I w koncu to nastąpiło .. nie wiem czy to juz tutaj pisać czy nie .. w każdym bądź razie zwiazek byl do dzis, trwał pół roku i coz.. pije sobie whisky wlasnie troche humor zlapałem i pisze .. nie wiem czy aby to dobre rozwiązanie..
Byłem z nią pół roku dobrze bylo 5 miesiecy , w zwiazku wszystko bylo kłotnie , dobre chwile , sex itp itd ale od miesiaca co chwile kłótnie występowały , chcialem zerwać 3 razy , nie pozwolila mi a ja dalem dupy ze trzymalem to dalej , w koncu ona zerwała ... cóż nei moglismy sie dogadać , ciezko jej było cokolwiek powiedziec ze wychodzi gdzies , co sie działo .. zawsze z tym byl problem chociaż rzadko pytalem .. i stalo sie jak sie stalo , mowi ze żałuje juz tego teraz ale musi to zrobic , powiedziala ze chce przerwe jakis czas heh powiedzialem ze neima szans , i sie skonczylo , niby jej zalezy ale musi myslec , kurde mi wlasciwie tez .. teraz pojawia sie pytanie olac , nie odzywac sie , czy jakos probowac cos z tym robic ? wiem wiem tego kwiatu jest pół światu ale jakos szkoda mi tego.. eh niema z kim o tym pogadać zebym nie slyszal tego samego.. dla tego kieruje sie do was.. fuck czemu na mnie to tak siadło ..
Nie pozwoliła Ci odejść, sweet:P Nie będę odpowiadał na pytania, ale jakbyś był z Wro i chciał się najebać, to pisz:)
Wytrzeźwiej i wróć z pytaniem gdyż uważam, że dalsza rozmowa będzie bezproduktywna.
Człowiek zrozumie drugiego człowieka, tylko wtedy gdy znajdzie się w podobnej do jego sytuacji.
Przejdzie Ci za parę dni, nie przejmuj się. Kobiety takie są.
Głowa do góry
.
Pozdrawiam
NO sweet wiem nie pozwala , w sensie raczej ja dalem ciała ze nie skonczylem w tedy jak powinienem
Nie jest ze mna tak zle żebym nie mógł rozmwiać.. chwila minela i juz pisze zebym jej pomógł bo nei wie co robic.. ogolem ja nie ogarniam , troche mam tego dosc , ale zależy .. nie powiem ze nie.. jestem z krk kurde.. ale czesto bywam w Wro tak ze odezwe sie 
w moim stanie wole dziś zostać na mieszkaniu
kondziu poczytaj co sam kiedys napisałeś:
http://www.podrywaj.org/moje_poc...
popij, pomarudź, potem starczy i ruszaj dupę, bierz sie za inne
they hate us cause they ain't us
Odpuść ją sobie, mnie dziewczyna zapewniała o miłości a po miesiącu zażądała przerwę bo nie wie co czuje itp. Wcześniej nawaliła mi do łba tyle iluzji jak ona to nie traktuje poważnie związku itp, że uwierzyłem. One takie są i nic nie zrobisz, lepiej, że się rozpadło teraz niż potem
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Kurde wstalem dzis odziwo bez bólu głowy.. rozmawialem wczoraj jeszcze z nia i ona chce wrocic , tylko nie potrafie ogarnac tego : dziewczyna zaczela studia , wyjechala do miasta, i chce sie bawic , szalec .. ogolnie po rozmowie doszlo do tego ze mowi mi ze chce chodzic sama na imprezy bo sie inaczej czuje , lubi ze mna wyjsc ale chce chodzic sama , wszystko by bylo ok bo to jest rzecz normalna , do tej pory tak bylo ze malo razem chodzilismy czesciej ona tylko nei wiem czemu caly czas naciska na to ze chce chodzic sama , miec swobody wiecej.. To ja tego nei ogarniam czy po prostu powiedziec jej ze takie cos niema sensu.. Nie zrozumcie mnie zle ja nie widze nic zlego w tym ze chodzimy osobno , tylko czemu ona naciska na to tak strasznie '' chce chodzic sama'' . ?
