Zastanawiam się w jakim stopniu odpowiadacie na pytania. Np. gdy dziewczyna zapyta się ile macie lat... Ostatnio ja zapytałem się pewnej dziewczyny ile ma lat, ona mi odpowiedziała, a następnie zapytała się ile ja mam, ja jej powiedziałem, że jestem starszy od niej, później gdy się ponownie pytała to mówiłem jej, że i tak nie powiem. Jak to u was wygląda? W jakim stopniu się odkrywacie? Ile mówicie dziewczyną o sobie?
hehe... śmieszne, że dosłownie chwile przed Tobą zadałem pytanie na podobny temat
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
Ja staram się być tajemniczy nie mowie wszystkiego do końca każe się domyślać i wyciągać ze mnie informacje snuć domysły...nie odkrywam się...choc nie utajniam tez wszystkiego jak leci...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Zabrzmi to dziwnie ale... odpowiadam na pytania na które mam chęć i tyle ile uażam za stosowne. Na te na które nie chcę nie odpowiadam ot wszystko.
Żeby zaraz kombinować z tym w jakim stopniu odpowiadać albo nie to lekka przesada.
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."