no strzał w łeb ... mialem swoje przygody caluski lozko itp z nia ( bez penetracji ) a to moja przyjaciolka od 3 lat, niby fajnie ganialem za nia hmm ona byla zadrosna o inne kobiety tez było widać, ale teraz jebs pilka ..
oznajmiła mi iz sie zaurozyla w typie jakims no szlak by trafil jebly mnie emocje ( choc w czasie spotkanie chwile wczesniej bylo ok, gadalismy o naszych zblizenia troche itp ale KINO odpadalo ) ... i zaczela mi tlumaczyc ze niby nasze calowania zblizenia itp byly zwiazane ze ona byla pijana bo wtedy sie do wszystkich klei ze nigdy nie byla o mnie zadrosna ( choc kiedys sie przyznala ) i tak obrocila kota ogonem ze nie wiem ze jestem jej przyjacielem ze z innymi przyjaciolmi tez takie miala itp itd ... widziala moje zazenowanie tym faktem ... i sama jebla tekstem to moze lepiej zakonczyc ta znajomosc ... no jebla tym jak nie wiem odpowiedzialem nie no zobaczymy i zaczelem cos tam gadac by nie stracic .. no jeblem sie w kolano . Potwierdzcie tylko moja teze ... nie istnieje przyjazn damsko meska co nie ? ... powinenem teraz zerwac kontakt i nic do niej nie pisac ew za 2 msc zadzwonic ?? STJ jebane w pupe!
swoja droga ten typ działa jak by tą cała strone przejrzał i forum obejrzal od deski do deski .. a ja taki poczatkujacy szans nie mam 
Niby warto bo przyjaciele zostają a w związkach roznie bywa.. ale... uczuć się nie oszuka. Poza tym z przyjazni często wybuchają namiętne uczucia, o wiele silniejsze niż zwykłe zauroczenie partnerka/em z klubu
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
pozostać w strefie kolezenskiej, ehm raczej cieżko stac obok i na to sie wszystko patrzyć. a zdrugiej strony jak ona jest taka frywolna to zwiazku na tej podstawie raczej sie nie zbuduje. ale mimo to mam syndrom tej jedynej mimo ze ona jest taka wredna suka
no i bede twierdzil, ze nie istnieje przyjazn damsko-meska... Jedyna szansa na powodzenie kiedy obie strony poczują "coś więcej" w tym samym czasie
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
dento86 ja mam wrażenie że może troszkę mało zdecydowanie działałeś ?
było łóżko, ale bez seksu
trzeba było zaatakować bardziej odważnie, nie dac jej czasu na rozkminanie, być pewnym siebie facetem który chce jej, wtedy nie miała by czasu na myślenie czy dobrze robi, czy jest tak czy siak
myślę że tak trzeba było zrobić, z racji przyjaźni, ona pewno myślała że to kumpel, nie wypada, co będzie dalej ... a ty właśnie powinieneś być pewny i rozbić jej wątpliwości.
"no i bede twierdzil, ze nie istnieje przyjazn damsko-meska... "
istnieje pod warunkiem że kobieta jest dla ciebie nie atrakcyjna seksualnie
they hate us cause they ain't us
ona dla mnie nie... ale ja dla niej? I zaczynają się jazdy.
Warunek jest inny: ja pedał, ona lesba:)
NIe, nie jestem pedałem, dlatego nie mam przyjaciółek;) (no, moze jedna dobra koleżanka)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
to jest specificzny egzemplarz ... niestety dzis doswiadczylem innej rzeczy a tak zeby sie odreagowac umowilem sie ze znajoma na sex ... pierwszy raz takie fiku sriku szybkie bo dawno nie korzystalem .. po chwili drugi raz ... ale juz nie mialme ochoty .. wtf zajebista fajna dziewczyna a mi sie niechce jje ruchac ... nie moglem dojsc przez 40 minut wkoncu poprostu przestalem .. a nie moglem bo myslalem o targecie ( w pewnym momencie porobowalem sobie wyobrazic ze robia to z nia ale ni chugo ) ... to jest dopiero przejebane