Ty byś chciał ją mieć tylko dla siebie, ona pewnie chce się jeszcze bawić. A to, że chce być dalej z Tobą to pewnie bardziej obawa przed samotnością,albo przyzwyczajenie, niż miłość, tak mi się wydaje. Po prostu okres zakochania minął i jak znajdzie inną gąskę to raczej nie będzie rozsterek. A do szczęśliwego związku potrzeba dwojga, a tu chyba ani Ty, ani Ona nie jesteście happy.
Musze sie zgodzić ze to juz bardziej przyzwyczajenie.. Myslalem w sumie zeby wrócić , i spróbowac zakrecić nia tak zeby juz nie myslala o tym.. ale jednak to sensu wiekszego niema , było minęło , Trzeba sie ogarnąć teraz
Narazie to targają tobą emocje, poczekaj, aż kurz opadnie i wtedy będziesz mniej więcej wiedział, na czym stoisz i co czujesz.
No tak wiem , minus to to ze porywczy jestem trochę , nie lubie czekac , ale postanowiłem ze dłużej to sie mija z celem , tydzien minie ogarne sie i bd ok , powiedzialem jej ze kontakt musimy calkiem zerwac , nie pasujej to ale mam nadzieje ze sie nie odezwie
Daj spokój, miałem dokładnie taką samą pannę, śliczna i w ogóle ale trochę głupiutka, nic tylko imprezy jej w głowie, zero poważnego myślenia. Prawda jest taka, że ona chce chodzić sama na imprezy bo chce poznać kogoś lepszego od Ciebie a z Tobą chce być bo się przyzwyczaiła i nie chce być sama jak akurat nie będzie imprezowała. Teraz będzie Cię karmić iluzjami abyś tylko wrócił, zaangażujesz się i dostaniesz takiego kopa w tyłek że na długggoooo popamiętasz!!! Ja chciałem zerwać z początkiem lipca to ile było płaczu, że kocha itp i co, zostałem przy niej i żałuje jak cholera!!...gówno z tego wyszło, dalej było to samo, ja się zaangażowałem a jak mnie okłamała, że niby idzie na spotkanie rodzinne a poszła na imprezę i próbowałem uświadomić kolejny raz, żeby nie kłamała to stwierdziła, że się pogubiła, nie wie co czuje itp a mnie się wydaje, że na którejś z imprez po prostu kogoś poznała bo się dziwnie zachowywała, nagle przestało jej zależeć a latała za mną jak żadna inna, nie odpuszczała nawet na krok jak gdzieś byliśmy bo się bała, że inna mnie będzie podrywać bo jej koleżanki już nie raz robiły maślane oczy. Więc powiedzenie, kobieta jak małpa trzyma się jednej gałęzi dopóki nie złapie drugiej jest jak najbardziej trafne! One mają gdzieś nasze uczucia, liczą się one i tylko one, ja trafiłem na kompletną egoistkę, Twoja też taka może być
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Ja juz odpuscilem , i tego sie trzymam , pewnei beda slabe chwile , ale jak widze podobne sytuacje to wiem ze to moze tylko przetrwac chwile a pozniej bd to samo , wiec lepiej to zakonczyc tu i teraz .. zaczac inwestowac w sb bo kurde zaniedbalem sie przez ostatni okres.. eh było mineło . oby na dobre wyszlo
UP.
Panowie chodzi dalej o tą samą laskę , czasu trochę minęło ale sytuacja dalej sie ciągnie .. Otóż przez ten okres pare razy się odezwała . raz chciała sie spotkac raz nie i w sumie do tej pory troche ją zlewałem , przez ten czas miałem czasem tego dość ale w tym tyg znowu napisała i chciała sie spotkać .. no to powiedziałem ze ok mozemy sie spotkać pogadać , tylko ze wymyśliła sb zeby sie spotkać jakos w połowie lutego bo sesia itp itd (ściema ) . I kurde mimo iż minęło tyle czasu dalej chyba coś czuje ( może to dalej przyzwyczajenie ? ) no ale cóż powiedziałem jej ze niemam zamiaru tyle czasu czekać i jeżeli tak do tego podchodzi to lepiej to zostawić tak jak jest na co odp ''jak chcesz Twoja decyzja '' .
