Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Tanczyć z nią ja bym chciał, ale ona ze mną...

11 posts / 0 new
Ostatni
QB@L@
Portret użytkownika QB@L@
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2011-06-02
Punkty pomocy: 413
Tanczyć z nią ja bym chciał, ale ona ze mną...

Witajcie!

Przywiało mnie do Was po dłuższej nieobecności bo w mój związek wdarł się mały "zgrzyt" , niedopasowanie(?).
Mianowicie jestem ze swoją dziewczyną (17L) miesięcy 12, w styczniu mam zaproszenie na ślub i wesele.
No i tu problem - moja dziewczyna nie lubi i nie chce tańczyć, natomiast ja uwielbiam.
Jakiś czas temu byliśmy na osiemnastce na której była okazja potańczyc, nie bylo sposobu wyciagnac jej zza stołu, nawet pokazywanie tego ze ja świetnie się bawie, nie pomagalo. Ona dalej siedziala przy stole i piła. Dopiero gdy juz sie mocniej wstawiła, dała sie wyciągnąc ale proszę was...co to ejst za taniec z mocno podpitą dziewczyną...
Próbowałem sie z nią uczyć tez u niej w domu, wlaczylem muzyczke, poinstruowalem ją mneij wiecej jak tanczyc (poczawszy od disco polo,az po kllubowe klimaty) - i co uslyszalem po tej "lekcji" ? ŻE ONA BYŁA TYLKO PO TO ŻEBYM MÓGŁ POKAZAĆ JAK ZAJEBISTYM JESTEM TANCERZEM. Nie wiem co mam robic już...strasznie nad tym ubolewam, ja uwielbiam tanczyc-nie wyobrazam sobie bez tego wesela , czy jakiejs fajnej imprezy, ale jezli ma ona wygladac tak ze ja sie doskonale bawie z "obcymi"/obcymi a ona siedzi przy stole i co chwile wychyla kielona i tylko gada przy stołach to nie mam chęci calkowicie na taka zabawe isc...nie chce jej zmuszać,a z drugiej strony zal mi ze ona nie chce sie ze mna bawic.

jej nie umiejetnosc tanca wynika z nielubienia tego albo inaczej - niechec do tanca wynika z tego ze nie umie - W KAZDYM RAZIE TO MASłO MAŚLANE xDD
dziewczyna jest naprawdę ładna, i bardzo zgrabna, ma świadomość swojego ciała - przynajmniej tak mi się wydaje, wiec nie wiem skad to sie bierze :3

Jest ktoś w stanie coś doradzić? Pzdr i z góry dziękuje Smile

"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!

QB@L@
Portret użytkownika QB@L@
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2011-06-02
Punkty pomocy: 413

Skromnosc nie pozwala mi nie wspomniec o tym ze ja bardzo dobrze tancze, jestem po 4 latach treningu tańca towarzyskiego, w klimatach disco polo i klubowych swietnie się czuje, to bym wykluczyl. Zapomnialem nadmienic ze na tamtej osiemnastce która przytoczylem nie chciala wgl z nikim tanczyc :3

"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!

BBS
Portret użytkownika BBS
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: czuje sie na 28
Miejscowość: wawa

Dołączył: 2012-06-07
Punkty pomocy: 491

Nie pasujecie do siebie najwidoczniej. Ty czujesz bluesa a ona nie.

Zmień kobietę lub zaakceptuj to.

Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.

Walkie101
Portret użytkownika Walkie101
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1010

Denerwuje ją to, że Ty jesteś profesjonalistą, a ona nie. Podczas tańca chciałaby żeby wszyscy na nią patrzeli i ją podziwiali, zamiast tego - tańcząc z Tobą - wszyscy podziwiają Ciebie(według niej). Musisz dać jej do zrozumienia, że chciałbyś żeby nauczyła się tańczyć. Zapiszcie się na jakiś kurs razem, do stycznia może jeszcze na szybko zmieni zdanie i podejście.

Andy
Portret użytkownika Andy
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Człowiek morza

Dołączył: 2013-10-31
Punkty pomocy: 523

Autor napisał:
"Próbowałem się z nią uczyć też u niej w domu, włączyłem muzyczkę, poinstruowałem ją mniej więcej jak tańczyc (począwszy od disco polo, aż po klubowe klimaty) - i co usłyszalem po tej "lekcji" ? ŻE ONA BYŁA TYLKO PO TO ŻEBYM MÓGŁ POKAZAĆ JAK ZAJEBISTYM JESTEM TANCERZEM."

A ty mi dałeś minusa Brutusie Tongue

Spokój i opanowanie! - to podstawa w negocjacji z terrorystami i kobietami.

