Witam po długiej przerwie. Opiszę krótko akcję, a na końcu liczę na małą poradę. Byłem wczoraj na meczu z dzieciakami (jako trener) i tam poznałem pewną panią z "punktu medycznego" która jest na wypadek jakiejś kontuzji itp, nieważne. Mocno padało osób widzów było mało, więc nie miał kto przeszkadzać
. Od samego początku zauważyłem, że się do mnie uśmiecha i wysyła w ten sposób sygnały. W czasie meczu 2 moich zawodników miało problemy i musieliśmy skorzystać z jej pomocy. Tak jakoś drugą część meczu trochę pogadaliśmy- starała się sama przybliżać i zaczynać rozmowę. Na końcu podała mi rękę i powiedziała "dzięki, cześć" spytałem o numer, dała z uśmiechem bez problemu i się rozeszliśmy. Ona jest młodsza kilka lat i mieszka 50 km ode mnie. Mam zamiar koło środy zadzwonić i zapytać o spotkanie niech wybiera sobota lub niedziela bo mi pasuje. Chodzi mi tylko o miejsce. Nie ma problemu, żeby te km przejechać do niej, tylko jak to ustawić. Powiedzieć coś w stylu "przyjadę ale kompletnie nie znam twojej miejscowości (bo to prawda) więc ty coś wymyśl gdzie pójdziemy". Z drugiej strony będzie to przewidywalne może lepiej czymś zaskoczyć. Powiem tyle, że ta jej miejscowość to taka większa wioska, więc wątpię żeby była jakaś knajpa itp, najlepiej spacer chyba. Ale głównie pomóżcie mi jak to rozegrać z tym miejsce i jak ustawić dzwoniąc z nią- od razu narzucić, że to ona ma wybrać co będziemy robić? Z góry dzięki, pozdro
Pamiętaj, że miejsce spotkania masz zawsze TY wybierać przynajmniej na pierwszych spotkaniach. Pokazujesz tym swoją dominującą pozycję oraz że nie jesteś niezdecydowaną cipą
Co do miejsca to zabierz ją najlepiej na jakiś spacer gdzie nie ma dużo ludzi i będzie Ci łatwo budować komfort 
Rozumiem, tylko prawda jest taka, że ona nie ma ani auta ani prawda zapewne (na te mecze rodzić ją przywiózł i pojechał potem), więc jak to rozwiązać?
A Ty dysponujesz samochodem ?
Jak już jedziesz autem do niej to możesz podjechać po nią, kazać jej szybko wsiąść w auto i szybko odjechać. Spytać się ile ta żółta corsa jedzie za Wami, możesz popatrzeć się w lusterko i prosić o to samo, skręcać często w dziwne uliczki, po prostu pobawić się w Bonnie i Clyde jak uciekają z napadu. Ja czasami wkręcam taką fazę i z dobrą gadką fajnie to wygląda, jest mega śmiechu. Polecam jak jesteś zabawny i masz bujną wyobraźnię. A potem możecie pojechać w jakieś ciekawe miejsce, nad rzeczkę, jezioro, zamek zobaczyć, wieża widokowa. Poszukaj po forach turystycznych, mapach turystycznych, kombinuj!
ja dysponuje autem
"Pamiętaj, że miejsce spotkania masz zawsze TY wybierać przynajmniej na pierwszych spotkaniach. Pokazujesz tym swoją dominującą pozycję oraz że nie jesteś niezdecydowaną cipą"
skąd te idiotyzmy ?

Nie kombinuj za dużo, dziewczyny na pierwszym spotkaniu raczej nie lubią być mocno zaskakiwane, już sam mały stres spotkania im wystarczy, a jak u niej nie, bo nudy to zawsze może ruszyć szanowną dupkę i przyjechać do twojej miejscowości, chyba że jest z tych co same nic nie potrafią zrobić (co właściwie do końca eliminowałoby dłuższą relację, ze względu na dojazdy)
they hate us cause they ain't us
Moim zdaniem wioski też mają swój klimat. Nie ma parku, ale na 90% jest las, spacer po lesie, zapach drzew, natura. Nie ma knajpy jest spożywczak, kupisz dwa lody lub bo Ci przyjdzie do głowy. Działaj spontaniczne, nie myśl z góry co będzie.
Dzieki za odpowiedzi tylko bardziej mi chodzilo jak to jak to "ustawic" tzn. Dzwoniac do niej tylko umowic sie w jakims miejscu i potem cos kombinowac czy mozna zasugerowac ze ona ma cos pomyslec jak to spotkanie ma wygladac tzn co bedziemy robic...
Więc napiszę dla ciekawskich jak sytuacja potoczyła się dalej. Dzwonie po 4 dniach (wczoraj) około 20 i nic, cisza, kilka sygnałów i poczta. Przed godz. 22:00 sms: witam, przepraszam ze nie obradlam, ale nie miałam telefonu przy sobie. Miłego wieczoru". Ja nie odpowiedziałem na tego smsa. Dziś o 21 dzwonie, po 2 sygnałach odbiera. Najpierw gadka z minutę, podrzucałem temat ona mówiła, ja czasami coś dodawałem- generalnie rozmowa się kleiła i oceniam ją jako udaną. Na końcu pytam czy w weekend ma czas się spotkać w sobotę lub niedziele. Ona odpowiedziała, ze będzie miała obsadę na meczach jako pomoc medyczna, ale do końca nie wie jeszcze jakie godziny itp i ze się dowie i w sobotę da znać. Powiedziałem jej ok, czekam na wiadomość. Pożegnaliśmy się i tyle.