Czemu to tak wygląda że przez chwilę chce o tym porozmawiać ma ochotę wrócić , a po chwili jak to zwykle postawi swoje ''warunki ? '' które ja mam gdzieś, zaczyna sie gadanie coś w stylu '' moze jednak dobrze ze tak sie skonczyło , nie pasujemy do sb jednak , itp po czym znowu bd cisza jakies 2 tyg i znowu sytuacja sie powtórzy ?
Ogółem przedstawiłem sytuacje bo w jakiś sposób chciałbym to ogarnąć , o co kaman , i czy po prostu sie juz nie odzywac wgl jak cos bd chciala czy jakos to rozegrać ,
Logicznie rzecz biorąc to wygląda tak że laska jest ciekawa czy jeszcze ma opcje powrotu do mnie i w razie jak by sie jej zachciało to może wrócić i tak to sie stara podtrzymywać aż coś innego jej w ręce nie wpadnie ? Mam racje hm, ?
Masz rację. Poproś ją o usunięcie całkowicie Twojego numeru, żeby to zrobiła jeśli jeszcze ma do Ciebie szacunek.
Laska Ciebie sprawdza i tak jak napisałeś "Logicznie rzecz biorąc to wygląda tak że laska jest ciekawa czy jeszcze ma opcje powrotu do mnie i w razie jak by sie jej zachciało to może wrócić i tak to sie stara podtrzymywać aż coś innego jej w ręce nie wpadnie"
musisz ją olać i nie utrzymywać kontaktu. To są jej gierki nie warto nawet rozkminiać o co jej chodzi bo to nie ma większego sensu. KAŻDA opcja jaka wchodzi tutaj w gre jest dla Ciebie negatywna i tak na prawdę nie ma wpływu na efekt końcowy. Może się odzywa bo tęskni, może się odzywa żeby sprawdzić czy może do Ciebie wrócić, może się odzywa bo jej nie wyszło z innym i chce się dowartościować. Możliwości jest bardzo wiele ale i tak nie ma to znaczenia dla Ciebie. Ona nie jest Tobą szczerze zainteresowana. Im dłużej będziesz utrzymywać z nią kontakt tym dłużej nie wyjdziesz na prostą.
Nawiązując do imprez to ja osobiście ustalam takie zasady w swoim związku że nie pozwalam swojej lasce chodzić na imprezy samej, chodzi ze mną albo w ogóle. Ogólnie zazdrość jest zła, ale nie może być tak że nie ma jej wcale. Na imprezy chodzi się w dwóch celach - bawić się i fajnie spędzić czas lub kogoś poznać. Jeśli chce się pobawić to może to robić razem z Tobą i powinno być jej to obojętne lub powinna się cieszyć ze wspólnych imprez. Jeśli chce chodzić sama tzn że chce kogoś poznać i robić rzeczy które Tobie się nie spodobają. Musisz jasno określić zasady i granice i bezwzględnie jej egzekwować. Jak się na nie nie chce zgodzić lub zgadza się ale Cie okłamuje to wycofujesz się z takiej relacji i patrzysz na jej reakcje. Jeśli szczerze nie zrezygnuje z takich zachowań dla Ciebie to kończysz taką znajomość.
W sumie teraz to już nie do końca wygląda tak że ja chce do niej wrócić i tylko o tym myślę , nie mówię że nie mam czasem takich myśli bo są ale bardziej nie wiem hm chce chyba jakoś nie wiem .. trochę odwrócić sytuacje żeby trochę jej dogryźć , pewnie jeżeli zgodziłbym sie na te jej '' warunki '' byli byśmy teraz razem , ale nie podoba mi sie to co ona wymyśla dla tego niema takiej opcji
Co do imprez ja znowu myślę inaczej , laskę na imprezy puszczałem sama ze znajomymi bo cóż sam też lubiłem chodzić ze swoimi bez niej , To moim zdaniem musi być trochę podzielone , ale jakieś granice muszą być , a jeżeli chodziła by tam żeby kogoś innego znaleźć to ok , tak samo by się skończyło jak bym ja trzymał pod kluczem w domu
Nr juz jej kiedyś kazałem usunąć , został ten śmieszny fb na którym pisze od czasu do czasu .
