Cześć, to mój pierwszy wpis, więc jeżeli będą jakieś nieścisłości to dajcie znać i postaram się to naprawić.
Do rzeczy, sprawa wygląda następująco:
Poznałem "xyz" na uczelni, długo się przełamywałem, żeby cokolwiek zadziałać(co było błędem z perspektywy czasu),jednak w końcu się udało. Przy okazji wspólnej podróży autobusem zacząłem rozmowę jakimiś pierdołami, historiami. Droga była całkiem długa, jednak ani przez chwilę nie zapanowała niezręczna cisza - po prostu dobrze się rozmawiało. Kiedy już miałem wysiadać zapytałem czy nie zechciałaby spotkać się na jakąś kawę. Odpowiedziała twierdząco, więc wziąłem od niej numer. Nie odzywałem się gdzieś przez około 10-12 dni, bo miałem bardzo dużo na głowie i nie miałem chwili wolnego czasu. Po tym czasie wysłałem do niej SMS'a ( BŁĄD - ? ) z pytaniem czy mnie pamięta i propozycją spotkania. Odpisała mi po 10h, że świetnie mnie pamięta, ale nie jest pewna czy spotkanie to dobry pomysł, bo kogoś ma i przeprasza, że nie powiedziała od razu. Powiedziałem jej, że to tylko kawa - nic zobowiązującego. Odpisała mi po znów po 8h , że teraz nie może bo ma dużo do nadrobienia na uczelni. Na koniec dodała cytuję: "może kiedyś".
Z perspektywy rozmowy w autobusie nie obstawiałem takiego przebiegu wydarzeń. Jak to ugryźć?
Laska zbiła mnie z tropu. Podała mi numer w autobusie, tylko po to żeby nie robić z siebie idiotki?
Zapraszam do komentowania.
zjebałeś czekając,
ile razy tak miałem ze po DG nie chciało mi się dzwonic do Targetów i jak już się odezwałem to laska kiedyś zafascynowana chociażby po direcie, to po upływie czasu.. odmawiała...
Zrobiłeś sporo błędów, więc tak na przyszłość:
Nie pytaj się jej "zapytałem czy nie zechciałaby spotkać się na jakąś kawę." Tu mogłeś się narzucić, a nie stawiać ją na wyższym szczeblu aby decydowała. Mogłeś powiedzieć "chciałbym spotkać się z Tobą..." Ale dobra mniejsza o to...
SMS Po 10-12 dniach, chłopie ogarnij się. Trzeba było zadzwonić. A Ty jeszcze pytasz czy SMS był błędęm. Taaaak!!! ten błąd zrujnował Twoją całą akcję.
Nie daj się wkręcić że kogoś ma, no może tak ale Ona Cię wkręca, bo nie zrobiłeś na niej wystarczającego wrażenia, w autobusie. A eskalowałeś dotyk chociaż???
Może podając Ci nr liczyła na jakąś relację z Tobą, ale sądzę że po SMSsie zwątpiła, bo nie zadzwoniłeś tylko napisałeś do niej jak 90% spękanego społeczeństwa nie wprowadzając nic oryginalnego w relację. I odpisała Ci abyś nie poczuł się smutny...
"Wiedzieć, to nie wszystko- trzeba stosować. Chcieć, to nie wszystko- trzeba czynić."
" SMSsie zwątpiła, bo nie zadzwoniłeś tylko napisałeś do niej jak 90% spękanego społeczeństwa nie wprowadzając nic oryginalnego w relację "
gówno prawda, za bardzo analizujesz i opierasz się na teorii
błedem było to ze nie odezwał się następnego dnia.. tyle
" Nie pytaj się jej "zapytałem czy nie zechciałaby spotkać się na jakąś kawę." Tu mogłeś się narzucić, a nie stawiać ją na wyższym szczeblu aby decydowała. Mogłeś powiedzieć "chciałbym spotkać się z Tobą..." Ale dobra mniejsza o to..."
Dał jej wybór okej może i błąd z jego strony ale numer dała sprawy nie było, sam tak robie przy NC czesto, że mówie " Nie jestem kolekcjonerem numerów wiec.. jak nie chcesz nie dawaj mi numeru "
" A eskalowałeś dotyk chociaż??? "
Co to za pytanie w ogole ? Chetnie zobacze jak ty eskalujesz i co zrobisz gdy laska Ci powie : " Nie dotykaj mnie " lub " robisz to niby przez przypadek "
Ludzie ogarnijcie troche
"gówno prawda, za bardzo analizujesz i opierasz się na teorii
błedem było to ze nie odezwał się następnego dnia.. tyle"
Dla sprostowania doradzając opieram się jedynie na Swoim własnym doświadczeniu, a nie na teorii. Więc jesteś w błędzie. Ale spoko nie mam zamiaru kłócić się publicznie na stronce.
"Co to za pytanie w ogole ? Chetnie zobacze jak ty eskalujesz i co zrobisz gdy laska Ci powie : " Nie dotykaj mnie " lub " robisz to niby przez przypadek ""
Hehe Spoko nie będę się rozpisywał tylko zapraszam na DG a sam zobaczysz co robię i jak działam
"Wiedzieć, to nie wszystko- trzeba stosować. Chcieć, to nie wszystko- trzeba czynić."
Nie odezwałem się następnego dnia, bo nie było takiej możliwości.
Miałem odezwać się i zaproponować spotkanie za 2 tygodnie?
Nonsens.
Trzeba było zadzwonić, co do tego nie mam teraz już żadnych wątpliwości.
Spróbuję ugrać coś jeszcze w realu, tylko czy uda mi się wyjść obronną ręką po tym fail'u?
Jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa
Mecz trwa.
Ty z nią w rugby grac nie bedziesz.. masz ją uwieść ;D
Miał się odezwać następnego dnia, nie, po co, ledwo ją poznał i już.
2-3 dni i wystarczy te 12 to za dużo zdecydowanie
Poczekaj 3-4 dni, zadzwoń i ustaw się z nią, odmówi to już raczej pozamiatane
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Taak!POPEŁNIŁEŚ DUŻY BŁĄD PISZĄC SMS'A I SIĘ PRZYPOMINAJĄC ORAZ TO ZE TYLE CZEKAŁEŚ!DUŻYCH SZANS CI NIE DAJE ALE SPRÓBUJ POCZYTAJ PODSTAWY POĆWICZ PODBIJ DO NIEJ I UMÓW SIĘ TEGO SAMEGO DNIA NA SPOTKANIE Z NIĄ...JAK WSPOMNI COŚ O CHŁOPAKU POWIEDZ ZE SPOTYKASZ SIĘ Z NIĄ NIE Z CHŁOPAKIEM I ON CIE NIE INTERESUJE,NIE CHCESZ O NIM ROZMAWIAĆ...Działaj i PRÓBUJ POWODZENIA!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Dla mnie za późno się odezwałeś plus sms - zawsze łatwiej odmówić.