Teraz jestem ciekaw, czy spławiła z tym, że da znać czy nie. Wydaję się, że mówiła prawdę, ale to jest kobieta, więc rozum mówi co innego hehe. Jak coś się wydarzy dalej to podam. Ktoś ma jakieś uwagi, niech pisze, chętnie przyjmę wskazówki.
Mówiła prawdę takie dziewczyny/kobiety jeżdżą na wszystkie możliwe mecze w weekendy , w trakcie sezonu możesz mieć ciężko ustawić się w weekend ( u mnie w okręgu jest taka pani która też jeździ jako pomoc medyczna i jest na meczach juniorów w południe zaraz jedzie na mecz seniorów do tego jak jeszcze ma czas jedzie na niższe ligi
) tak dla pocieszenie liga kończą się praktycznie z końcem czerwca więc już niedługo
nie da znać, ale czekaj na jej ruch
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
No i dała znać ale bardzo kijowo, dostałem sms: "cześć, niestety w ten weekend nie będę mogła się z tobą spotkać. Dzisiaj po meczu czeka mnie dłuższy wyjazd, więc wróce dopiero za dobry tydzień. Pozdrawiam". Więc jak to wygląda, klasyczne spławienie, czy może napawde gdzieś jedzie? Wiem co napiszecie odpuść i szukaj innej. OK szukać mogę, ale przy okazji z tą się mogę "pobawić" bo nic nie tracę. Odpisać na sms, spytac czy przyszły weekend będzie miała wolny, czy napisać: miłej podrózy, czy zadzwonić. Pomóżcie......
"miłej podróży ;)" - i tyle. pobawić się możesz, ale nie nastawiaj się na coś konkretnego. i w międzyczasie kontaktuj się nie tylko z nią, ale z jak największą liczbą fajnych dup - tamta Ci wyparuje z głowy, ewentualnie zmniejszy parcie na spotkanie
Tez miałem zamiar tak odpisać jak kolega podał i tak zrobiłem a ona na to: "dziekuje :)". Teraz co dalej? Jak pisała dobry tydzień jej nie będzie, czyli przypuszczam następny weekend odpada. Zamierzam więc 4-5 czerwca zadzwonić i ustawić się na sobote/niedziele, zobaczmy co wyjdzie. To będzie ostatnia próba, jeśli spławi jakimś wyjazdem, pracą to zrozumiem, skasuje numer i to będzie koniec. Dobry pomysł, czy może czekać aż ona kiedyś napisze pierwsza?
Ps. Oczywiście jak napisałem prędzej działanie podejmę z ciekawości- jak sie uda ok a jak nie to trudno. W tym czasie będę poznawał inne laski więc nie mam parcia na tamtą ale jeszcze chce spróbować.
jaaaaaaaaaasne... z ciekawosci.... bo generalnie to ci zwisa i pełen looooozik... bez parcia
coś jeszcze?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Poczekaj z dwa, trzy tygodnie i spróbuj ostatni raz. Jak jest zainteresowana to po powrocie sama wyjdzie z inicjatywą, a jak nie to ostatnią próbą kontaktu dasz sobie ostateczną odpowiedź na to pytanie.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Guest
hehe, na spokoju, chciałbym ją bliżej poznać nie mówie że nie
, ale nic na siłe, z tego co wyczytałem na fejsie to zalatana jest itp. więc może faktycznie ma wyjazd, zobaczymy. Uda się to fajnie, nie to nie, nie zabije się
.
Spróbuje sie ustawić na za 2 tygodnie na weekend, nie wyjdzie, kasuje numer i nie nalegam więcej, a w tym czasie nadarzy się okazja to będę poznawał inne bo przecież "inne też mają"
.
Witam, pisze kontynuację...
.
Więc wyczekałem ten czas co mówiłem. Odezwałem się wczoraj wieczorem odrazu włącza się poczta. Mówie, OK, zdarza się. Dzwonie dziś rano 2 sygnały słysze i poczta. No i wszystko zrozumiałem. Nie będę się narzucał, gdy zadzowniłem pierwszy raz (patrz wcześniejsze posty) i nie oderbrała napisała sms. Teraz nic, czyli ma to w pompie, ja już zresztą też. Chyba ten jej cały wyjazd "na dobry tydzień" to już też była ściema. Ale spokojnie już się wiecęj nie odezwe do niej, inne też mają
Wnioski? Po raz kolejny (przynajmniej w moim przypadku_ potwierdzają się dwie zasady:
1) to, że Ci laska da numer gówno znaczy, nawet jak się pierwsza rozmowa układała. Laski mogą dawać numery na lewo i prawo i nie musi to mieć przełożenia, na spotkania, że o poruchaniu nie wspomne, hehe
2) Może i ona była zainteresowana, ale te 2 tygodnie bez odzewu (bo miala niby wyjazd) to za dużo. Bierzesz numer za 2-3 dni dzwonisz i ustawiasz się na max 5-6 dni od pierwszego spotkania, jeszcze są emocje, potem to już opada i jest trudno.
Ameryki tym nie odkryłem, ale nie tylko u innych (jak czytam forum) się te zasady potwierdzają.
Więc działamy, weekend jest, pogoda też, trzeba coś złowić