Witam wszystkich. Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że jest to mój pierwszy post(prośba), więc za wszystkie moje niedociągnięcia serdecznie przepraszam i proszę o wyrozumiałość.
Poznałem ją w 3 technikum. Przyciągnęła mnie swoim wyglądem. Szybko zapisałem się na konkurs i na korepetycje abym mógł ją bliżej poznać. W krótkim okresie czasu zdobyłem jej numer telefonu dzięki któremu wysyłaliśmy do siebie smsy i zaczynaliśmy świetnie się dogadywać. W ówczesne wakacje nasz "romans" rozkwitł. Ona oczywiście pełna obaw o swoją reputację ciągle mnie odpychała. Jednak z każdym jej spojrzeniem wiedziałem że w głębi serca coś do mnie czuje i nie pozwalałem jej odchodzić. Tak to trwało przez ponad rok. Całą klasę maturalną(wtedy mnie już nie uczyła jednak spotykaliśmy się na korytarzu) spędzaliśmy popołudniami czas razem. Oczywiście w miarę możliwości czasu. Dzwoniliśmy do siebie pisaliśmy itd. Jednak jak to kobieta 10 lat starsza wiadome było, że nie mogę jej zagwarantować bezpieczeństwa finansowego. Zerwaliśmy ze sobą kontakt niedawno. Prawdopodobnie Czerwiec 2013. Próbowaliśmy jeszcze później odbudowywać dwa razy, lecz nic z tego nie wychodziło ze względu na to, że ona wychodziła z założenia: Nawet jeśli coś do Ciebie czuję to nie mogę z Tobą być. Zrobiliśmy od siebie dłuższą przerwę chyba kilka miesięcy- wtedy ja zerwałem kontakt bo stwierdziłem, że sama nie wie czego chce. Daje mi sygnały, że chce ze mną być( poprzez całowanie itp) zaś mówi coś innego. 3 tygodnie temu wysłałem do niej maila z zapytaniem co u niej. Po wymienieniu ze sobą 4 wiadomości dłuższym w odstępie czasu zaproponowałem spotkanie. Wszystko było fajnie. Kawa, spacer nocą i na koniec moje skromne papap gdzie ona oczekiwała pocałunku. Zanim zdążyłem wrócić do domu już dostałem sms's: Miło dziś spędziłam czas, dziękuje za rozmowę i za wszystko trzymaj się;*
Odpisałem Że mi również miło upłynął czas. Po czym znów wysłała mi kolejnego buziaka.
To naprawdę w skrócie opisane moje relacje z nią ze względu na długi okres czasu i nie wiem co jest istotne abyście mogli mi pomóc.
Moje pytanie jest następujące: Czy jest warto o nią walczyć, jeśli jest to typ kobiety niezrównoważonej emocjonalnie? Za bardzo sama nie wie czego chce, skupia się bardziej na karierze niż na uczuciach. Zaś jeśli warto by spróbować to jakim sposobem? Od ostatniego spotkania minęły dwa dni. Nie pisałem do niej, nie dzwoniłem tak jak to opisujecie w swoich poradnikach. Proszę o pomoc i wyrozumiałość. Jeśli będziecie mieć jakieś pytanie, proszę pytajcie.
P.S Jak ją poderwałem? Przeczytałem jeden z poradników Admina- za co serdecznie dziękuję.
achhh te emotikonki...
Pytanie czy faktycznie niezrównoważona, czy właśnie przeciwnie; okoliczności waszej znajomości były dość kłopotliwe dla niej, więc się nie dziw.
I próbuj !!Wkońcu kto nie marzył o nauczycielce
rozkochaj ja w sobie, a laski niestabilnie emocjonalne podobno zapewniają najlepszą milosc ... tak zwaną ' pojebaną ' milostkę ale uwazaj bo.... szybko się możesz w takie wkrecić
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Cześć , mam relacje z nauczycielką i powiem ci szczerze , kiedy czytam twojego posta @House , to jak bym widział tą swoją relacje. Wszystkie zagrywki tej kobiety są takie same ja tej mojej.
Cały czas szkoły był pull&push z jej strony. Wykorzystałem pełny repertuar uwodziciela i... kurwa NIC. Były rozmowy całkiem na luzie , całkiem poważne i nawet nerwowe. Czasami przy niej nie wyrabiałem i po prostu miałem ją gdzieś , mimo wszystko znowu widziałem wszystkie subtelne oznaki jej zainteresowania i zaczynało sie od początku.