No to blokada
Może to dziecinne, ale pozwoli uniknąć sytuacji w których przychodzą głupie myśli i zwątpienie 
" a jeżeli chodziła by tam żeby kogoś innego znaleźć to ok , tak samo by się skończyło jak bym ja trzymał pod kluczem w domu "
no właśnie nie do końca tak jest. Zobacz, Twoja atrakcyjność w oczach kobiety nie jest ciągle taka sama, są momenty w których jest ona wysoko na skali, ale są też momenty gdzie ona spada. Zasady i reguły ustalasz w momencie gdy ona jest Tobą bardzo zainteresowana i boi się Ciebie stracić. Wtedy zgadza się na bardzo wiele. Jeśli Twoja atrakcyjność zaczyna spadać ale nie spadła jeszcze do tak niskiego poziomu żeby jej nie zależało to stawiając na swoim - pokazując że może Cie stracić (groźba odejścia i straty czytaj chłodnik) powoduje że Twoja atrakcyjność znowu wzrasta i ona się stara. Jeśli natomiast dopuściłeś żeby jej zainteresowanie poszło tak nisko to rzeczywiście nie będzie jej już zależeć i zamykanie jej nic nie da.
W momencie gdy ona zaczyna pogrywać np mówi ze chce sama łazić na imprezy to mówisz (zgodnie z ustalonymi wcześniej zasadami) stanowczo i po męsku NIE I CHUJ. Pokazujesz jej też to czynami - jesteś chłodny. Ona w tym momencie powinna wybrać Ciebie a nie imprezki. Chodzenie przez nią samą na imprezy bez Ciebie przy zachwianym już zainteresowaniu spowoduje że dalszy spadek tego zainteresowania.
Ty prawdopodobnie popełniłeś taki błąd że przy jej spadku zainteresowania (braku atrakcyjności) goniłeś ją i starałeś się gdzie powinieneś zrobić odwrotnie (często spotykane u miłych pizdusi). Jedynym wyjątkiem od tego jest sytuacją gdy to Ty zlewałeś laskę za bardzo i ona już się tym zmęczyła (często spotykane u zimnych drani).
Zakazy chodzenia na imprezy-ciesze sie ze juz od dawna nie jestem w takim CHORYM zwiazku...
W ogole zakazy/nakazy to jak rozmwoy z malymi dziecmi.
Oczywisci to moja bardzo subiektywna opinia
Każdy ma chyba swoje podejście do tych spraw , ja nie miałem nigdy nic do tego i pewnie dalej nie będę miał że dziewczyna idzie na imprezę beze mnie , jeżeli są zachowane granice , tutaj wyglądało to tak że ona zaczęła je przekraczać a mi się to nie podobało i jej o tym otwarcie mówiłem , i potoczyło się to jak widać ,
Tak samo teraz chciała by wrócić ale na swoich warunkach , a ja na nie nie przystanę i co jakiś czas sytuacja sie powtarza co mnie męczy już.
Zastanawiam się teraz jak to trochę odwrócić , bo mi trochę nerwów napsuła i jak to rozegrać żeby ona też trochę to poczuła .
Zaraz powiecie że ja dalej chce do niej wrócić , nie powiem że bym nie wrócił bo często o tym myślę , ale po prostu jej zachowanie szybko sie nie zmieni a ja nie mam zamiaru być z nią i większość chodzić zdenerwowanym , cóż ona ma 19 lat , wiec czasu potrzeba a ja czekać nie mam zamiaru bo.. po co
nic nie rób, sikaj na to, czasu nie trać.
