Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Technika kontrastu gdy ona opuszcza miasto?

10 posts / 0 new
Ostatni
empti
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: London

Dołączył: 2012-03-11
Punkty pomocy: 22
Technika kontrastu gdy ona opuszcza miasto?

Cześć,

musicie mi wybaczyć za tak krótkiego posta, nie potrafię się zatrzymać jak się już rozpędzę i miałoby to z 10 stron.

A więc byłem w związku na odległość, niedawno się rozstaliśmy. Ona to chciała zakończyć. Albo inaczej. Nie chciała tego kończyć, ale nie chciała czekać - ciężka syt., obiecałem, że przyjadę wcześniej, wypadło nam obu coś bardzo ważnego i zobaczyliśmy się dopiero po 6mc. Zdaję sobie sprawę, że to sporo, a więc ani nie nalegałem, ale też nie zgodziłem się na koleżeństwo.

I tutaj jest pytanie: post na jednym z blogów (w tym serwisie) jest poświęcony kontrastowi. Tj. urwij kontakt, ból zamień na siłę napędową do ulepszenia siebie, zdąbądź ją.

I waśnie, chcę ją zdobyć. Oczywiście nie jestem na tyle frajerem, aby nie zdawać sobie sprawy, że ona nie jest tą jedyną i jest tysiące takich jak ona, albo i lepszych. Ale ja chcę ją. w w/w poście kolega mówi, aby po jakimś czasie (dajmy na to pół roku), już PO transformacji, wykorzystać znajomości i pokazać się na imprezie na której będzie i ona. Oczywiście nic na siłę i w normalnej syt. zdażyłoby się to pewnnie bez problemu. Ale problem jest. Ona opuszcza miasto w tym roku, jak sama mówiła, kontakt z naszymi wspólnymi znajomymi pewnie jej się zerwie (nie ze względu na mnie, po prostu nie jestem blisko z jej znajomymi). A więc co powinienem zrobić w takiej syt?

Szansa, że spotkamy się przypadkiem jest znikoma. Zawsze mogę zaprosić ją na kawę, ale to będzie próba nawiązania kontaktu przeze mnie, pomyśli, że mi zależy, że zmiękłem i będę w dupie już na samym początku.

miało nie być wywodu a wyszło jak wyszło. Laughing out loud Jebać

empti
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: London

Dołączył: 2012-03-11
Punkty pomocy: 22

Oczywyście odpowiedź trafiona, masz plusa. Źle się wyraziłem. Chcę ją odzyskać, nie planuję czegoś więcej później, może z nią zostanę, może nie. Wiem, że podbuduje to moją pewność siebie - metamotfoza i osiągnięty cel.

Jak zgrabnie złapać ponowny kontakt po ~6mc przerwy (po transformcji).

berrad
Portret użytkownika berrad
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Mazowieckie

Dołączył: 2009-01-12
Punkty pomocy: 976

6 miesięcy?! Człowieku, taki okres potrafi niejedno dobre małżeństwo rozwalić. Jak dalej będziesz się widział z nią raz na parę miesięcy, to zapomnij o swoich planach, które snujesz w głowie.

empti
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: London

Dołączył: 2012-03-11
Punkty pomocy: 22

oczywiście jeżeli chciałbym być z nią cały czas na odległość, to bym to olał. Sprawa wygląda tak, że zamierzam wrócić do Polski. Może i źle to zabrzmi, ale fakt czy z nią bedę czy nie wpłynie na to kiedy to zrobię. Oczywiście ona nie będzie jedynym powodem mojego powrotu, sprawa jest bardziej skomplikowana. Są też plany B, C etc. w wypadku jakby nam się nie udało. A więc to o to jak często się będziemy widywać nie jest problemem.

Bardzo możliwe, że nie znam jej w pełni ze względu na te odległość. Że nie miałem szans jej poznać wystarczająco. Dlatego nie chcę zostawać dłużej poza krajem jakbyśmy się zeszli, a że i tak chcę wrócić, to ten rok nie zrobi zbyt dużej różnicy w moim prywatnym życiu. Mam też tego farta, że przyjaźni się ona z moją niegdyś szwagierką z którą mieliśmy dobry kontakt, a więc znam ją od drugiej strony.

No nic, dzięki Panowie za wasze odpowiedzi. Prawda, że nie ma sensu planowac z góry na tak długi okres czasu. Macie rację.

Ale że już to poruszyłem, to kiedyś mi się to może przyda. Co myślicie o w/w syt., gdzie z dnia na dzień się odzywam po dłuższym czasie i była zapraszam na kawę? Mam mieszane odczucia co do tego. Bo z jednej strony pokazuję, że o niej myślę, a z drugiej przecież to nic takiego, zwykła kawa.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

co do ostatniego akapitu: jeżeli intensywnie rozwijasz telepatię, to pewnie wpadniecie na siebie...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

empti
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: London

Dołączył: 2012-03-11
Punkty pomocy: 22

Dobra, czyli zamiast rozkminiać mam działać. Dzięki. Laughing out loud

Underground
Portret użytkownika Underground
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-05-30
Punkty pomocy: 796

Wiesz co, mnie się wydaje, że żeby wrócić, trzeba się zmienić. Dojrzeć, rozwinąć. W przeciwnym razie to nie ma kompletnie żadnego sensu.

A przede wszystkim trzeba wziąć pod uwagę jedną, zasadniczą kwestię. Czyli prawdziwy problem, przez który się rozstaliście. W Twoim przypadku jest to zdecydowanie odległość.

Jeśli nie jesteś w stanie być z tą dziewczyną na co dzień, to co Ty jej chcesz zaproponować? Tym bardziej, że ona - o ile dobrze rozumiem - jeszcze dalej wyjeżdża?
Jakie Ci przychodzi d głowy zaproszenie na kawę, co Ci to da? Przecież nic się nie zmieniło...