Pany jestem po udanej pierwszej randce wczoraj, zakończonej długimi namietnymi KC i macankiem w aucie na dowidzenia. Po powrocie dostałem SMS ze jest w domu i wracała z podniesionym tetnem i takie tam;) ja cos odpisałem i dobranoc.
Dzisiaj dostaje SMS jakoś koło 18: jak mija dzien i jak wrażenia po wczorajszym spotkaniu. Ja odpisałem ze wrazenia "średnio" - wiadomo dla żartu i i juz zacząłem pisać następnego esa ze "żartuję i było OK, przeciez sama wiesz". W momencie nacisniecia wyślij dostaje od niej wiadomość, ze tak myślałam skoro sie nie oddzywasz. Haha, efekt dobry, wnioskuje ze wrażenie dobre wczoraj zrobiłem ale czy przypadkiem nieraz rzeczywiście panny jak sie do nich nie odezwiemy to nie myślą wtedy ze same słabo wypadły ? Oczywiście ona sie uśmiała i żart jej sie średnio podobał:D mowi ze musiała sama pierwsza napisać... sic:/ bo nawet nie minęły 24h a juz zabawy w kto pierwszy napisze?
No myślą, a co mają nie myśleć. Uwaga, kobiety to też LUDZIE!!! Wow, co nie?
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
No dobra, ale co z tego
O borze szumiący, chłopak się chwali, cieszy itd... - co w tym dziwnego?
Może bardzo mu zależało na tej randce, przecież pisze, że pierwsza, a Wy się czepiacie.
Od chwalenia i cieszenia są blogi, a tutaj proszę ja Ciebie zadajemy pytania
Jego pytanie nie należy do bardzo skomplikowanych, a żeby było zabawnie to odpowiedziałem jako jedyny i dostałem jeszcze minusa 
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie