Witam,
Mam pytanie związane z dzwonieniem do dziewczyny. Otóż w Halloween poznałem na ulicy spoko dziewczynę. Krótka rozmowa, wziąłem numer bo musiałem lecieć i cześć. Po ok. 2 dniach zadzwoniłem by się ustawić na spotkanie. Wszystko okej, pogadaliśmy chwilę, ustawiliśmy datę. W poniedziałek było spotkanie. Poszliśmy sobie na spacer do parku, miła rozmowa, było trochę kina a na koniec buziaczek w policzek i cześć.
No i teraz zaczyna się właściwa akcja. Myślę sobie: "Spoko się gadało, spoko dziewczyna zadzwonię za parę dni i się ustawię". Następnego dnia napisała do mnie smsa jak tam moje poszukiwania pracy. Po paru h odpisałem, że zobaczymy jak będzie i że jutro pogadamy bo na imprezie jestem. W końcu dzwonię wczoraj raz...nie odbiera, więc zadzwoniłem drugi po 3 h. Nadal cisza. W końcu mi pisze, że w pracy siedzi i nie widzi jak ktoś dzwoni. Ja odpisałem, że luz i spytałem o której kończy. Odpisała godzinę więc o tej zadzwoniłem po tej godzinie i nadal cisza
Czy tak trudno odebrać telefon? W końcu napisałem jej "Ciężko się do Ciebie dodzwonić kobieto" i tyle. Dzwonić to już samemu nie zamierzam bo mogłaby do mnie oddzwonić jak próbowałem się skontaktować, więc nie zamierzam się bawić w żadne podchody.
Akcja jest świeża, więc nie wiadomo jak się skończy. Może faktycznie była zapracowana, a może to jakaś głupia gra? Bym olał sprawę gdyby w ogóle do mnie nie napisała pierwsza, a tak to jestem troszkę "confused"
Dziewczyna ma 18 lat a jest to taki wiek gdy można się spodziewać tego i tego. Chociaż z drugiej strony nie wydawała się tak niedojrzała jak większość 18 latek. Chyba, że mój wiek ją przeraził
? 7 lat różnicy to sporo, ale tak to by chyba do mnie nie pisała tylko olała, a tak to wysyła mi sprzeczne sygnały 
i dlatego ja mając 19 lat wolę 20+
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Atrakcyjna jest to fakt. Szczerze mówiąc to ruletka była bo zagadałem ją w ramach DC, a tu taki jackpot wpadł, więc chciałem to bardziej pociągnąć.
Poczekam zatem te 2-3 dni i wtedy się odezwę o ile ona tego nie zrobi. Potrzebującym być nie zamierzam i w międzyczasie chcę się umówić jeszcze z inną, ale po prostu nie widziałem sensu dlaczego by się tego nie miało pociągnąć dalej skoro fajnie się czas spędziło
Sic Luceat Lux
Temat równie dobrze mógłby brzmieć "Panna nie odebrała telefonu. Co robić?". Po co się tyle naprodukowałeś ;P
Po co to analizujesz? Nie odebrała to jej sprawa, tyle. Nie zrobiłeś nic źle, ja to nawet drugi raz nie dzwonię.
Nie licz na mega ogarnięcie u 18-latki, jeśli wykaże jakieś zainteresowanie to pociągnij temat, ale żebyś nie łaził za nią.
A, bo z laskami tak czasem jest. Czasem jest dobrze, gadka się klei, a ona ni z gruchy ni z pietruchy przestaje odbierać kom. Może zatęskniła za byłym, może jej psiapsióła coś o tobie powiedziała, może stwierdziła, że to jednak nie to. Różne są przypadki na które nie masz wpływu. Ale przecież zdarza się i tak, że laska serio jest zabiegana i radziłbym ci na razie założyć tą opcję i nie myśleć już o tym
Trochę więcej luzu. Sytuacja nie wydaje się być nie wiadomo jak napięta/przegrana/zjebana. Nie ma błędów w twoim zachowaniu, powinieneś to umieć ocenić. Jeszcze te teksty, że gdyby ona nie napisała pierwsza to byś olał, a tak skoro napisała to pewnie jest w tym jakaś wielka filozofia i olać nie możesz. Obudź się i miej wyjebane na takie duperele, zadzwoni za 2h i będziesz się wstydził, że tak srałeś po gaciach.
No chłopaki mieliście rację. Napisała do mnie dzisiaj, że była dłużej w robocie i potem poszła imprezować i dzisiaj dopiero odżyła po całym dniu snu. Wstępnie się umówiliśmy na Poniedziałek
Co do luzu to nie srałem się tym, że nie pisze tylko po prostu ciekawiło mnie co mogło się zjebać kiedy wydawało się, że nic się nie zjebało 
Sic Luceat Lux