Walkie101
Portret użytkownika Walkie101
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1010

To nie ja Laughing out loud

Andy
Portret użytkownika Andy
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Człowiek morza

Dołączył: 2013-10-31
Punkty pomocy: 523

Już ci mówię gdzie leży problem, bo miałem tak samo. Masz tak zwany syndrom "króla parkietu". Tak więc problem jest z Tobą, a nie z Twoją dziewczyną. Na każdej imprezie chcesz pokazać jaki z ciebie jest super tancerz. Jak czujesz rytm, wczuwasz się w muzykę, pokazujesz emocje, potrafisz improwizować i świetnie się przy tym bawisz. Chcesz być w centrum uwagi. Chcesz by inne kobiety patrzyły z zazdrością na was, czyli idealną parę i to jak super prowadzisz w tańcu swoją partnerkę. Ahhh przypomniały mi się stare lata... Ja w tańcu często mówiłem kobietom z którymi mi się super tańczyło, że dzielę je na dwie kategorie: łabędź i buka z muminków. Łabędź daje sie prowadzić lekko, wykonuje obrót na palcach w ułamku sekundy, a Buka... nie muszę tłumaczyć.
Przez długi czas miałem tak, że sprawdzałem kobietę poprzez taniec. Nawet jak była HB10 a nie potrafiła się ze mną zgrać, być sponatniczna w tańcu, improwizować, okazywać emocji to ją skreślałem. Mój błąd, bo dopiero po jakimś czasie zrozumiałem że to ze mną jest coś nie tak.
Jestem pewnien że wielką przyjemność sprawia ci taniec i nie jedna partnerka powiedziała, że super prowadzisz, ale twoja dziewczyna jest tym przerażona. Za dużo od niej wymagasz, próbujesz na siłę ją nauczyć tańczyć tym bardziej ją onieśmielając. Wiem, że ze mną by zatańczyła, ale tylko wtedy gdyby ciebie nie było w pobliżu. Rozumiesz?
Teraz ci opiszę jak to wygląda na imprezie/weselu: Ty prosisz ją do tańca, ona odmawia (z przyczyn wymienionych wyżej). Bierzesz do tańca najbliższą wolną kobietę pod ręką. Twoja dziewczyna patrzy jak z nią tańczysz, jak się super poruszasz, jak zgrabnie wam to wszystko wychodzi. Już po tym z tobą nie zatańczy jeśli się dobrze nie wstawi. Wypije i już ma w dupie to jak przy tobie słabo wypada w tańcu.

Moja rada: przestań kurwa ją terroryzować. To że ty uwielbiasz tańczyć nie znaczy że ona też musi. Masz w końcu mnóstwo kobiet obok które z chęcią cię obrzygają po jednym obrocie za dużo. A teraz... Nie ważne czy na zewnątrz, gdy jeszcze słychać muzykę, czy z piwem w ręku, czy jak przechodzicie obok parkietu, czy też stoicie, gadacie, zaczynasz z nią tańczyć. Ale nie ma to być kurwa twoje kręcenie dupą jak u pedała, podskoki jak młoda antylopka i dziwne figury z You Can Dance. Masz poruszać się spokojnie i spontanicznie, dużo przytulać, głaskać, szeptać jej na ucho, że super się czujesz. Taka bujanka z improwizacją. Daj jej emocje. Pokaż że najprostszy taniec daje dużo przyjemności. Nie wychylaj się, nie pokazuj co potrafisz. Poznaj jej ruchy. Dostosuj się do niej w tańcu. Coś jej nie wyjdźie, uśmiechnij się, zamiast tłumaczyć co powinna w tym momencie zrobić, w którą stronę wykonać obrót. Nosz kurwa... bądź elastyczny, spontaniczny. Zapomnij o wszystkich lekcjach tańca dla pedałów. Masz się dobrze bawić z dziewczyną, szaleć, wygłupiać, a czasem nawet wypierdolić na parkiecie i rżeć z tego, jak dzikie konie na prerii.

Druga rada: jeśli pierwsza ci nie pasuje, zmień dziewczynę.

PS: wiem o czym marzysz - http://www.youtube.com/watch?v=E...

Spokój i opanowanie! - to podstawa w negocjacji z terrorystami i kobietami.

QB@L@
Portret użytkownika QB@L@
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: warszawa

Dołączył: 2011-06-02
Punkty pomocy: 413

Dzięki wielkie Andy ^^ Sporo mi uświadomiłeś, teraz z ciut innej perspektywy na to patrze i faktycznie-widzę swoje błędy już.

"Masz poruszać się spokojnie i spontanicznie, dużo przytulać, głaskać, szeptać jej na ucho, że super się czujesz. "
to mam za każdym razem, nie mam jakich choreografi wpojonych czy cos tego typu, inna sparawa ze za chujowy ze mnie tancerz by choreografie miec xD wszystko co umiem na aprkiecie umiem laczyc ze wszystkim innym co umiem,to zaden problem.

masz racej, muszę być mniej ekstrawertyczny w tańcu, mniej widowiskowy, to z pewnoscia bedzie najlepsze lekarstwo...

plan ktory mialem zeby sam zaradzic to wlasnie wzbudzanie zazdrosci, zeby sama nie pozwalala nikomu innemu niz ona ze mna tanczyc, ale teraz widze jak by to bylo dupne...

"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!