Moja sztuka jest cholernie niezależna i wszystko umie robić. To ciężkie bo nie da się jej w niczym pomóc , ani zabłyszczeć. Musiałem polegać tylko i wyłącznie na wywieraniu emocji. Tylko to jeszcze działa. Trzeba jej robić huśtawki nastrojów i ostrą jazdę.
Pamiętaj one , nauczycielki, to cholernie niewdzięczna grupa społeczna.
http://www.podrywaj.org/historia_jak_inne_mo%C5%BCe_nie
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW
Dziekuje za pomoc
chłopaki komentarze jakieś takie przychylne.. wtf ?
koleś ma 20 lat, od co najmniej roku tkwi w relacji, w której dostaje buziaki w sms od 10 lat starszej babki, trochę się poprzytulał, puścił foszka, to panna nagle ma kociokwik.. wszystko fajnie, tylko, że ta kobieta ma go najprawdopodobniej w dupie, a powinna mieć już chociaż raz w ustach..
teraz do ciebie kolego - jeżeli w tym czasie nie podrywałeś innych dziewczyn, to pobudka k.. !! Po jaką cholerę ci starsza baba, której prime time właśnie mija, i która przez tak długi czas nawet nie chciała się z Tobą bzyknąć ??
ale, ale - może dobrze... być może po seksie jeszcze się w Tobie zakocha, zacznie latać, robić wstyd na mieście, jak ją odrzucisz - będzie grozić, urządzać sceny zazdrości płacząc i zarzucając ci, że ją wykorzystujesz itd.
a jak będzie sielanka, to w wieku 44 lat będziesz miał kobietkę 54 - gratulacje
"Nie pisałem do niej, nie dzwoniłem tak jak to opisujecie w swoich poradnikach. "
A gdzie to tak jest napisane by chłodzić kobietę skoro nawet nie wylądowaliście razem w łóżku ?
Z tego co opisałeś nie wynika nic ponad to, że to koleżeństwo. Ruchania nie było. Wspólnego mieszkania nie było. Wspólnych wakacji nie było. Brak wspólnych planów, itd. Poznałeś 10 lat starszą od siebie kobietę. Ona okazała pewne zainteresowanie i oczekiwała na Twój ruch. Podjarałeś się, zdurniałeś i się zwyczajnie jej przeraziłeś. Nie powiem, że nie warto bo choć mógłbyś trochę doświadczenia przy niej zebrać. Jak to mawiają - "młody chuj na starej piczy się ćwiczy".
To nie jest kobieta niezrównoważona emocjonalnie - ją po prostu pizda swędzi i chciałaby, ale widziała w twoich oczach strach i brak zdecydowania więc trzymała Cię na dystans bo pewnie czuła, że spanikujesz. Trzeba było za cyca złapać i popieścić albo za pipę jak była ku temu okazja. Zabrakło zdecydowania z twojej strony.
"Daje mi sygnały, że chce ze mną być( poprzez całowanie itp) zaś mówi coś innego. "
Przeczytaj to jeszcze raz i zastanów się sam nad sobą. Jakie, że ona niby ma chcieć być z tobą ??? Na jakiej to niby podstawie ? Że cię w usta pocałowała to znaczy, że chce być z tobą no, ale ona nie wie ????? Nawet jej nie zaruchałeś, a chcesz by ona "była z tobą" ? Fakt, że kobieta cię pocałuje wcale nie oznacza, że "chce być z tobą". Nawet jak jej się spuścisz na twarz, dupę, cycki to wcale nie oznacza, że to jest dowód ona chce być z tobą. W ogóle co to za oczekiwania by "ona była ze mną" ? Bez sensu zupełnie.
Dzieciak z ciebie i nie wiesz co się z babą robi. Bo baba chciała się zabawić i dostać młodym kutasem po pipie, ale Ty się jej boisz. I tyle.
czy ja wiem ? pewnie się chciała dowartościować że młody za nią lata i tyle, kalendarz jej bije i w mózg uderza ... autor stracił rok, czy więcej, a w tym czasie młode dupeczki(i doświadczenie) ulatują obok ... następne lato za pasem, warto tracić czas na iluzję ?
they hate us cause they ain't us