Skoro to jedyna opcja to pewnie tak zrobie
dwa razy do tej samej rzeki sie nie wchodzi , zerwała , koniec , z takimi rzeczami nie ma zartów jesli zdecydowała sie zeby cos takiego powiedziec musza byc tego konsekwencje ,niech sobie lata po tych dyskotekach i szuka kolejnego jelenia, ty nigdy jej zachowania nie zaakceptujesz zawsze bedziesz myslał o tym co ona robiła na tych dyskotekach, szukaj sobie innej a z nia ? chce sie bawic? to badz z nia tylko dla zabawy bez zadnych zobowiazan i przyzwyczajania sie do czasu jak nie poznasz kogos wartosciowego
lukasz32lt
W przypadku autora to nie jest dobry pomysł aby był z nią dla zabawy itp bo znowu mu zacznie zależeć i ona zrobi to samo. Rozstali się jakiś czas temu a on dalej coś tam czuje do niej więc lepiej niech się od niej odetnie raz na zawsze a nie tapla w błocie od nowa. Akurat trafił na taką co lubi jak jest raz dobrze a raz źle, wiem co mówię bo coś takiego przerabiałem. Tutaj nie będzie już lepiej, szkoda czasu i nerwów.
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
Odświeżę trochę , ostatni raz
Myślałem że będzie już spokój , 0 kontaktu od dawna , aż ostatnio znowu dziwne rzeczy się dzieją , niech ktoś spojrzy na to obiektywnie bo ja nie wiem o co kaman .
W święta odezwała się do mnie jej przyjaciółka co mnie zaskoczyło , z nią tak samo nie miałem wgl kontaktu od paru miesięcy , pytania typu co słychac itp itd , i nagle pytanie ''a jak tam z miłościami '' lampka mi się zaświeciła pomyślałem wtf ? ale ok nie wypytywałem o nic , Po tym dziwnym trafem coraz częściej się odzywała , nawet chciała się umówić na picie - co tez było dziwne.
Natomiast ostatnio piły wraz z moją byłą i jej koleżankami w miejscowości 20km dalej , telefony , smsy - przyjedzcie z kumplem , napijemy się , ja mówię ze nigdzie nie jedziemy , chcecie to przyjedzcie same ok po 2h skończyło się marudzenie ( nawet dostawałem sms z nr byłej z pytaniem czy jedziemy ) Wszystko w porządku na 2 dzień dowiedziałem sie że byla szukała transportu żeby do nas przyjechać - ok znowu dziwne trochę ?
Kolejny dzień przyjaciółka byłej znowu pyta czy pijemy dziś , powiedziałem spoko jak przyjedziesz to możemy , ta mi mówi ze może przyjechać ale tylko z moją była ( ona jako kierowca ) powiedziałem jej w prost że nie chce żeby ona przyjechała .. ale dobra w końcu mnie przekonała , pomyślałem no chuj niech przyjedzie przecież nic mi się nie stanie .. przyjechały było dziwnie sztywno , zobaczyłem ją wgl nie miałem ochoty gadać jakiś taki zawias od razu , czy widziałem żeby była coś próbowała ? nie nic po za zagadywaniem o jakieś pierdoły i w pewnym momencie musiałem z nią zostać sam na sam bo tamtej zachciało się siku - dziwne zawsze razem chodziły ale ok .. nie było o czym gadać , myślałem tylko o tym żeby do domu wracać .
Z ciekawości pytam później jej przyjaciółki ,'' powiedz mi szczerze o co chodzi bo to wszystko jest dziwne '' mówi mi ze nic , ze ona raczej nie chce nic itp itd..
Co myślicie ? nie jest to dość dziwne ? czy mi się usrało że ona coś kombinuje znowu , bo mam wrażenie że wraca sie to co było wcześniej a nie po myśli mi to . A i była po za tymi wypytywaniami przez znajomych do mnie nie dzwoni , pisze itp itd
A ty znowu ją rozkminiasz.... ;d Jak na moje oko to się zwyczajnie nawaliła. Przynajmniej ja tak mam, że jak się nawalę to lubie podzwonić do dziewczyn z którymi się spotykałem. Nie chcesz z nią być to nawet nie próbuj tego rozkminiać, bo dajesz jej satysfakjcę swoim ciekawstwem.
no nie chce ale ciekawość często wygrywa po prostu
a że dziwne sytuacje ostatnio to sie zastanawiam co kombinuje heh