobić jej problemów
Postaw na kreatywność, można to rozegrać na milion sposobów. Powodzenia.
Ja tu widze zielone światło wiec działaj tylko dyskretnie.
Jak masz możliwość do niej zagadać to walnji komplemeta typu piekne oczy,włosy,uśmiech a reszta jak ma się potoczyć w dobrym kierunku to się potoczy.
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Kochanka z bloga jest menadżerką tego hotelu i to ona przekazała mi info
Wiem, robi się skomplikowanie, ale nie ukrywam, że "jara mnie to" 
Taki ruchacz z Ciebie, a nie masz pomysłu na laskę
Chemik, co jest?!
Ruchacz HAHA!!
Ja NIGDY i NIGDZIE nie pisałem, że jestem wyrywaką. Dopiero się uczę, jak wszyscy tutaj. W wieku 30 lat mam na liczniku dopiero naście lasek... to chyba nie jest wynik godny ruchacza prawda?
Połowa z nich wpadła w tym roku, ale daleko mi jeszcze do sensownego poziomu.